Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Kuba7033 z miasteczka Wrocław. Mam przejechane z Bikeblogiem 128020.26 kilometrów w tym 27493.19 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.05 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kuba7033.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

góry

Dystans całkowity:6357.83 km (w terenie 1817.06 km; 28.58%)
Czas w ruchu:416:18
Średnia prędkość:15.27 km/h
Maksymalna prędkość:60.40 km/h
Liczba aktywności:104
Średnio na aktywność:61.13 km i 4h 00m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
79.01 km 10.00 km teren
04:34 h 17.30 km/h:
Maks. pr.:42.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Przez Góry i Pogórze Kaczawskie

Niedziela, 5 maja 2019 · dodano: 11.05.2019 | Komentarze 2

Pogoda trochę mi pokrzyżowała plany, hitem tej majówki miała być trasa z Lubania przez Stóg izerski i Izery do Szklarskiej Poręby. W Izerach miał padać śnieg, a temperatura miała wynosić -2 stopnie. Nie udało się, ale trasa w Garminie przygotowana na lepsze czasy. Na szybko obmyśliłem sobie inną wycieczkę - z Marciszowa przez Góry i Pogórze Kaczawskie do Bolesławca. To był strzał w dziesiątkę, świetna trasa.

Pierwszy śnieg widziałem już z pociągu w Wałbrzychu:
Pierwszy majowy Śnieg w Wałbrzychu
Pierwszy majowy Śnieg w Wałbrzychu © Kuba7033

W Marciszowie wysiadłem z cieplutkiego Impulsa, zrobiło zimno, myślałem sobie, po co ja tu się wybrałem, zamarznę, temperatura ok. 3 st.
Impulsy 36We-012+013 na stacji w Marciszowie
Impulsy 36We-012+013 na stacji w Marciszowie © Kuba7033
Budynek dworca w Marciszowie
Budynek dworca w Marciszowie © Kuba7033

Ruszyłem w trasę, najpierw do Ciechanowic na pierwszy podjazd do Miedzianki. Liczyłem na widoki na bóbr, rzekę słabo było widać, droga była trochę od niej oddalona, ale mimo to widoki była ładne:
Bóbr w Marciszowie
Bóbr w Marciszowie © Kuba7033
Dolina Bobru w Ciechanowicach
Dolina Bobru w Ciechanowicach © Kuba7033
Nie wiem dlaczego, ale naprawdę lubię tą rzekę. Wg mnie najpiękniejszy jej fragment to okolica Trzcińska. Po pierwszym podjeździe czas na pierwszy zjazd z Miedzianki do Janowic, po to by za chwilę ruszyć w górę do Kaczorowa i dalej piękną wąską szosą do Komarna.
Góry Sokole i zjazd do Janowic Wielkich
Góry Sokole i zjazd do Janowic Wielkich © Kuba7033
Widok na Karkonosze, Rudawy i Sokoliki z podjazdu do Komarna
Widok na Karkonosze, Rudawy i Sokoliki z podjazdu do Komarna © Kuba7033
Śnieżka w chmurach i Karpacz
Śnieżka w chmurach i Karpacz © Kuba7033

Na podjeździe do Komarna robiło mi się coraz cieplej, pogoda też była coraz cieplejsza. Na końcu podjazdu, gdzie nachylenie było nawet 14-15% było mi aż za gorąco mimo ze temp wzrosła do jakiś 8 stopni.

Na końcu asfaltu stal totem;
Buty zbłądzonych turystów przed Skopcem
Buty zbłądzonych turystów przed Skopcem © Kuba7033

Potem polną drogą i akwałek lasem na szczyt Skopca:
Widok z pod Skopca na Góry Kaczawskie, w tle Chełmiec i Trójgarb
Widok z pod Skopca na Góry Kaczawskie, w tle Chełmiec i Trójgarb © Kuba7033
Śnieg i rower na Skopcu
Śnieg i rower na Skopcu © Kuba7033

Rower odstawiłem na szczycie pod drzewem, gdy go zabierałem spadł mi za kołnierz kawałek śniegu, brrr. Potem stromy zjazd ze szczytu i widoki:
Widok ze Skopca na Góry i pogórze Kaczawskie
Widok ze Skopca na Góry i pogórze Kaczawskie © Kuba7033
dalej ruszyłem w kierunku Ostrzycy ładnymi szosami, nie spodziewałem się tylko tak wielkiego ruchu powrotnego na drodze wojewódzkiej  z Jeleniej Góry do Jawora - skrót do drogi S3 dla wracających z majówki Karkonoszach
Szosa w kierunku Ostrzycy
Szosa w kierunku Ostrzycy © Kuba7033

