Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec1 - 0
- 2026, Maj21 - 13
- 2026, Kwiecień37 - 30
- 2026, Marzec32 - 30
- 2026, Luty31 - 26
- 2026, Styczeń33 - 28
- 2025, Grudzień39 - 35
- 2025, Listopad35 - 30
- 2025, Październik30 - 30
- 2025, Wrzesień25 - 33
- 2025, Sierpień27 - 45
- 2025, Lipiec41 - 87
- 2025, Czerwiec36 - 96
- 2025, Maj41 - 94
- 2025, Kwiecień37 - 69
- 2025, Marzec45 - 111
- 2025, Luty29 - 87
- 2025, Styczeń27 - 54
- 2024, Grudzień30 - 86
- 2024, Listopad24 - 42
- 2024, Październik30 - 55
- 2024, Wrzesień19 - 27
- 2024, Sierpień33 - 67
- 2024, Lipiec50 - 94
- 2024, Czerwiec38 - 89
- 2024, Maj30 - 64
- 2024, Kwiecień24 - 69
- 2024, Marzec29 - 62
- 2024, Luty31 - 50
- 2024, Styczeń25 - 40
- 2023, Grudzień23 - 32
- 2023, Listopad26 - 36
- 2023, Październik21 - 24
- 2023, Wrzesień20 - 22
- 2023, Sierpień38 - 46
- 2023, Lipiec62 - 68
- 2023, Czerwiec59 - 65
- 2023, Maj48 - 50
- 2023, Kwiecień32 - 50
- 2023, Marzec27 - 39
- 2023, Luty17 - 17
- 2023, Styczeń28 - 23
- 2022, Grudzień35 - 11
- 2022, Listopad24 - 29
- 2022, Październik28 - 40
- 2022, Wrzesień28 - 39
- 2022, Sierpień28 - 34
- 2022, Lipiec28 - 46
- 2022, Czerwiec31 - 50
- 2022, Maj31 - 55
- 2022, Kwiecień23 - 46
- 2022, Marzec32 - 49
- 2022, Luty24 - 33
- 2022, Styczeń20 - 20
- 2021, Grudzień25 - 26
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik25 - 29
- 2021, Wrzesień32 - 27
- 2021, Sierpień28 - 27
- 2021, Lipiec37 - 39
- 2021, Czerwiec32 - 33
- 2021, Maj31 - 46
- 2021, Kwiecień26 - 30
- 2021, Marzec28 - 21
- 2021, Luty22 - 12
- 2021, Styczeń24 - 13
- 2020, Grudzień29 - 25
- 2020, Listopad22 - 32
- 2020, Październik29 - 14
- 2020, Wrzesień32 - 8
- 2020, Sierpień33 - 1
- 2020, Lipiec29 - 9
- 2020, Czerwiec27 - 7
- 2020, Maj26 - 9
- 2020, Kwiecień17 - 14
- 2020, Marzec25 - 10
- 2020, Luty29 - 2
- 2020, Styczeń24 - 3
- 2019, Grudzień31 - 2
- 2019, Listopad25 - 5
- 2019, Październik38 - 11
- 2019, Wrzesień33 - 8
- 2019, Sierpień23 - 3
- 2019, Lipiec23 - 7
- 2019, Czerwiec34 - 0
- 2019, Maj39 - 17
- 2019, Kwiecień35 - 0
- 2019, Marzec35 - 2
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń30 - 0
- 2018, Grudzień31 - 0
- 2018, Listopad33 - 0
- 2018, Październik26 - 0
- 2018, Wrzesień33 - 1
- 2018, Sierpień27 - 0
- 2018, Lipiec45 - 0
- 2018, Czerwiec43 - 2
- 2018, Maj35 - 0
- 2018, Kwiecień34 - 0
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty5 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień23 - 2
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik30 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień37 - 0
- 2017, Lipiec28 - 0
- 2017, Czerwiec39 - 0
- 2017, Maj47 - 0
- 2017, Kwiecień35 - 0
- 2017, Marzec25 - 0
- 2017, Luty18 - 0
- 2017, Styczeń35 - 0
- 2016, Grudzień35 - 2
- 2016, Listopad36 - 0
- 2016, Październik37 - 0
- 2016, Wrzesień33 - 0
- 2016, Sierpień22 - 1
- 2016, Lipiec40 - 0
- 2016, Czerwiec40 - 0
- 2016, Maj40 - 0
- 2016, Kwiecień37 - 0
- 2016, Marzec26 - 0
- 2016, Luty25 - 1
- 2016, Styczeń26 - 6
- 2015, Grudzień28 - 1
- 2015, Listopad25 - 6
- 2015, Październik33 - 1
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec34 - 3
- 2015, Czerwiec34 - 0
- 2015, Maj35 - 8
- 2015, Kwiecień29 - 7
- 2015, Marzec26 - 1
- 2015, Luty22 - 3
- 2015, Styczeń27 - 2
- 2014, Grudzień22 - 1
- 2014, Listopad21 - 1
- 2014, Październik17 - 2
- 2014, Wrzesień32 - 4
- 2014, Sierpień31 - 2
- 2014, Lipiec14 - 1
- 2014, Czerwiec17 - 3
- 2014, Maj8 - 0
- 2014, Kwiecień10 - 2
- 2014, Marzec13 - 3
- 2014, Luty17 - 2
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 5
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik18 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 1
- 2013, Sierpień27 - 0
- 2013, Lipiec15 - 1
- 2013, Czerwiec13 - 8
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień18 - 5
- 2013, Marzec7 - 5
- 2013, Luty6 - 0
- 2013, Styczeń4 - 0
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad7 - 2
- 2012, Październik22 - 1
- 2012, Wrzesień4 - 3
- 2012, Sierpień20 - 2
- 2012, Lipiec21 - 4
- 2012, Czerwiec25 - 3
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 3
- 2012, Marzec14 - 5
- 2012, Luty5 - 0
- 2012, Styczeń5 - 2
- 2011, Grudzień4 - 3
- 2011, Listopad10 - 2
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
góry
| Dystans całkowity: | 6357.83 km (w terenie 1817.06 km; 28.58%) |
| Czas w ruchu: | 416:18 |
| Średnia prędkość: | 15.27 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.40 km/h |
| Liczba aktywności: | 104 |
| Średnio na aktywność: | 61.13 km i 4h 00m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
12.21 km
0.00 km teren
00:44 h
16.65 km/h:
Maks. pr.:36.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Söldenrunde zweimal
Piątek, 30 sierpnia 2024 · dodano: 13.09.2024 | Komentarze 2
Dziś za malo było wędrówek, więc jeszcze na koniec dnia zrobiłem sobie dwa kółka po Sölden. Miasteczko przygotowuje się do maratonu, więc wszędzie pełno kolarzy. Za dwa dni, 1.09 odbedzie się maraton około 230 km, 5500 metrów w pionie, tylko dla twardzieli.
W Sölden przed maratonem © Kuba7033

