Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień1 - 0
- 2026, Lipiec9 - 0
- 2026, Czerwiec38 - 2
- 2026, Maj27 - 22
- 2026, Kwiecień37 - 30
- 2026, Marzec32 - 30
- 2026, Luty31 - 26
- 2026, Styczeń33 - 28
- 2025, Grudzień39 - 35
- 2025, Listopad35 - 30
- 2025, Październik30 - 30
- 2025, Wrzesień25 - 33
- 2025, Sierpień27 - 45
- 2025, Lipiec41 - 87
- 2025, Czerwiec36 - 96
- 2025, Maj41 - 94
- 2025, Kwiecień37 - 69
- 2025, Marzec45 - 111
- 2025, Luty29 - 87
- 2025, Styczeń27 - 54
- 2024, Grudzień30 - 86
- 2024, Listopad24 - 42
- 2024, Październik30 - 55
- 2024, Wrzesień19 - 27
- 2024, Sierpień33 - 67
- 2024, Lipiec50 - 94
- 2024, Czerwiec38 - 89
- 2024, Maj30 - 64
- 2024, Kwiecień24 - 69
- 2024, Marzec29 - 62
- 2024, Luty31 - 50
- 2024, Styczeń25 - 40
- 2023, Grudzień23 - 32
- 2023, Listopad26 - 36
- 2023, Październik21 - 24
- 2023, Wrzesień20 - 22
- 2023, Sierpień38 - 46
- 2023, Lipiec62 - 68
- 2023, Czerwiec59 - 65
- 2023, Maj48 - 50
- 2023, Kwiecień32 - 50
- 2023, Marzec27 - 39
- 2023, Luty17 - 17
- 2023, Styczeń28 - 23
- 2022, Grudzień35 - 11
- 2022, Listopad24 - 29
- 2022, Październik28 - 40
- 2022, Wrzesień28 - 39
- 2022, Sierpień28 - 34
- 2022, Lipiec28 - 46
- 2022, Czerwiec31 - 50
- 2022, Maj31 - 55
- 2022, Kwiecień23 - 46
- 2022, Marzec32 - 49
- 2022, Luty24 - 33
- 2022, Styczeń20 - 20
- 2021, Grudzień25 - 26
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik25 - 29
- 2021, Wrzesień32 - 27
- 2021, Sierpień28 - 27
- 2021, Lipiec37 - 39
- 2021, Czerwiec32 - 33
- 2021, Maj31 - 46
- 2021, Kwiecień26 - 30
- 2021, Marzec28 - 21
- 2021, Luty22 - 12
- 2021, Styczeń24 - 13
- 2020, Grudzień29 - 25
- 2020, Listopad22 - 32
- 2020, Październik29 - 14
- 2020, Wrzesień32 - 8
- 2020, Sierpień33 - 1
- 2020, Lipiec29 - 9
- 2020, Czerwiec27 - 7
- 2020, Maj26 - 9
- 2020, Kwiecień17 - 14
- 2020, Marzec25 - 10
- 2020, Luty29 - 2
- 2020, Styczeń24 - 3
- 2019, Grudzień31 - 2
- 2019, Listopad25 - 5
- 2019, Październik38 - 11
- 2019, Wrzesień33 - 8
- 2019, Sierpień23 - 3
- 2019, Lipiec23 - 7
- 2019, Czerwiec34 - 0
- 2019, Maj39 - 17
- 2019, Kwiecień35 - 0
- 2019, Marzec35 - 2
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń30 - 0
- 2018, Grudzień31 - 0
- 2018, Listopad33 - 0
- 2018, Październik26 - 0
- 2018, Wrzesień33 - 1
- 2018, Sierpień27 - 0
- 2018, Lipiec45 - 0
- 2018, Czerwiec43 - 2
- 2018, Maj35 - 0
- 2018, Kwiecień34 - 0
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty5 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień23 - 2
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik30 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień37 - 0
- 2017, Lipiec28 - 0
- 2017, Czerwiec39 - 0
- 2017, Maj47 - 0
- 2017, Kwiecień35 - 0
- 2017, Marzec25 - 0
- 2017, Luty18 - 0
- 2017, Styczeń35 - 0
- 2016, Grudzień35 - 2
- 2016, Listopad36 - 0
- 2016, Październik37 - 0
- 2016, Wrzesień33 - 0
- 2016, Sierpień22 - 1
- 2016, Lipiec40 - 0
- 2016, Czerwiec40 - 0
- 2016, Maj40 - 0
- 2016, Kwiecień37 - 0
- 2016, Marzec26 - 0
- 2016, Luty25 - 1
- 2016, Styczeń26 - 6
- 2015, Grudzień28 - 1
- 2015, Listopad25 - 6
- 2015, Październik33 - 1
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec34 - 3
- 2015, Czerwiec34 - 0
- 2015, Maj35 - 8
- 2015, Kwiecień29 - 7
- 2015, Marzec26 - 1
- 2015, Luty22 - 3
- 2015, Styczeń27 - 2
- 2014, Grudzień22 - 1
- 2014, Listopad21 - 1
- 2014, Październik17 - 2
- 2014, Wrzesień32 - 4
- 2014, Sierpień31 - 2
- 2014, Lipiec14 - 1
- 2014, Czerwiec17 - 3
- 2014, Maj8 - 0
- 2014, Kwiecień10 - 2
- 2014, Marzec13 - 3
- 2014, Luty17 - 2
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 5
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik18 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 1
- 2013, Sierpień27 - 0
- 2013, Lipiec15 - 1
- 2013, Czerwiec13 - 8
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień18 - 5
- 2013, Marzec7 - 5
- 2013, Luty6 - 0
- 2013, Styczeń4 - 0
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad7 - 2
- 2012, Październik22 - 1
- 2012, Wrzesień4 - 3
- 2012, Sierpień20 - 2
- 2012, Lipiec21 - 4
- 2012, Czerwiec25 - 3
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 3
- 2012, Marzec14 - 5
- 2012, Luty5 - 0
- 2012, Styczeń5 - 2
- 2011, Grudzień4 - 3
- 2011, Listopad10 - 2
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
góry
| Dystans całkowity: | 6489.64 km (w terenie 1844.36 km; 28.42%) |
| Czas w ruchu: | 425:37 |
| Średnia prędkość: | 15.25 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.40 km/h |
| Liczba aktywności: | 106 |
| Średnio na aktywność: | 61.22 km i 4h 00m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
64.09 km
0.00 km teren
04:29 h
14.30 km/h:
Maks. pr.:35.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Pętla czterech dolin
Niedziela, 14 czerwca 2026 · dodano: 20.07.2026 | Komentarze 0
Drugi dzień górskiej jazdy, dawno tak nie miałem. Podobnie jak wczoraj zameldowaliśmy się rano na Przełęczy karpnickiej, wspinacze poszli chodzić w pionie, a ja ruszyłem na rower. Dziś kierunek trochę bardziej płaski. Najpierw zjazd do Karpnik.
Zjazd do Karpnik z widokiem na zachmurzoną Śnieżkę © Kuba7033

Pałac w Karpnikach © Kuba7033
Następnie przez Bukowiec do Mysłakowic.

Karkonosze widziane z okolic Bukowca © Kuba7033

Bociany w Mysłakowicach © Kuba7033

Pesa SA134-003 jako pociąg relacji Jelenia Góra - Karpacz jedzie przez Mysłakowice © Kuba7033
Mysłakowice dawniej nazywały się Zillerthal, od przybyszów z tyrolskiej doliny Zillertal. Byli to protestanci wygnani z katolickiego Tyrolu. Osiedli na skraju Karkonoszy, do dzis w miasteczku widać ślady tyrolskiej tradycji, kościół, domy.

Kościół w Mysłakowicach z daleka © Kuba7033

Kościół w Mysłakowicach z bliska © Kuba7033

Bociany na Pałacu Cesarskim w Myslakowicach © Kuba7033

Łomnica w Mysłakowicach © Kuba7033

W Mysłakowicach © Kuba7033

Dom Tyrolski w Mysłakowicach © Kuba7033
Następnie lasami Kotliny Jeleniogórskiej dojechałem do Jeleniej Góry.

Na zboczu Żeleźniaka © Kuba7033
Jelenią zahaczyłem tylko skrajem, zrobiłem mały fotostop kolejowy i przerwę na batonika.

Pesa SA134-003 jako pociąg relacji Karpacz - Jelenia Góra wjeżdża na stację końcową © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-042 jako pociąg relacji Szklarska Poręba Grn. - Wrocław Gł. opuszcza Jelenią Górę © Kuba7033

EP07P-2001 z pociągiem Regio Kamieńczyk relacji Poznań Gł. - Szklarska Poręba Grn. wjeżdża do Jeleniej Góry © Kuba7033

Newag Griffin EU160-068 z IC Śnieżka relacji Warszawa Wsch. - Szklarska Poręba Grn. wjeżdża do Jeleniej Góry © Kuba7033

Pesa SA134-003 jako pociąg relacji Jelenia Góra - Karpacz na przystanku Łomnica Średnia © Kuba7033
I przez Łomnicę udałem się w kierunku Wojanowa. Byłem tam już nie raz, ale nad Bóbr zawsze mnie ciągnie, jak tu jestem.