Dojechałem do Ostrzycy, pogoda zrobiła się dużo ładniejsza, widoczność również, a widoki piękne. Na Ostrzycę rower trzeba było wnieść - jakieś 300 m po schodkach
Ostrzyca Proboszczowicka
Ostrzyca Proboszczowicka © Kuba7033

Szlak na Ostrzycę
Szlak na Ostrzycę © Kuba7033
Widok z Ostrzycy na Sudety
Widok z Ostrzycy na Sudety © Kuba7033

Z Ostrzycy szybkim tempem udałem sie w strone Boleslawca, chciałem zdążyć na pociąg w Bolesławcu o 16:02, ponieważ obawiałem się tłoku w następnych pociągach. Po drodze obejrzałem z daleka górę z zamkiem Grodziec - nie miałbym już chyba siły na nią wjechać dzisiaj.
Zamek Grodziec
Zamek Grodziec © Kuba7033

Od iwin jechałem nową miejscami jeszcze nie skończona ścieżką rowerową po dawnej linii kolejowej. Zaczynała się od mostu na Bobrzycy. także oprócz Bobra jest również Bobrzyca - nie wiedziałem.
Bobrzyca w Iwinach
Bobrzyca w Iwinach © Kuba7033
Ścieżka rowerowa do Bolesławca
Ścieżka rowerowa do Bolesławca © Kuba7033
Barierek przy ścieżce mało w porównaniu do ścieżki przy dawnej DK 5 pod Wrocławiem. Ale o bezpieczeństwo zadbano na przejazdach przez drogi:
Bezpieczeństwo rowerzysty najważniejsze
Bezpieczeństwo rowerzysty najważniejsze © Kuba7033

Do Bolesławca dotarłem prawie na czas, w dodatku na ostatnie 2 km padł mi Garmin i nie miałem nawigacji, jechałem na czuja do dworca, na pociąg zdążyłem - 5 min przed odjazdem. Na peronie czekał tłum, ale rower się do Impulsa zmieścił.

Impuls 45We-020 na przystanku Wrocław Nowy Dwór
Impuls 45We-020 na przystanku Wrocław Nowy Dwór © Kuba7033

Super udana majówka, mimo ze pogoda była trudna do rowerowania. Bilet weekendowy wykorzystany na maksa moich sił chyba.


Dane wyjazdu:
63.80 km 23.30 km teren
04:50 h 13.20 km/h:
Maks. pr.:37.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Z Kłodzka do Bystrzycy

Środa, 1 maja 2019 · dodano: 09.05.2019 | Komentarze 1

Klasycznie wycieczka planowana od dawna - chciałem poznać Krowiarki, czyli mały masyw między Lądkiem a Stroniem. Wycieczka rowerowa na same krowiarki to trochę mało, więc zaplanowałem solidniejszą trasę. Także sezon górskich wycieczek zacząłem porządnie.
Do Kłodzka pociągiem pełnym turystów z okazji weekendu majowego.
Pesa SA134-023 na dworcu Kłodzko Główne
Pesa SA134-023 na dworcu Kłodzko Główne © Kuba7033
Z Kłodzka przez Jaszkową i Droszków zaliczając przy okazji nowy Singletrack Glacenis i uprawiając kolarstwo górskie, czyli prowadzenie roweru szlakiem granicznym dotarłem na szczyt Borówkowej.
Widok na Kłodzko
Widok na Kłodzko © Kuba7033
Widok z Jaszkowej Górnej w kierunku Gór Bardzkich
Widok z Jaszkowej Górnej w kierunku Gór Bardzkich © Kuba7033
Singletrack Glacenis
Singletrack Glacenis © Kuba7033
Borówkowa
Borówkowa © Kuba7033

Na Borówkowej trwał właśnie festiwal ludzi, było głośno i tłumnie, wszedłem tylko na wieżę zrobić parę zdjęć i uciekłem dalej.
Widok z Borówkowej na Masyw Śnieżnika
Widok z Borówkowej na Masyw Śnieżnika © Kuba7033
Wieża na Borówkowej
Wieża na Borówkowej © Kuba7033