Bóbr poniżej Łomnicy © Kuba7033

Kaczki na Bobrze © Kuba7033

Zabudowa przy Pałacu Wojanów © Kuba7033

Pałac Wojanów © Kuba7033
Wcześniej w Jeleniej dopadł mnie krótki deszcz, następnie w Wojanowie większa ulewa, przeczekałem na stacji.

Impuls 45We-029 jako pociąg relacji Wrocław Gł. - Jelenia Góra wjeżdża na stację Wojanów © Kuba7033

Newag Griffin EU160-056 z IC Orzeszkowa relacji Szklarska Poręba Grn. - Warszawa Wsch. mija stację Wojanów © Kuba7033
Po deszczu momentalnie wyszło słońce i ruszyłem w stronę Gór Kaczawskich przez okolice wsi Januszowice. Piękne miejsce w tym słońcu.

W okolicy Januszowic © Kuba7033

Sarna na łące © Kuba7033

Widok na Komarno i Góry Kaczawskie z okolic Januszowic © Kuba7033
Niestety w Komarnie kolejna ulewa, przeczekana na przystanku autobusowym (akurat miałem farta, bo jechał jeden z nielicznych tego dnia kursów autobus tutaj)

Yutong E12LF #871 w Komarnie © Kuba7033
Przestało padać, ruszyłem, kilkaset metrów nagle wpadłem w ścianę wody. Ale krótki to był deszcz, nawet nie miałem gdzie się schować

Podeszczowo na polnej drodze w Komarnie © Kuba7033
Po chwili znów słońce, drapałem się po leśnych drogach, by dotrzeć do Wojcieszowa. Tytuł wpisu to pętla czterech dolin - mimo, ze dziś trasa miała być płaska to musiałem przeskoczyć rowerem między dolinami czterech rzek - Jedlicy, Łomnicy, Bobru i Kaczawy.

Widok z Komarna na Góry Sokole i Karkonosze © Kuba7033

Kaczawa w Wojcieszowie © Kuba7033

Niedostępny dla rowerzysty most na Kaczawie © Kuba7033

Kolej Doliny Kaczawy w Wojcieszowie © Kuba7033

Śnieżka i Góry Sokole widziane z zbocza Dudziarza © Kuba7033
Jak na taką włóczęgę tylko raz trafiłem na mało przejezdną drogą. Jak się okazało, obok było bardziej wyjeżdżone.

Zarośnięta droga do Radomierza © Kuba7033

Rudawy Janowickie widziane z okolic Radomierza © Kuba7033
Na koniec zjechałem do Trzcińska. Mam sentyment do tej stacji. Gdy byłem mały będąc tu z rodzicami spotkaliśmy sympatycznego psa, który zjadał nam ciastka, w zniszczonym dziś budynku stacji była kasa, do dziś mam kartonowe bilety na pociąg zakupione tutaj w latach dziewięćdziesiątych. Gdy dotarłem tutaj dziś zanosiło się na deszcz. Siadłem w wiacie i czekałem, kilka minut i ściana wody spadła.

Dawny budynek stacyjny w Trzcińsku © Kuba7033

EP07-1037 z IC Pomorzanin relacji Jelenia Góra - Gdynia Gł. mija przystanek Trzcińsko © Kuba7033

Impuls 36We-016+015 jako pociąg relacji Wrocław Gł. - Szklarska Poręba Grn. wjeżdża na przystanek Trzcińsko © Kuba7033

Impuls 36We-016+015 jako pociąg relacji Wrocław Gł. - Szklarska Poręba Grn. opuszcza przystanek Trzcińsko © Kuba7033
Ulewa wygoniła wszystkich wspinaczy ze skał. Tym samy szybko ruszyłem na parking pakowac sie w drogę powrotną z moimi wspinaczami.

Bóbr w Trzcińsku © Kuba7033

Krowa i gęś egipska w Trzcińsku © Kuba7033
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
67.72 km
27.30 km teren
04:50 h
14.01 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Rudawska pętla
Sobota, 13 czerwca 2026 · dodano: 17.07.2026 | Komentarze 0
Miałem okazje zabrać się autem w Rudawy Janowickie z dwójką wspinaczy i miejsce w aucie na rower. Nie można takiej okazji przegapić i jeszcze byłem kierowcą ekipy. Rozładowałem się na Przełęczy Karpnickiej, towarzysze poszli chodzić po kamieniach, a ja miałem jakieś 8 godzin na rowerowanie.Ułożyłem sobie trasę kluczącą po okolicy Karpnik, Trzcińska, Kowar i Ogorzelca. Pogoda była nie pewna, wiec w każdej chwili mogłem mieć konieczność zawrotu do auta.
Na początek pojechałem wzdłuż Bobru do Łomnicy.

Sokolik widziany z Trzcińska © Kuba7033

Dom w Dolinie Bobru © Kuba7033

Nad Bobrem koło Trzcińska © Kuba7033

Pałac w Łomnicy © Kuba7033

SA134-004 jako pociąg relacji Jelenia Góra - Karpacz mija Łomnicę © Kuba7033
Następnie w kierunku Karpnik.

Góry Sokole widziane z okolic Łomnicy © Kuba7033

Stawy Karpnickie na tle Rudaw Janowickich © Kuba7033

Łabędzia rodzina na stawie koło Karpnik © Kuba7033

Czapla na drzewie nad stawem koło Karpnik © Kuba7033

Druga czapla na drzewie nad stawem koło Karpnik © Kuba7033
I dalej do Bukowca, gdzie trafiłem na fajny punkt widokowy - wieża Strażnica. Z wieży było widać, że idzie na mnie deszcz.

Kościół w Bukowcu na tle deszczowych Karkonoszy © Kuba7033

Strażnica koło Bukowca © Kuba7033

Widok z Strażnicy w kierunku Mysłakowic i Śnieżnych Kotłów © Kuba7033

Widok z Strażnicy w kierunku Miłkowa, Karpacza, Kopy i Śnieżki © Kuba7033

Widok z Strażnicy na Góry Kaczawskie © Kuba7033
Deszcz przeczekałem na przystanku w Bukowcu.

Stary dom w Bukowcu © Kuba7033

Kościół w Bukowcu © Kuba7033
Potem zajrzałem zwiedzić tutejszy pałac - dokładniej jego otoczenie.

Owczarnia w Bukowcu © Kuba7033

Pałac w Bukowcu © Kuba7033

Zabudowa przy pałacu w Bukowcu © Kuba7033
I ruszyłem w kierunku Gruszkowa, jednej z piękniejszych wsi w okolicy. Jeśli nie najpiękniejszej. Zdjęć brak, bo na podjeździe przez wieś nie bardzo miałem ochotę stawać.

Śnieżka i Równia pod Śnieżką widziane z Bukowca © Kuba7033

Star w Jeżynach © Kuba7033

Osiołek w Rudawach Janowickich © Kuba7033

Pastwisko w okolicy Gruszkowa © Kuba7033

Stary dom w Gruszkowie © Kuba7033
Na końcu podjazdu niespodzianka, autobus z Szwecji, potem na szlaku spotkałem grupę szwedzkich turystów. Ciekawe, w tak mało popularnym miejscu.

Setra S415UL z Szwecji na Przełęczy pod Średnicą © Kuba7033
Z Przełęczy pod Średnicą ruszyłem w kierunku Przełęczy Kowarskiej i dalej zjazd do Ogorzelca.

Kamieniołom w Ogorzelcu na tle Sudetów Wałbrzyskich, Gór Suchych, Kruczych © Kuba7033
Kawałek jechaełm drogą wojewódzką, po drodze uratowałem jednego ślimaka.

Uratowany winniczek © Kuba7033

Chełmiec i Trójgarb widziane z okolic Leszczyńca © Kuba7033
Na deserek czekał mnie podjazd na przełęcz Rędzińską. po drodze jechałem przez wieś Rędziny - tu czas na wspomnienia. tej zimy podczas wędrówki w tej wiacie odpoczywałem, jedyne miejsce do siedzenia po 20 km wędrówki po śniegu - obszczana wiata, ale w końcu mogłem odpocząć bez wiatru i błota śniegowego.

W Rędzinach © Kuba7033
Przełęcz mnie sponiewierała, ale warto było, bo piękne miejsce.

Widok w kierunku Sudetów Wałbrzyskich z Przełęczy Rędzińskiej © Kuba7033

Na Przełęczy Rędzińskiej © Kuba7033

Kościoły w Wieściszowicach © Kuba7033
Na koniec jeszcze przeprawa przez łąkę z ledwo widoczną drogę i przez Rudawy zjazd na Przełęcz Karpnicką.

Naparstnicowa łąka © Kuba7033

Widok na Marciszów i Góry Kaczawskie z okolic Mniszkowa © Kuba7033
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
100.05 km
24.00 km teren
06:42 h
14.93 km/h:
Maks. pr.:44.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Wyrypa Opawsko-Jesenicka
Sobota, 25 kwietnia 2026 · dodano: 08.05.2026 | Komentarze 4
Podobnie jak rok temu byłem kierowcą brata, który startował w Ultramaratonie 3xKopa. Wstaliśmy rano, by chwilę po 5tej ruszyć z Wrocławia do Pokrzywnej. Start maratonu był o 8, z Wrocławia to prawie 2 godzinki drogi, więc optymalnie.Zawodnicy wystartowali, a ja wyjąłem rower z auta i ruszyłem na moją rowerową wyrypę po Górach Opawskich i Jesenikach. Trasa trochę inna niż rok temu, nie porwałem się na Pradziada, co nie znaczy że było łatwo.
Z Pokrzywnej pojechałem doliną Złotego Potoku do Jarnołtówka, a następnie do Złatych Hor.

Złoty Potok w Pokrzywnej © Kuba7033

Widok na Prcny Vrch z Jarnołtówka © Kuba7033

Widok na Masyw Bilch Skal z Jarnołtówka © Kuba7033

Biskupia Kopa widziana z granicy polsko-czeskiej © Kuba7033

Droga wzdłuż polsko-czeskiej granicy koło Zlatych Hor © Kuba7033

Czapla na łące koło Zlatych Hor © Kuba7033
Jazda była połączona z podziwianiem wiosennej zieleni Gór Opawskich. W Złatych Horach zajrzałem na stację kolejową, stał tu klasyczny czeski motoraczek, symbol czeskiej kolei lokalnej.

810 599 na stacji Zlate Hory © Kuba7033
Następnie ruszyłem na pierwszy dziś podjazd zboczami Plesivca

Myszołów ponad Górami Opawskimi © Kuba7033
By chwilę później zjechać do wsi Dolni Udoli.

Dolni Udoli © Kuba7033

W Dolni Udoli © Kuba7033
I zacząć podjazd do wsi Rejviz. Nie ma lekko. W Rejviz byłem rok temu, ale to cudne miejsce na granicy Jeseników i Gór Opawskich. Jest tu spore górskie torfowisko i piękna górska architektura małej wsi.

Łąki w Rejviz © Kuba7033

W Rejviz © Kuba7033
Nawet nowe budynki, mimo że niektóre dają po oczach to jakoś pasują.

Nowa zabudowa w Rejviz © Kuba7033

Stara zabudowa w Rejviz © Kuba7033
Następnie leśną drogą ruszyłem w kierunku miasta Jesenik, najpierw zboczami masywu Bilych Skał, by zjechać do wsi Ceska Ves.

Widok na Polskę z zboczy Bleskovca © Kuba7033

Zbliżenie na Nysę z Jeseników © Kuba7033
Podczas zjazdu już widziałem cel kolejnego podjazdu.

Ceska Ves © Kuba7033

Priessnitz widziane z zbocza Zlatego Chlumu © Kuba7033
W Jesenikach i Górach Opawskich nadal widać skutki powodzi z września 2024.

W Ceskej Ves © Kuba7033

Kościół w Świętego Józefa w Ceska Ves © Kuba7033
Z Ceskej Wsi wjechałem znowu w górę do kompleksu uzdrowiskowego Priessnitz, przyjemne miejsce z widokiem na okolice.

W Priessnitz © Kuba7033

Sanatorium Priessnitz © Kuba7033

Widok z Priessnitz na Pradziada © Kuba7033
Następnie zjechałem do Jesenika, oczywiście zajrzałem w Jeseniku na stację kolejową. Stał tu Nurek oraz Stadler GTW.

750 703 z pociągiem relacji Jesenik - Zabreh na Morave stoi na stacji Jesenik © Kuba7033

Stadler GTW 646 na stacji Jesenik © Kuba7033
Następnie przez miasteczko i park przejechałem na drugą stronę Jesenika na najbardziej srogi dziś podjazd.

ul. Tyrsova w Jeseniku © Kuba7033

Na rynku w Jeseniku © Kuba7033

Pomnik Priessnitzów w Jeseniku © Kuba7033
Piekło, 1700 metrów, średnio 12% z ściankami po 17%.

Podjazd Rejvizka © Kuba7033
Ale jak to górach na koniec każdego podjazdu czeka kolejny podjazd i czasem widoczek. Popodziwiałem i już łagodniej jechałem trawersem masywu Velkgo Bradla na 1050 m npm.

Widok na Jesenik z zbocza Dlouhej Hory © Kuba7033

Droga zboczami Srnci Vrchu © Kuba7033
A potem zjazd w kierunku Rejviz fajną leśną górską szosą.

Opavska Cesta © Kuba7033

Widok w stronę Nysy z Jeseników © Kuba7033
Dalej lekki podjazd bo wrednym luźnym tłuczniu. Masakra.

Nad Hornim Udoli © Kuba7033
I zjazd do Hermanovic.

Krowy na zboczu Heřmanovický vrch © Kuba7033

Krowy na zboczu Heřmanovický vrch © Kuba7033
Z Hermanovic znów pod górę z widoczkami z Gór Opawskich w kierunku Polski. Widoczność całkiem spoko, nawet było widać Elektrownie Opole oddaloną o jakieś 67 km w linii prostej.

Biskupia Kopa widziana z okolic Hermanovic © Kuba7033

Zlate Hory i sanktuarium Maria Pomocna © Kuba7033

Zlate Hory i Nysa widziane z okolic Pramen Osoblahy © Kuba7033

Droga zboczem Solnej Hory © Kuba7033

Petrovice i Polska widziane z zbocza Solnej Hory © Kuba7033

Zbliżenie na Elektrownie Opole z Gór Opawskich © Kuba7033
Góry pożegnałem w okolicy wsi Jindřichov mając prawie 2000 m w pionie dziś.

Droga wzdłuż Svinnego Potoku © Kuba7033

Jindřichov © Kuba7033

Tatry w Jindřichovie © Kuba7033
Jeszcze na koniec czekał mnie mały podjazd na punkt widokowy górki Świętgo Rocha, cudna wiosenna droga.

Droga na Svatý Roch © Kuba7033

Widok z Svatý Roch na Polskę © Kuba7033
I dotarłem na metę. Teraz tylko coś zjeść, ogarnąć się, odpocząć i czekać na maratończyka. Na szczęście musiałem czekać tylko jakieś 2-3 godziny, szybko zleciało.

Na mecie biegu 3xKopa © Kuba7033
Fajnie spędzona ostatnia niedziela kwietnia, pogoda bardziej dopisała niż rok temu, cała trasa w krótkich ciuchach, cieplutko, super.
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
40.06 km
14.00 km teren
03:07 h
12.85 km/h:
Maks. pr.:39.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Rapha 500 - Sylwestrowy wjazd mini na Ślężę zimowo i z bólem kolana
Środa, 31 grudnia 2025 · dodano: 06.01.2026 | Komentarze 2
Silne mrozy i wczorajsza kontuzja kolana to nie był dobry sygnał do jazdy rowerem na Ślężę w Sylwestra z Wrocławia i potem powrotem pykając tym samym ponad 100 km. Wybrałem opcję mini, która się stała wersją mikro. Pojechałem z Wrocławia pociągiem do Mietkowa.Dzięki temu zamiast 45 km zrobiłem tylko 15 km z Mietkowa do Sobótki i wcześniej 6 km na przystanek kolejowy z domu. Połowę mniej płacąc tylko 21,70 zł. Nie warto, ale kolano.

Impuls 36We-013 jako pociąg relacji Wrocław Gł. - Jelenia Góra opuszcza stację Mietków © Kuba7033
Z Mietkowa powoli delikatnie wiedząc, że mam zapas czasu do startu Sylwestrowego Tradycyjnego Wjazdu na Ślężę z Bartkiem Huzarskim, jechałem do Sobótki. Kolano czułem, ale nie jakoś strasznie, tylko było zamiast bólu czuć brak mocy w nodze.

Droga Mietków - Garncarsko z widokiem na Ślężę © Kuba7033

Sarny w okolicy Maniowa © Kuba7033
W Strzeblowie zrobiłem krótki postój pod motoryzacyjnym cmentarzyskiem, tyle ciężarówek wydawałoby się, że nowych, a tak naprawdę mających na pewno ponad milion km każda na liczniku.

Cmentarzysko motoryzacyjne w Strzeblowie I © Kuba7033

Cmentarzysko motoryzacyjne w Strzeblowie II © Kuba7033

Cmentarzysko motoryzacyjne w Strzeblowie III © Kuba7033

Widok z Sobotki na Pyszczyńską Górę © Kuba7033
Na start pod stadion w Sobótce dotarłem 15 min przed czasem. Wiało zimnem, ja też trochę już zmarzłem. Z racji mojej niedyspozycji postanowiłem nie czekać na start i ruszyć wcześniej. Wiedziałem, że będę jechać wolniej od grupy.

W Sobótce pod stadionem © Kuba7033
Na ślężańskich drogach warun był zimowy, ale dobry do jazdy. W sumie gdyby przyjechał autem tylko na jazdę po Ślęży to mogłem założyć kolcowe opony. Ale na zwykłych też dawałem radę. Jechałem nieśpiesznie w kierunku Tąpadeł.

Zimowo na Trakcie Bolka I © Kuba7033
Był też postój pod źródłem Joanny, tak jak miała na imię moja śp. mama, byłem z nią tu nie raz w życiu, Mama zresztą była kibicką Bartka Huzarskiego, gdy ten jeździł w peletonie World Touru i to ona mi dala info w 2017 o takim wspólnym wjeździe. I tak dziś byłem już jak dobrze liczę 7 raz w sylwestra w Masywie Ślęży.