Zjechałem do Wojtkowa i Radochowa.
Biała Lądecka w Radochowie
Biała Lądecka w Radochowie © Kuba7033

Dalej przez Konradów, gdzie można posiedzieć przy żubrze zacząłem podjazd na Krowiarki.
Przystanek w Konradowie
Przystanek w Konradowie © Kuba7033
Widok na Konradów i Góry Złote
Widok na Konradów i Góry Złote © Kuba7033

Na Krowiarkach oczywiście były krowy:
Krowy na Krowiarkach
Krowy na Krowiarkach © Kuba7033
Widok z Krowiarek na Czarną Górę
Widok z Krowiarek na Czarną Górę © Kuba7033

Przyjemny szlak rowerowy biegnie całym masywem, szeroka droga, sporo pod górę ale łagodnie. Dotarłem pod Puchaczówkę skąd asfaltem zjechałem do Bystrzycy Kłodzkiej na godzinkę przed odjazdem pociągu.
Bystrzyca Klodzka
Bystrzyca Klodzka © Kuba7033
Impuls 36We-016 na dworcu Wrocław Główny
Impuls 36We-016 na dworcu Wrocław Główny © Kuba7033


Dane wyjazdu:
76.78 km 13.90 km teren
04:13 h 18.21 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Rapha Festive500 - Sylwestrowy wjazd na Ślężę

Poniedziałek, 31 grudnia 2018 · dodano: 31.12.2018 | Komentarze 0

To już moje drugie zakończenie sezonu na Ślęży i mam nadzieję że nie ostatnie, było świetnie, ciepło na podjeździe, ciepło przy ognisku, tylko na zjeździe zimno (nie zjeżdżałem szybko ;))
Impuls 45WE-029
Impuls 45WE-029 © Kuba7033

Na szczycie
Na szczycie © Kuba7033
Ślęża w chmurach
Ślęża w chmurach © Kuba7033

I teraz czas na podsumowanie roku, który był niezwykle udany rowerowo, mimo że początek to 2 miesięczny odpoczynek od roweru przez delegacje. A od marca było coraz ciekawiej, najpierw Gory Bardzkie, potem Kaczawskie, Dolina Bobru, Masyw Snieżnika i rozgrzewka w Górach Sowich przed spełnieniem marzenia, które w tym roku stało się nagle bardzo realne - przełęcz Stelvio zdobyta 9.08, potem rozliczenie porachunków z Glaubenbergpass, które zaliczyłem bez szwanku.

Cel na przyszły rok, to zwiedzanie Polski w ramach Zaliczania Gmin, mam jeszcze kilka pasm na Dolnym Śląsku do przejechania, może rowerowo po Beskidach.


Dane wyjazdu:
47.16 km 3.00 km teren
02:25 h 19.51 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Niski Jesionik

Niedziela, 30 września 2018 · dodano: 05.10.2018 | Komentarze 0

Korzystając z okazji zabrałem rower do Branic, skąd ruszyłem na szosy Niskiego Jesionika. 
Opawa w Branicach
Opawa w Branicach © Kuba7033

Widok na docelową górę
Civilin
Civilin © Kuba7033

Na samym początku trasy na horyzoncie majaczyła jakaś wielka góra, na 90 % jestem pewien że to babia Góra oddalona w lini prostej o 137 km, ale co innego w tych stronach mogłoby być tak wybitnego? Ewentualnie Barania Góra
Widok na Babią Górę z Uvalna
Widok na Babią Górę z Uvalna © Kuba7033

Piękna okolica, można ją porównać do wyżyn niemieckich, fajne szosy, zadbane tereny.
Zjazd do Lichnova
Zjazd do Lichnova © Kuba7033

Krowy w okolicach Zatoru
Krowy w okolicach Zatoru © Kuba7033

Nie zabrakło dwóch fajnych lekkich 6% procentowych podjazdów, pierwszy do wsi Zator, drugi na szczyt Civilin z klasztorem i widokiem na Płaskowyż Głubczycki i Wysoki Jesionik z Pradziadem.
Wysoki Jesionik
Wysoki Jesionik © Kuba7033
Pradziad
Pradziad © Kuba7033
Klasztor Civilin
Klasztor Civilin © Kuba7033