Źródło Joanny © Kuba7033
Smutny jechałem dalej zimowym Traktem Bolka. Ekipa wyprzedziła mnie w pobliżu Tąpadeł, akurat tuż przed zjazdem na przełęcz. Więc idealnie, mieli tempo takie, którego bym nie utrzymał bez przeciążania kolana.

Zimowo na Trakcie Bolka II © Kuba7033
Z Tąpadeł ruszyłem z całą grupą, ale szybko zostałem na końcu.

Ekipa na Tąpadłach © Kuba7033
Byłem tak zmotywowany aby wjechać na szczyt kończąc ten beznadziejny rok w "tradycyjny" sposób. Lekko, 1/3 na niektórych odcinkach wolniej niż mój PR, na niektórych dwa razy wolniej. Ale noga, śnieg nie pomagały.

Na żółtym szlaku na Ślężę © Kuba7033
Wjechałem, prowadząc rower tylko kilkadziesiąt metrów, gdzie koła ślizgały. Sukces, mogłem podziwiać zimowy krajobraz Ślęży i widoków na moje Sudety i Równinę Wrocławską i nie tylko.

Kościół na Ślęży © Kuba7033

Widok z Ślęży w kierunku Mietkowa © Kuba7033

Pusto i śnieżnie na Ślęży © Kuba7033
Widoki z wieży były cudne, tylko strasznie wiało. Ale cóż, jest zima, to jest zimno.

Widok w stronę Gór Sowich ze Ślęży © Kuba7033

Widok na Świdnicę z Chełmcem i Trójgarbem w tle © Kuba7033

Widok w kierunku Wrocławia z ślężańskiej wieży © Kuba7033

Widok w kierunku Maniowa z fabrykami w okolicy Miękini i Środy Śląskiej w tle © Kuba7033

Zimowo na Ślęży I © Kuba7033

Zimowo na Ślęży II © Kuba7033
Zjeżdżając z szczytu zastałem kolano, nie chciało się ruszać. Bałem się, że je dobiłem (o ja głupi jestem).

U stóp Ślęży w Będkowicach © Kuba7033
Było mi zimno po zjeździe, zaczynał padać śnieg, spojrzałem w KD Go, za kilkanaście minut mam pociąg z Sobotki do Wrocławia. Zdecydowałem się wrócić do Wrocławia pociągiem. To była dobra decyzja za ponad 26 zł godzinnej jazdy na wrocławski Mikołajów. Kolano odpoczęło, ja się w Impulsie ogrzałem i potem miałem tylko 4 km do domu z Mikołajowa. kilometry do Raphy wykręcone, Ślęża zdobyta, jest lepiej niż myślałem. I jeszcze nowe lampki w drodze do paczkomatu.

Pesa SA134-005 jako pociąg KD Ślęża relacji Wrocław Gł. - Bielawa Zachodnia wjeżdża na przystanek Sobótka © Kuba7033

Impuls 36Weh-014 jako pociąg relacji Świdnica Miasto - Trzebnica wjeżdża na przystanek Sobótka © Kuba7033
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
105.56 km
26.00 km teren
06:51 h
15.41 km/h:
Maks. pr.:36.50 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
W oczekiwaniu na Ultramaratończyka80
Sobota, 11 października 2025 · dodano: 25.10.2025 | Komentarze 2
Brat postanowił wystartować w maratonie Ultrakotlina na średnim dystansie... 80 km. Moja rola w tym wydarzeniu to bycie kierowcą i kręcenie się po okolicy jakby coś poszło nie tak. No więc, start biegu był na parkingu Galerii Sudeckiej w Jeleniej Górze o 7 rano. Meta w Szklarskiej Porębie. Aby dotrzeć na miejsce z Wrocławia wstaliśmy przed 3 rano, o 4 byliśmy już w aucie. A po 5:30 w Jeleniej.Przewidywany czas biegu dla przez Niego to bliżej 15 godzin, więc aby zapełnić dzień zabrałem rower i ruszyłem na trasę. Auto przeparkowałem pod jeleniogórski dworzec. Poczekałem aż słońce bardziej wzejdzie, zjadłem śniadanie, przebrałem się i w trasę. Pogoda do rowerowania po górach nie zachęcała, ale przynajmniej nie padało. Trasę ułożyłem tak, aby zrobić październikową setkę i zaliczyć nowe kwadraty oraz nie ubłocić się na maksa.
Na początek spotkanie z elektrycznym Yutongiem, który mnie dziś będzie prześladować.

Yutong E12LF #871 na ul. 1go Maja © Kuba7033
Potem nad Bóbr, a dokładniej na jego drugi brzeg.

Bóbr w Jeleniej Górze © Kuba7033
By wjechać w Góry Kaczawskie - na Górę Szybowcową.

Góra Szybowcowa © Kuba7033
Normalnie podobno jest stąd piękna panorama Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy. Domyślam się, ale nie dziś. I jeszcze ścieżka tak błotna, ze opona zamiast jechać to się ślizgała i było prowadzenie roweru.

Widok z Góry Szybowcowej na Jelenią Górę © Kuba7033

Na Górze Szybowcowej © Kuba7033

Zjazd Góry Szybowcowej do Jeżowa Sudeckiego © Kuba7033
Dalej zjechałem do Jeżowa Sudeckiego i szosą dotarłem do Siedlęcina.

Widok na Jeżów Sudecki © Kuba7033

Jesienna droga Jeżów Sudecki - Siedlęcin © Kuba7033

Siedlęcin i Wapienna © Kuba7033
W Siedlęcinie ponownie przekroczyłem rzekę Bóbr - moją ulubioną sudecką rzekę.

Bóbr w Siedlęcinie © Kuba7033

Instalacja artystyczna? w Siedlęcinie © Kuba7033
Następnie wróciłem do Jeleniej Góry - osiedla Goduszyn.

Jesiennie w Goduszynie © Kuba7033
Tutaj trafiłem na piękny wąwóz kolejowy. Niestety najbliższy pociąg osobowy miał jechać dopiero za ponad 20 min. A na towar? Nie miałem za bardzo czasu czekać i liczyć, bo trasa jeszcze długa przedemną.

LK274 w Goduszynie w jesiennych barwach © Kuba7033

Widok w stronę wsi Rybnica © Kuba7033

Sarny koło Rybnicy © Kuba7033

Kamienica w Starej Kamienicy © Kuba7033
Pierwszy kolejowy kadr złapałem w Starej Kamienicy - pociąg relacji Jelenia Góra - Goerlitz. Miała być mijanka z Winnicą z Zielonej Góry, ale że to pociąg lubuskiego Polregio to oczywiście był odwołany - to norma niespodziewanego braku taboru od kilku lat jak wiadomo w kolejowym świecie.

SA135-002 stoi na stacji Stara Kamienica jako pociąg relacji Jelenia Góra - Goerlitz © Kuba7033
Następnie ruszyłem pod górę na zbocza Izerów, do wsi Kopaniec, Chromiec i Antoniów.

We wsi Kopaniec © Kuba7033

Typowy dom we wsi Chromiec © Kuba7033
Przez Izerskie lasy jechałem częściowo po trasie Ultrakotliny w kierunku Świeradowa. Było mgliście, ale nawet ciepło.

W Górach Izerskich - okolice wsi Antoniów © Kuba7033

Potok Mała Kamienica w Górach Izerskich © Kuba7033

Mgliście w Paśmie Dłużca © Kuba7033

Współczesna zabudowa Świeradowa Zdrój © Kuba7033
W Świeradowie zwiedziłem pierwszy raz w życiu tutejszą stację kolejową. Stoi tu zabytkowy parowóz Tp4.

Pod stacją kolejową Świeradów Zdrój © Kuba7033

Tp4-217 na stacji Świeradów Zdrój © Kuba7033
Następnie pojechałem do Parku Zdrojowego.

Kwisa w Świeradowie Zdrój © Kuba7033

Mercedes Intouro w Świeradowie Zdrój © Kuba7033

MAN Lion's Coach w Świeradowie Zdrój © Kuba7033

Park Zdrojowy w Świeradowie Zdrój © Kuba7033

Żaba na świeradowskiej fontannie © Kuba7033
Jak się okazało, dziś w okolicy oprócz biegaczy królowali tez rowerzyści. W Świeradowie odbywał się Bike Maraton, słynący z suchych szybkich szutrów izerskich. Dziś było inaczej, było mokro, błotnie i ślisko.

Ul. Zdrojowa w Świeradowie Zdrój © Kuba7033

Widok na Świeradów Zdrój z ul. Kościuszki © Kuba7033
Zawodnicy byli cali w błotnych maseczkach. Ale wiadomo, kolarstwo to sport dla twardzieli. Myślę, że nie jeden rower pójdzie do kapitalki po tym wyścigu, ale to tez i koniec sezonu. Ja tylko w błotku z zdjęcia poniżej uwaliłem sobie buty, bo się trochę utopiłem.

Błoto, dużo błota na drodze Dolnokwisowej © Kuba7033
Ale udało się wjechać na Rozdroże Izerskie, dalej już z górki do Szklarskiej Poręby przez Zakręt Śmierci.

Droga Sudecka w pobliżu Rozdroża Izerskiego © Kuba7033

Na Zakręcie Śmierci w Szklarskiej Porębie © Kuba7033
W Szklarskiej obowiązkowa wizyta na stacji kolejowej. A tu różnorodnie było.

Impuls 31We-022+021 na stacji Szklarska Poręba Górna © Kuba7033

EU160-010 z IC Śnieżka oraz EU07-1512 z pociągiem Regio Kamieńczyk na stacji Szklarska Poręba Górna © Kuba7033

Impuls 31We-022+021 opuszcza stację Szklarska Poręba Górna © Kuba7033
Za to Karkonoszy za nic nie było widać.

Widok na Szklarską Porębę z stacji kolejowej © Kuba7033

Neoplan Cityliner w Szklarskiej Porębie © Kuba7033

Mercedes O350 i Neoplan Tourliner w Szklarskiej Porębie © Kuba7033
Trafiłem na metę Ultrakoltiny, akurat wbiegł drugi zawodnik biegu, 80 km zrobił w 7:30. Szacun.

Meta Ultrakotliny w Szklarskiej Porębie © Kuba7033
Ze Szklarskiej do Jeleniej pojechałem krajówką przez Dolinę Kamiennej. Unikam rowerowania na krajówkach, ale ta nie jest uciążliwa do rowerowania - szeroka, kręta, równa.

Rzeka Kamienna w Szklarskiej Porębie © Kuba7033

W Dolinie Kamiennej w Szklarskiej Porębie © Kuba7033
Przez Piechowice dotarłem do Jeleniej, tu kolejne spotkanie z Yutongiem 871

Yutong E12LF #871 na ul. Cieplickiej © Kuba7033

Widok z Cieplic kierunku Rudaw Janowickich © Kuba7033
W Jeleniej pokręciłem się po starówce, bardzo przyjemnej zresztą. Do centrum jechałem DDRem wzdłuż Kamiennej, bardzo fajna trasa.

Plac Ratuszowy w Jeleniej Górze © Kuba7033

Irisbus Crossway na Alei Wojska Polskiego © Kuba7033
Wróciłem do auta, spakowałem rower, coś zjadłem, miałem jeszcze czas na dobiegnięcie biegacza do mety, była dopiero 17, estymowany czas na mecie to godzina 20.
Poszedłem zwiedzić stację kolejową w Jeleniej. Urodzaju nie było, ale parę składów wpadło. Przed stację znowu stał Yutong 871

Yutong E12LF #871 na ul. 1go Maja © Kuba7033
Z ciekawostek jeleniogórskiej stacji - znajduje się tu już nieużywana mała obrotnica do zmiany toru przy peronie 1.

Obrotnica na stacji Jelenia Góra © Kuba7033
Trafiłem na Kamieńczyka spotkanego wcześniej w Szklarskiej, SA135-002 spotkanego wcześniej w Starej kamienicy, Pesę do Karpacza, trzy EZTy z KD oraz odstawione na bok pługi śnieżne.

EU07-1512 z pociągiem Regio Kamieńczyk wjeżdża na stację Jelenia Góra © Kuba7033

SA135-002 wjeżdża na stację Jelenia Góra © Kuba7033

SA134-003 na stacji Jelenia Góra wkrótce ruszy do Karpacza © Kuba7033

Pług 411S-106 na stacji Jelenia Góra © Kuba7033

Pług O4-6 na stacji Jelenia Góra © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-034 na stacji Jelenia Góra © Kuba7033

Impuls 36We-013+012 na stacji Jelenia Góra © Kuba7033

Scania CN280UB #856 na ul. 1go Maja © Kuba7033
Po 18, chwilę przed zachodem wróciłem do auta, po 19 ruszyłem do Szklarskiej na metę. Brat wbiegł o 20:40, po 13:40 godzinie biegu. Odlot, ale gratulacje i szacun za ukończenie pierwszego takiego dystansu. Ja z moich 105 km i 1700 w pionie też jestem zadowolony. Tylko ta mgła zepsuła radochę z jazdy po górach.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
82.59 km
18.00 km teren
06:05 h
13.58 km/h:
Maks. pr.:39.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Czeskie Karkonosze
Środa, 23 lipca 2025 · dodano: 23.08.2025 | Komentarze 4
Od czerwca do Karpacza wróciły pociągi po 25 latach przerwy. Wykorzystałem to, aby zrobić sobie górską rowerową wyrypę. Plan był ambitny - z Karpacza na Okraj, potem na Modre Sedlo i na koniec wrócić do Polski przez Przełęcz Karkonoską zjechać do Jeleniej Góry - ponad 80 kilometrów i 2500 m w pionie. Drogi szutrowe i asfaltowe. Plan mogła mi pokrzyżować oprócz kondycji pogoda, prognozy były niepewne, ale zaryzykowałem i zdecydowałem się realizować trasę.Mój pierwszy kadr kolejowy z Karpacza na początek:

Pesa SA134-003 na stacji Karpacz © Kuba7033
I w drogę na Okraj. Z Karpacza przez Ścięgny, dalej Żółta drogą do szosy na Okraj.

Widok z okolic wsi Ścięgny na Kotlinę Jeleniogórską © Kuba7033

Żółta Droga na Okraj © Kuba7033

Widok na Góry Kaczawskie i Rudawy z drogi na Okraj © Kuba7033

Naparstnice przy drodze na Okraj © Kuba7033
I witamy w Czechach. Na Okraju zmiana pogody, po polskiej stronie słonecznie, a tu po deszczu z ponurymi chmurami w powietrzu. Typowa cyrkulacja powietrza w Sudetach.

Na przełęczy Okraj © Kuba7033

Iveco Crossway na przełęczy Okraj © Kuba7033
Bardzo lubię architekturę czeską na Okraju. A dziś po raz pierwszy miałem okazję zjechać tu w dół przez Małą Upę w kierunku Pecu. Jest ładnie.

Horni Mala Upa i Śnieżka w tle © Kuba7033

Dolina Cernej Vody © Kuba7033

Architektura w Malej Upie I © Kuba7033

Architektura w Malej Upie II © Kuba7033

Architektura w Malej Upie III © Kuba7033

Iveco Crossway przy Spalonym Młynie © Kuba7033

Widok na Dolinę Upy i wieś Velka Upa © Kuba7033

Droga ponad Velką Upą © Kuba7033
Sam Pec pod Snieżką też przyjemny, myślę, że jeszcze tu wrócę.

Pec pod Śnieżką I © Kuba7033

Pec pod Śnieżką II © Kuba7033

Pec pod Śnieżką III © Kuba7033

Iveco Crossway i SOR CN12 w Pecu pod Śnieżką © Kuba7033
Z Pecu startował podjazd dnia - na Modre Sedlo, najwyższy punkt Karkonoszy oraz całych Sudetów osiągalny legalnie całorocznie rowerem - 1525 mnpm. Sam podjazd to asfaltowa droga różnej jakości o średnim nachyleniu 10,5%, ale są tez fragmenty rzędu 14-17% tak wiec kilka metrów tez rowerem nie jechałem, a prowadziłem. łatwo nie było.

Pec pod Śnieżką IV © Kuba7033

Podjazd na Modre Sedlo - najstromsza część © Kuba7033

Podjazd na Modre Sedlo - okolice Vyrovki © Kuba7033
Pogoda w górnych partiach Karkonoszy również nie dopisywała, ale za to był klimat mroku i walki z samym sobą. Nie ma co ukrywać, ze ze względu na moje ostatnie rodzinne przeżycia była to tez smutna wycieczka dla mnie. Moja śp Mama tak ja kochała Karkonosze i tez mieliśmy plany na wspólne wędrówki w tym roku po karkonoskich szlakach. Niestety, plany będę realizował bez Niej.

We mgle na Zboczu Lucni Hory © Kuba7033
W końcu z mgły wyłoniła się Lucni Bouda, schronisko, gdzie do nie dawna można było zjeść świetne świeże jagodzianki. Co oczywiście nie raz z mamą robiłem. A dziś schronisko dostępne tylko dla nocujących, mamy nie ma tu już. Tylko wspomnienia. Ale może czeski KPN dogada się z dzierżawcą schroniska i zostanie ono ponownie otwarte dla wędrowców.

Widok z Modrego Sedla na Lucni Bouda © Kuba7033
Pod schroniskiem zrobiłem dłuższą przerwę na jedzenie moich zapasów i ruszyłem w drogę powrotną na Modre Sedlo.