Dane wyjazdu:
101.59 km 20.00 km teren
05:19 h 19.11 km/h:
Maks. pr.:42.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Masyw Ślęży

Niedziela, 16 września 2018 · dodano: 23.09.2018 | Komentarze 0

Jak najkrócej pod Ślężę, wjazd na Tąpadła, zjazd do Wirów, znowu na Tąpała, trzy pętelki po Suliwoods, znowu Tąpadła i drogą Piotra Włosta do Sobótki i dalej na pociąg do Mietkowa. Super udane pożegnanie lata, w sumie mogłem spróbować dojechać do Wrocławia
, było by tylko 20 km więcej.
Rzepak we wrześniu
Rzepak we wrześniu © Kuba7033
Widok w stronę Sudetów
Widok w stronę Sudetów © Kuba7033
SA139-014
SA139-014 © Kuba7033


Dane wyjazdu:
15.50 km 0.00 km teren
00:45 h 20.67 km/h:
Maks. pr.:32.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Do Sarnen

Sobota, 18 sierpnia 2018 · dodano: 02.09.2018 | Komentarze 0

Szybki wypad na foty autobusów pocztowych.
Autobusy pocztowe
Autobusy pocztowe © Kuba7033
Kategoria Alpy, góry, po szosach


Dane wyjazdu:
41.38 km 0.00 km teren
02:34 h 16.12 km/h:
Maks. pr.:34.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Buergenstock

Czwartek, 16 sierpnia 2018 · dodano: 02.09.2018 | Komentarze 0

Kolejna Alpejska wycieczka i powtórka z przed czterech lat - Buergenstock.

Przed wspinaczką na docelowy masyw przejechaliśmy przez Stans:
Starówka Stans
Starówka Stans © Kuba7033
Solaris U12 i MB Citaro
Solaris U12 i MB Citaro © Kuba7033
Buergenstock to mój ulubiony podjazd w centralnej Szwajcarii, nie długi, dość stromy i z pięknym widokiem na jezioro Czterech Kantonów.
Jesiennie nad Jeziorem w sierpniu
Jesiennie nad Jeziorem w sierpniu © Kuba7033
Lodowiec Huefifirn
Lodowiec Huefifirn © Kuba7033
Rigi i Jezioro Czterech Kantonów
Rigi i Jezioro Czterech Kantonów © Kuba7033

Na Buergenstocku powstało centrum hotelowe typu elegancja i prestiż:
Buergenstock w nowej zabudowie
Buergenstock w nowej zabudowie © Kuba7033
Kategoria Alpy, góry, po szosach


Dane wyjazdu:
78.12 km 0.00 km teren
04:36 h 16.98 km/h:
Maks. pr.:37.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Glaubenbergpass

Środa, 15 sierpnia 2018 · dodano: 02.09.2018 | Komentarze 0

Po Stelvio przyszła pora na rozliczenie się z przełęczą Glaubenbergpass, którą zaliczyłem 4 lata temu i na samym początku zjazdu, prawie na płaskiej drodze zaliczyłem glebę. Dziś udało się nie tylko wjechać w lepszym czasie niż przed czterema laty, ale również wykonać pętelkę z powrotem przez Lucernę. Aczkolwiek wjazd dał mi chyba mocniej w kość niż Stelvio, z koszulki spływała mi rzeka potu. Na przyszłość została jeszcze wersja pro - powrót przez Panoramastrasse.

Podjazd na Glaubenberg jest dość stromy - ok. 10 % średniego nachylenia, momentami widokowy:
Lodowce Grindelwadu
Lodowce Grindelwadu © Kuba7033

Na przełęczy praktycznie nie ma widoków.
Glaubenbergpass
Glaubenbergpass © Kuba7033

Zjazd w stronę Entlebuchu to zupełnie inne krajobrazy niż od strony Sarnen, góry bardziej zielone, można zapomnieć, że kilkanaście km dalej są trzytysięczniki:
Zjazd do Entlebuch
Zjazd do Entlebuch © Kuba7033

A za Entlebuche to już prawie jak w Sudetach:
Widok z Rengg w stronę Lucerny
Widok z Rengg w stronę Lucerny © Kuba7033