Równia pod Śnieżką i Śnieżka we mgle widziane z Lucni Boudy © Kuba7033
Na Modrym Sedle postój pod kapliczką ofiar gór - czeskich. Polski symboliczny cmentarz znajduj się nieopodal stąd w Kotle Łomniczki

Kapliczka ku pamięci ofiar gór © Kuba7033
Na zjeździe mgła się podniosła i mogłem zobaczyć skąd przyjechałem. Po drodze zatrzymała mnie tez dwójka polskich rowerzystów na ebikach, którzy szukali drogi do Pecu. Mieli tylko mapę w telefonie i byli trochę zdziwieni, że mapa pokazuje im drogi do celu, które w rzeczywistości sa oznakowane zakazem ruchu rowerów. No tak, w końcu to park narodowy. W Karkonoszach wolno poruszać się rowerem tylko po szlakach rowerowych, a ich google tego nie uwzględniał. Zaskoczyli się, gdy wyjąłem papierową mapę i wytłumaczyłem im wszystko co i jak, którędy dotrzeć do Pecu (to u mnie normalka, że ludzie biorą mnie za przewodnika górskiego i tubylca w każdych górach, po których wędruje lub jeżdżę, a ja tylko czytam mapę i wszystko wiem co i jak - to dzięki mojej mamie, mam to wyssane z mlekiem). Stwierdzili, ze chyba tez musza sobie "analogową" mapę kupić. Dla mnie to oczywiste, ze w górach papierowa mapa jest niezstąpiona. Ale najbardziej ich zaskoczyło co ja tu robię, tzn., ze dotarłem tu z Karpacza, mam 40 km za sobą, 1700 m w pionie i jadę do Jeleniej Gry przez Spindlerovy Młyn. Myśleli, ze to na dwa dni. A ja szczerze odpowiedziałem, ze nie, za jakieś 4 godziny mam pociąg z Jeleniej do Wrocławia. Gdy to usłyszeli, pożegnali mnie szybo mówiąc to przepraszamy, nie trzymamy, bo nie zdążysz.

Widok na dolinę rogi Certovy Schody - podjazdu na Modre Sedlo © Kuba7033
No to pojechałem dalej, zjazd do Strazne, z widokami na dwie góry z nadajnikami.

Widok na Karkonoskie przedgórze po czeskiej stronie z okolic Dvorskiej Boudy © Kuba7033

Jested widziany ze zjazdu do Strazne © Kuba7033

Stara Szkoła w Strazne © Kuba7033

Widok z Strazne w kierunku Cernej Hory © Kuba7033
A potem już powiedzmy, ze prosta droga do Spindlerovego Młyna. Było tez trochę pod górkę, ale na szczęście tej ściany ze zdjęcia poniżej nie musiałem już podjeżdżać.

Leśna droga z Strazne do Spindlerovego Mlyna © Kuba7033

Zjazd do Spindlerovego Mlyna © Kuba7033

Obrzeża Spindlerovego Mlyna © Kuba7033
W Spindlerovym Młynie postój na Łabą i pożywienie się czeskim lodem. Za chwilę ostatni dziś poważny podjazd - Przełęcz Karkonoska.

Nad Łabą w Spindlerovym Młynie © Kuba7033

Szrenica widziana z Spindlerovego Młyna © Kuba7033

Podjazd na Przełęcz Karkonoską i przypomnienie © Kuba7033

Na Przełęczy Karkonoskiej I © Kuba7033

Na Przełęczy Karkonoskiej II © Kuba7033
O dziwo na przełęcz wjechałem bez kłopotu, dobijając do prawie 2500 m w pionie dziś.

Na Przełęczy Karkonoskiej III © Kuba7033
Teraz paciorek, aby się nie zabić na polskiej drodze na Karkonoską - dziura na dziurze, wyboje. Ostrożnie zjechałem do Przesieki.

Widok z Przełęczy Karkonoskiej w kierunku Kotliny Jeleniogórskiej © Kuba7033

Polska droga na Przełęcz Karkonoską © Kuba7033

Łąka w Przesiece © Kuba7033
Z Przesieki przez las do Jagniątkowa i dalej w dół asfaltem do stacji Jelenia Góra Sobieszów.

Chojnik widziany z Jagniątkowa © Kuba7033

Yutong E12LF #871 na ul. Cieplickiej © Kuba7033
Na stację dotarłem na 30 min przed pociągiem do Wrocławia. Załapałem się jeszcze na spotkanie IC Orzeszkowa ze słynnym w kolejarskim świecie wagonem sypialnym podróżującym na pusto ze Szklarskiej do Warszawy i z powrotem, by następnie ponownie ze Szklarskiej już jako wagon dostępny dla pasażerów wrócić do Warszawy z pociągiem IC Karkonosze.

EP07-1037 z IC Orzeszkowa mija stację Jelenia Góra Sobieszów © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-040 wjeżdża na stację Jelenia Góra Sobieszów © Kuba7033
Udana wycieczka, mimo chwilowych pogodowych nieprzychylności, setek smutnych momentów związanych z moimi rodzinnymi wspomnieniami z Karkonoszy. Cieszę się, ze podołałem tej trasie, bo nigdy nie zrobiłem ponad 2500 m w pionie na jeden raz.
Kategoria góry, po szosach
Dane wyjazdu:
80.24 km
43.00 km teren
05:24 h
14.86 km/h:
Maks. pr.:38.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Wokół Masywu Śnieżnika
Piątek, 13 czerwca 2025 · dodano: 21.06.2025 | Komentarze 4
Kolejny urlopowy dzień w tym roku, kolejny z planem spędzenia go w Czechach. Trzecia górska trasa w tym roku i trzecia w Czechach, częściowo. Pociagiem z Wrocławia pojechałem do Roztok Bystrzyckich, dalej w planie byla rowerowa pętla wokół Śnieżnika. Ruszyłem asfaltem na przełęcz Jodłowską.
Impuls 45We-022 opuścił przystanek Roztoki Bystrzyckie jedzie w kierunku Międzylesia © Kuba7033
Po drodze widoczki z Kotliny Kłodzkiej na otaczające mnie góry.

Widok z okolic Roztok Bystrzyckich w kierunku Trójmorskiego Wierchu © Kuba7033

Widok na Góry Bystrzyckie z okolic Roztok © Kuba7033

Suchy zbiornik powodziowy Roztoki © Kuba7033

Droga przez Michałowice © Kuba7033

Ozdoba w Goworowie © Kuba7033
Po szosowej wspinaczce dotarłem na Przełęcz Jodłowską i dalej szutrem leśnym do przejścia granicznego z Czechami pod Trójmorskim Wierchem.

Droga z Przełęczy Jodłowskiej pod Trójmorski Wierch © Kuba7033

Widok na Góry Bystrzyckie i Orlickie ze zboczy Trójmorskiego Wierchu © Kuba7033

Przejście Graniczne Pod Trójmorskim Wierchem © Kuba7033
Potem dalej przez las, trochę po w miarę płaskim, potem dość stromo w dół w dolinę Morawy.

Widok na Masyw Jeřába i Dolinę Morawy ze zboczy Trójmorskiego Wierchu © Kuba7033
Jest to miejsce popularne turystycznie, jest tu trochę wyciągów narciarskich, spacer w chmurach itp atrakcje. Nie moje klimaty. Mnie czekał kolejny dziś podjazd na zbocza Masywu Śnieżnika.

Iveco Crossway w Dolni Morava © Kuba7033
Na podjeździe oczywiście fajne widoczki.

Trójmorski Wierch widziany z doliny Moravy © Kuba7033

Widok na Masyw Bradlo w Górach Orlickich z Doliny Moravy © Kuba7033
Generalnie ułożona trasa prowadziła zboczami po w miarę równym terenie, kilka mniejszych podjazdów i zjazdów było tylko. Najważniejsze były widoczki, po pewnym czasie odsłonił się widok na Jeseniki i Pradziada, którego już w tym roku zdobyłem.

Droga na zboczu góry Chlum © Kuba7033

Droga do Orlego Gniazda © Kuba7033

Widok na Jeseniki i Dolinę Krupy Masywu Śnieżnika © Kuba7033

Droga zboczami Susiny w Masywie Snieznika © Kuba7033

Widok na Jeseniki, Dolinę Krupy © Kuba7033
A Śnieżnik tak naprawdę, mimo, ze okrążałem go cały czas zobaczyłem po raz pierwszy jadąc na przełęcz Płoszczynę - czyli na polską granicę.

Śnieżnik widziany z drogi na Przełęcz Płoszczyna © Kuba7033

Tuż przed Przełęczą Płoszczyna © Kuba7033

Na Przełęczy Płoszczyna © Kuba7033
A z Przełęczy Płoszczyna czekał mnie zjazd do Kamienicy.

Widok na Śnieżnik z okolic Przełęczy Staromorawskiej © Kuba7033

Scania Super 500S w Kamienicy © Kuba7033
By z Kamienicy zacząć ostatni dziś podjazd na Przełęcz Snieżnicką. Niby to 3,5 km podjazdu, 300 m w pionie, ale nawierzchnia leśnej drogi to katastrofa. padnięty wjechałem na Przełęcz. Spotkałem tam dwójkę turystów, którzy mi pogratulowali wjazdu tutaj. A ja skromnie powiedziałem, ze dziękuję, to najgorszy podjazd dziś. Zdziwili się, ze miałem ich więcej, ze już w nogach mam 60 km i 1800 metrów w pionie. Szczęki opadły, chwilę poopowiadałem im o masywie Śnieżnika i zjechałem do Międzygórza.

Śnieżnik widziany z szlaku do Międzygórza © Kuba7033

Zjazd do Międzygórza i widok na Górę Igliczną © Kuba7033

W Międzygórzu I © Kuba7033
Miałem czas do pociągu powrotnego, więc w Międzygórzu zjadłem sobie mały obiadek. Bardzo lubię Międzygórze, to miejscowość, która ma klimat i go nie straciła na poczet mikro apartamentów wakacyjnych jeszcze.

Słodki obiad © Kuba7033

W Międzygórzu II © Kuba7033

Owce w Domaszkowie © Kuba7033
Koniec trasy zaplanowałem w Domaszkowie. Tu mój pociąg mijał się z Impulsem jadącym do Międzylesia, który dotarł tu chwilę przed czasem.

Impuls 45We-022 wjeżdża na stację Domaszków © Kuba7033
A mój punktualnie.

Impuls 31We-022 wjeżdża na stację Domaszków © Kuba7033
Fajnie spędzony dzień, troche zmęczony wrociłem, ale to pozytywne fizyczne zmęczenie.
Dane wyjazdu:
79.15 km
33.50 km teren
05:12 h
15.22 km/h:
Maks. pr.:38.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Z Polanicy do Wałbrzycha
Środa, 21 maja 2025 · dodano: 04.06.2025 | Komentarze 3
Od dawna planowałem dzień urlopu na rower, ale zawsze coś było nie tak z prognozą pogody - chłodny maj. Dziś już wyglądało, że będzie ok. I było, cała trasa w krótkim rękawie. Pociągiem dojechałem z Wrocławia do Polanicy, skąd ruszyłem w kierunku Wałbrzycha.
SA134-024 opuszcza stację Polanica-Zdrój © Kuba7033
Zanim opuściłem Polanicę udając się w Góry Stołowe zajrzałem do parku zdrojowego.

Bystrzyca Dusznicka w Polanicy © Kuba7033

Sanatorium Wielka Pieniawa © Kuba7033

Pijalnia w Polanicy © Kuba7033

ul. Parkowa w Polanicy © Kuba7033
Kawałek dalej wjazd do lasu i leśnymi drogami dotarłem do Batorówka.

Las koło Polanicy © Kuba7033

Praski Trakt © Kuba7033

Skały w pobliżu Batorówka © Kuba7033

W Batorówku © Kuba7033

Droga przez Góry Stołowe © Kuba7033
W Górach Stołowych trwa atak kornika, więc jest łyso. Przez taki krajobraz jechałem w kierunku Karłowa.

Kręgielny Trakt © Kuba7033

W pobliżu Karłowa z widokiem na Szczeliniec Wielki © Kuba7033
Za Karłowem wjazd do Czechy w nowe okolice jak dla mnie. W tych stronach byłem tylko w Skalnych Miastach, nie byłem na Broumowskiej Wierchowinie. Trasa narysowałem sobie trochę asfaltami, trochę leśnymi drogami. Wyszło całkiem fajnie, krajobrazowo. Urocze czeskie wioski, jak to mówię słowiańsko niemieckie. Trochę pastwisk, górski krajobraz, piknie. Lubię sudeckie Czechy, zwłaszcza na rowerze.

Przejście graniczne Machovska Lhota/Ostra Góra © Kuba7033

We wsi Machovska Lhota © Kuba7033

Zabudowa we Machovska Lhota © Kuba7033

W pobliżu osady Rerisny © Kuba7033

Szuter przez Brumovską Wierchowinę © Kuba7033

Asfalt przez Brumowską Wierchowinę © Kuba7033

Widok na Ostas z okolic wsi Slavny © Kuba7033

Widok w kierunku skalnych miast z okolic wsi Slavny © Kuba7033

Krowy w okolicy wsi Slavny © Kuba7033

Dziadek Praga V3S © Kuba7033

Irisbus Crossway we wsi Slavny © Kuba7033

Krowy we wsi Slavne © Kuba7033

We wsi Suchy Dul © Kuba7033

Gospodarstwo we wsi Suchy Dul © Kuba7033

Droga Suchy Dul - Hlanov © Kuba7033

Krowy w Suchym Dule © Kuba7033

Kot na łące © Kuba7033

W okolicy wsi Hlavnov © Kuba7033

We wsi Hlavnov © Kuba7033

Góry Suche widziane z okolic Jetrichova © Kuba7033

Jetrichov i Góry Suche © Kuba7033

Mezimesti i Góry Suche © Kuba7033

Droga Jetrichov - Mezimesti © Kuba7033

750 096 na stacji w Mezimesti © Kuba7033
Powrót do Polski był mocno pod górkę, granicę przekraczałem pod Ruprechticickim Szpiczakiem. To był srogi podjazd.

Ruprechtický Špičák widziany z Ruprechtic © Kuba7033

Kot Ruprechticach © Kuba7033
Ale jak każdy trud podjazdu wynagradzany jest widoczkami. Do końca trasy - stacji Wałbrzych miasto czekał mnie przejazd przez Rybnicę Leśną, następnie Góry Wałbrzyskie. Po drodze niestety zaliczyłem trzy gleby, chyba byłem już zmęczony i wyszedł brak wprawy jazdy w SPD. Efekt, dwie rany na lewej dłoni. Kiedyś się zagoją.

W Górach Suchych © Kuba7033

Widok ze zbocza Ruprechtickiego Špičáka w kierunku MEzimesti © Kuba7033

Widok ze zbocza Waligóry w kierunku Gór Sowich © Kuba7033

Andrzejówka © Kuba7033

Kamieniołom w Rybnicy Leśnej © Kuba7033

Dzikowiec z nową wieżą widokową © Kuba7033

Droga do Rybnicy © Kuba7033

Chełmiec widziany ze zbocza Wołowca © Kuba7033

Chełmiec i wałbrzyskie Podgórze I © Kuba7033

Wałbrzyskie Podgórze widziane z zbocza Dłużyny © Kuba7033
Na stację w Wałbrzychu wjechałem 30 sekund za późno. Będąc w tunelu pod torami usłyszałem sygnał odjazdu pociągu do Wrocławia. A że miałem bilet na pociąg KD, nie mogłem skorzystać z nadjeżdżającego za 30 min Kamieńczyka. Zostało mi czekać 70 min na kolejnego KaDeka do Wrocławia. Nie nudziłem się w tym czasie.

Traxx 594 023 czeka na wyjazd ze stacji Wałbrzych Miasto © Kuba7033

Pesa 48Wec-031 wjeżdża na stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033

SM42-2508 mija stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033

EN57AL-2103+2113 jako pociąg Regio "Kamieńczyk" wjeżdża na stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033

EP07-1034 z IC Orzeszkowa wjeżdża na stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033

EN57AL-2103+2113 jako pociąg Regio "Kamieńczyk" opuszcza stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033

Newag Griffin EU160-064 z IC Pomorzanin stoi na stacji Wałbrzych Miasto © Kuba7033

Impuls 45We-022 wjeżdża na stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033
Gdyby nie trzy gleby to mega udana wycieczka. Ale cóż, będę mieć co wspominać, dobrze, że tylko otarcia i mogłem kontynować jazdę zgodnie z planem.
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
109.29 km
36.00 km teren
06:49 h
16.03 km/h:
Maks. pr.:45.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Czeski Mont Ventoux
Sobota, 26 kwietnia 2025 · dodano: 05.05.2025 | Komentarze 3
Czas pierwszego górskiego rowerowania w tym sezonie naszedł. Miałem być kierowcą brata, który startował w ultramaratonie 3xKopa. Aby był wypoczęty zawiozłem go rano z Wrocławia do Pokrzywnej, sfocilem na starcie, wróciłem do auta, wyjąłem rower, przebrałem się i w drogę.
Chwila przed startem biegu © Kuba7033
Miałem wgrane dwie trasy, krótszą i dłuższą. W sumie powinienem być tez wypoczęty na powrót, ale co tam, jakoś dam radę, pogoda piękna wiec wybrałem opcję dłuższą - kierunek Pradziad.
Ale najpierw trzeba pokonać Góry Opawskie - przejazd przez Przełęcz pod Kopą.

W drodze na przełęcz pod Zamkową Górą © Kuba7033

Widok w kierunku Biskupiej Kopy © Kuba7033
Dalej zjazd już w Czechach do wsi Petrovice. Piękna wioska, pełna starych zadbanych domów.

Zjazd do Petrovic © Kuba7033

W Petrovicach © Kuba7033
Potem przejazd do kolejnej wsi - Hermanovice. Tu trochę mgły o dziwo.

Mglista droga do Hermanovice © Kuba7033

Krowy w pobliżu Hermanovic © Kuba7033
Ale we wsi już się wypogadzało. Wioska tez urokliwa, tak samo jak wcześniejsze Petrovice.

W Hermanovicach I © Kuba7033

W Hermanovicach II © Kuba7033

W Hermanovicach III © Kuba7033

W Hermanovicach IV © Kuba7033

Drzewo na zboczu Holy Vrch © Kuba7033
Póki co trasa pagórkowata, głównie szutrami i asfaltami. Z Hermanovic zjazd w dolinę Cernej Opavy, gdzie jeszcze widać ślady wrześniowej powodzi. Ale teren uprzątnięty, tylko musiałem przekroczyć rzekę za pomocą brodu, bo mostu jeszcze brak.

Krowy z widokiem na Jeseniki (Medveci vrch) © Kuba7033

Bród na Cernej Opavie © Kuba7033

Po powodzi w Mnichovie © Kuba7033
Następnie wjechałem do miasteczka Vrbno pod Pradziadem i dalej szosą do Karlovej Studanki.