Rengglochstrasse
Rengglochstrasse © Kuba7033

Powrót ponad Jeziorem Czterech Kantonów
W stronę gór
W stronę gór © Kuba7033


Dane wyjazdu:
64.50 km 0.00 km teren
04:29 h 14.39 km/h:
Maks. pr.:37.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Passo dello Stelvio

Czwartek, 9 sierpnia 2018 · dodano: 28.08.2018 | Komentarze 0

I nadszedł ten dzień, wyruszyliśmy z Prato allo Stelvio z lekkim opóźnieniem (plan był wyruszyć ok. 7 żeby Słońce nie grzało). Na szczęście dzień nie miał być upalny, więc opóźnienie nie miało większego znaczenia.
Ruszając miałem myśli, że to będą moje najtrudniejsze 3 godziny na rowerze. Początek podjazdu łagodny, można było spokojnie bez wysiłku utrzymać tempo ok. 18 km/h tak żeby odpowiednio rozłożyć siły. Wyprzedzaliśmy po drodze sporo rowerzystów jadących w tym samym kierunku, sporo wyprzedzało nas, ogólnie cały podjazd można określić niekończącą się masą krytyczną. 
Za Gomagoi
Za Gomagoi © Kuba7033
Jeden z pierwszych zakrętów
Jeden z pierwszych zakrętów © Kuba7033
Do wysokości 1900 m npm szło gładko, potem gdy zobaczyłem jak jeszcze wysoko jest cel trochę zwątpiłem, ale nie po to przyjechało się tu aby nie zdobyć tej słynnej przełęczy, w trochę wolniejszym tempie drapałem się do góry zakręt po zakręcie odliczając do 1. 
Madatschferner
Madatschferner © Kuba7033
Cel jest blisko
Cel jest blisko © Kuba7033
W końcu szczyt osiągnięty po 2:44 godziny jazdy (z postojami na fotki 3:06). było ciężko, ale z pewnością nie były to 3 najtrudniejsze godziny. Żadne podjazdy w Górach Sowich z ubiegłej środy nie mogą się porównać z tym co jest na Stelvio. Po wjeździe nie czułem mega zmęczenia, może z zadowolenia, albo byłem dobrze przygotowany.
Klasyczny widok ze Stelvio
Klasyczny widok ze Stelvio © Kuba7033

Potem zjazd przez Umbrailpass i Szwajcarską dolinę Muestair.
Umbrailpass
Umbrailpass © Kuba7033
Stelvio od Umbrailpass
Stelvio od Umbrailpass © Kuba7033
Umbrailpass w kierunku Muestair
Umbrailpass w kierunku Muestair © Kuba7033
Santa Maria
Santa Maria © Kuba7033
Niesamowity dzień, niesamowity podjazd i zjazd. Miałem trochę obaw, bałem się zjazdu, ale Kross spisał się idealnie i spokojnie wróciliśmy do Prato. Ponieważ Stelvio jest w niemieckojęzycznej części Włoch można te dzień opisać tylko tak:
"Das ist der Tag ohne Worte
Und alles was war, vergessen - vorbei
Dieser Moment bleibt für immer
Ohne Worte steh ich hier"



Dane wyjazdu:
87.80 km 0.00 km teren
04:28 h 19.66 km/h:
Maks. pr.:39.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trzy przełęcze

Środa, 1 sierpnia 2018 · dodano: 28.08.2018 | Komentarze 0

Miał być to mały test formy przed wielkim wyzwaniem zaplanowanym na następny czwartek. Ciężko na Dolnym Śląsku znaleźć trasę szosową o przewyższeniu ok. 2000 m tak żeby podjazdy były dość blisko siebie - jedyne co mi przyszło na myśl to przełęcze w Górach Sowich. Założone przewyższenie zrobione, wróciłem nawet w dość dobrej formie, ale nie przekonany czy mimo to podołam mojemu celowi urlopowemu, gdzie na raz będzie do zrobienia 1700 m na długości 24 km.
PESA SA134-007
PESA SA134-007 © Kuba7033
Krowy w cieniu
Krowy w cieniu © Kuba7033
Wielka Sowa
Wielka Sowa © Kuba7033
Widok w kierunku Nowej Rudy
Widok w kierunku Nowej Rudy © Kuba7033
Impuls 31WE-024
Impuls 31WE-024 © Kuba7033
Kategoria góry, po szosach