Stredni Opava w Vrbnie pod Pradziadem © Kuba7033

SOR CN12 w pobliżu Karlovej Studanki © Kuba7033
Karlova Studanka to mały kurorcik u stóp pradziada. To stąd zaczyna się główny podjazd na najwyższy szczyt Jeseników - 5ty szczyt Sudetów i najwyższa góra spoza Karkonoszy - pradziad 1491 mnpm.

W Karlovej Studance I © Kuba7033

W Karlovej Studance II © Kuba7033

W Karlovej Studance III © Kuba7033

Liaz w Karlovej Studance © Kuba7033
Na sam szczyt prowadzi asfaltowa droga do szczytu Pradziada i zbudowanej w 1980 roku wieży telewizyjnej. Podjazd początkowo prowadzi przez las, by po 6 km dotrzeć do Ovcarny

Początek podjazdu na Pradziada z Karlovej Studanki © Kuba7033

Setra S415LE w Ovcarni © Kuba7033
Od Ovcarny dalej asfaltem, ale już łagodniej jedzie się na sam szczyt, to około 3 km.

Widok na Petrovy Kameny Z Ovcarny © Kuba7033

Widok na Pradziada z Ovcarny © Kuba7033

Czeski krajobraz - Pradziad, Skoda, Karosa Axer 12M C © Kuba7033

Śnieg w Ovcarni © Kuba7033
Pradziad jest mocno wybitną górą, często tu wieje albo jest mgła. Ja w sumie to byłem tu chyba 3 albo 4 raz. Na pewno drugi raz rowerem. Na mgłę kiedyś się załapałem, dziś trafił mi się wiatr. tak mocny, że tylko kilka kadrów ze szczytu i ucieczka w dół. A było co podziwiać z góry.

Pradziad coraz bliżej © Kuba7033

Krajobraz Jeseników spod Pradziada © Kuba7033

Widok na grzbiet Vysokej Holy © Kuba7033

Wieża na Pradziadzie z bliska © Kuba7033

Pomnik Pradziada © Kuba7033

Widok z pradziada w kierunku Vrbna pod Pradziadem © Kuba7033

Widok z Pradziada na Dlouhe Strane © Kuba7033
Dalszy ciąg trasy to zjazd na Cervenohorskie Sedlo - ważną przełęcz w Jesenikach, prowadzi przez nią droga krajowa z wieloma serpentynami, tak prawie jak alpejska przełęcz. Aby tam dotrzeć najpierw jechałem zniszczonym asfaltem do schronisko Svycarna (Szwajcarka), następnie kamienną drogą i dalej szutrem.

Schronisko Svycarna © Kuba7033
I na tych kamolach stała się przygoda, 50 km od auta, przede mną jeszcze 60 km, a tu brzęk i szprycha pękła, w rocznym kole. Na szczęście mam ich trochę, koło lekko było i postanowiłem kontynuować jazdę.

Zjazd z Svycarny w stronę Cervenohorskiego Sedla © Kuba7033

Widok na elektrownie szczytowo-pompową Dlouhe Strane © Kuba7033

Cervenohorskie Sedlo © Kuba7033

Leśny zjazd z Cervenohorskiego Sedla © Kuba7033
Zjechałem do wsi Bela pod Pradziadem, tu już wiejskimi drogami jechałem spory kawałek drogi

Nad rzeką Bela w Domasovie © Kuba7033

Zbliżenie na bociany z Domasova © Kuba7033
Następnie opuściłem wsie i skierowałem się ponownie w góry, już Opawskie do wsi Rejviz.

Widok z Adolfovic na Orlik i Góry Opawskie © Kuba7033

Widok na strefę zdrojową Jesenika © Kuba7033

Widok ze zboczy Kazatelny na Jesenik © Kuba7033

Ponad rezerwatem Rejviz © Kuba7033
W Rejviz znajduje się duże torfowisko, byłem tu wiele lat temu na wycieczce szkolnej, ale nic nie pamiętam. Wieś niewielka, ale również urokliwa.

W Rejviz I © Kuba7033

W Rejviz II © Kuba7033

Żonkile i łąka w Rejviz © Kuba7033

Żonkile z Rejviz © Kuba7033
Z Rejviz zjechałem do Zlatych Hor, małego miasteczka pod polską granicą, by już płaskimi drogami wrócić na parking w Pokrzywnej i czekać na ultramatończyka.

Widok z Rejviz w kierunku Polski © Kuba7033

W Zlatych Horach © Kuba7033

Droga z Zlatych Hor do Polski © Kuba7033
Koło dotarło do autka, pakowanie, przebieranie i czekanie. W czasie czekania jeszcze skoczyłem do granicznego sklepu po czekolady studenckie i kofole.

Koło bez szprychy © Kuba7033
Wybór trasy z Pradziadem to był strzał w dziesiątkę. Srogie rozpoczęcie sezonu, rekord przewyższenia na jednej trasie (2400 m prawie), piękne widoki, piękne czeski wioski, idealna wiosna. A siły, całkiem ok, dałem radę bez problemu prowadzic auto przez kolejne 140 km.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
64.15 km
14.00 km teren
04:02 h
15.90 km/h:
Maks. pr.:40.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Passo Valpolara, Falzarego, Campolongo
Sobota, 7 września 2024 · dodano: 18.09.2024 | Komentarze 3
No koniec urlopu jeszcze jedna rowerowa trasa. Dziś do zdobycia tylko 3 przełęcze - Passo Valpolara, Falzarego, Campolongo.Tak jak poprzednio start z Badii szutrem wzdłuż rzeki Gader, a następnie wzdłuż rzeki Rio de San Ciascian w kierunku miasteczka San Ciascian.

Rzeka Gader w Badii © Kuba7033

Rio de San Ciascian koło San Ciascian © Kuba7033

Widok na San Ciascian © Kuba7033

Krowy koło San Ciascian © Kuba7033
Za San Ciascian koniec szutru i wspinaczka asfaltem na Passo Valparola

Setra S415LE w San Ciascian © Kuba7033

Widok na szczyt Piza di Lech © Kuba7033

Remont na podjeździe na Passo Valporala © Kuba7033

Widok z drogi na Passo Valporala w kierunku San Ciascian © Kuba7033
Widoczki z podjazdu były cudne, na samej przełęczy też pięknie i tak spokojnie.

Podjazd na Passo Valporala © Kuba7033

Lago di Valparola © Kuba7033

Na Passo Valparola © Kuba7033
Passo Valparola urzekła mnie bardziej niż trasa Sellaronda

Widok w kierunku Badii z Passo Valparola © Kuba7033

Setra S415LE na Passo Valparola © Kuba7033

Setra S415LE jedzie w kierunku Passo Falzarego © Kuba7033
Z Valparoli krótki zjazd na Passo Falzarego.

Podjazd na Passo Falzarego © Kuba7033

Na Passo Falzarego © Kuba7033

Setra S415LE na Passo Falzarego © Kuba7033
Tu widoczki na coś nowego dla mnie - okolicę Cortina d'Ampezzo.

Widok z Passo Falzarego w kierunku gór w okolicy Cortina d'Ampezzo © Kuba7033
I dalej zjazd w dół do Arabby. Po drodze przejazd doliną rzeki Cordevole

Murowana droga na Passo Falzarego © Kuba7033

Szczyt Monte Castello widziany z drogi na Passo Falzarego © Kuba7033

W Andraz © Kuba7033

Marmolada widziana z okolic Pieve © Kuba7033

Widok w kierunku Masywu Civetta z okolic Pieve © Kuba7033

Wjazd do Pieve © Kuba7033

W Arabbie © Kuba7033
Dziś właśnie jest jeden z dwóch rowerowych dni na Sellaronda. Tłumy rowerzystów.

Dzień rowerowy na Sellaronda © Kuba7033

Rowerowo w Arabbie © Kuba7033
Na koniec by wrócić do punktu wyjscia czekał mnie podjazd na Passo Campolongo - czułem się jak na Masie Krytycznej - rowery wszelkiej maści, miejskie, elektryki, zwykłe szosówki, piekielnie drogie szosówki, zwykłe MTB, piekielnie drogie MTB itd.

Rowerowo na podjeździe na Passo Campolongo I © Kuba7033

Widok na Arabbę w kierunku Passo Pordoi © Kuba7033

Rowerowo na podjeździe na Passo Campolongo II © Kuba7033
Campolongo podjechane od drugiej strony niż kilka dni temu. Nie było trudno.

Na Passo Campolongo © Kuba7033
Teraz zjazd do Corvary i potem powrót szutrem wzdłuż rzeki Gader do Badii

Rowerowo na zjeździe do Corvary © Kuba7033

Zielono na zjeździe do Corvary © Kuba7033

Kormoran na stawie koło Corvary © Kuba7033

Widok na Corvarę © Kuba7033

Mercedes Intouro w Corvarze © Kuba7033

Rzeka Gader w Corvarze © Kuba7033

Most na rzece Gader w Badii © Kuba7033

Setra S415LE w Badii © Kuba7033
Fajna trasa, dobra na pożegnanie z Dolomitami. Mam nadzieję, ze kiedyś jeszcze będę rowerować i wędrować po Dolomitach. Niedosty pozostał na plany na kiedyś.
Kategoria Alpy, góry, po szosach