W Wald © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #42 w Sölden © Kuba7033
Kategoria Alpy, góry, po szosach
Dane wyjazdu:
49.32 km
0.00 km teren
03:38 h
13.57 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Timmelsjoch
Wtorek, 27 sierpnia 2024 · dodano: 13.09.2024 | Komentarze 4
Dzisiaj pierwsze urlopowe porządne rowerowanie - cel przełęcz Timmelsjoch na granicy Austrii i Włoch (po włosku Passo Rombo). Ja ponieważ, lepiej znam niemiecki niż włoski oraz podjeżdżałem przełęcz od strony Austrii, więc będę używać nazwy niemieckiej.Start z noclegowni w Sölden i od razu w górę doliny. Początek trasy drogą krajową, ale ruch tutaj znikomy, to końcówka doliny, droga prowadzi do dwóch miejscowości, które żyją głównie zimą - Vent i Gurgl z różnymi przedrostkami.

Widok na Sölden z wyjazdu w górę doliny © Kuba7033
Z drogi było widać masyw, na który trzeba się wdrapać i objechać wokół, by dotrzeć na przełęcz

Gurglerstrasse z masywem Schermerspitze w tle © Kuba7033
Oraz lodowce na końcu doliny - region doliny Oetztal cechuje się olbrzymią ilością szczytów ponad 3000 metrów oraz lodowców.

Widok na Lodowce na końcu doliny potoku Gurgler Ache © Kuba7033
Przez dolinę co 30 minut kursują autobusy, więc nie mogło u mnie zabraknąć kadrów autobusowych, zwłaszcza, że są to głównie pojazdy polskiej produkcji.

Solaris Urbino 12 #33 w Untergurgl © Kuba7033

W Untergurgl © Kuba7033
Za Unergurgl zaczęła się główna dziś wspinaczka na przełęcz. Najpierw do wioski Hochgurgl, czyli tak naprawdę wielkiej stacji narciarskiej (w listopadzie będą tu zawody w zjeździe na nartach ranki FIS World Cup)

Na drodze do Hochgurgl © Kuba7033

Solaris Urbino 10,5 #38 wraca z Moos in Passerei © Kuba7033

Wjazd do Hochgurgl © Kuba7033
Za Hochgurgl jest punkt poboru opłat za drogę na przełęcz (rowery jadą gratis) oraz stacja wyciągu i muzeum motocykli w jednym. W muzeum kolejny polski motyw dziś.

Solaris Urbino 12 #34 opuszcza punkt poboru opłat © Kuba7033

Maluch w muzeum motocykli w Hochgurgl © Kuba7033
Jedno z pierwszych zdjęć pokazywało, gdzie mam wjechać, teraz widać drogę w dole, z której zdjęcie to było robione. Jeszcze kawałek i przełęcz.

Widok z Hochgurgl na Sölden © Kuba7033
Ale najpierw krótki zjazd, a potem podjazd do przełęczy i kilka serpentyn.

Droga na Timmelsjoch © Kuba7033
To juz ta wysokość, około 2100, gdzie rządzą krowy. Świstaki tez było słychać, ale nie wypatrzyłem żadnego.

Krowy na drodze na Timmelsjoch © Kuba7033
I sukces, przełęcz Timmelsjoch zdobyta. 25 km, 1400 metrów w pionie. Na szczycie fotka dwóch polskich produktów.

Kross Level A2 i Solaris Urbino 12 #34 na Timmelsjoch © Kuba7033
Te serpentyny trzeba było pokonać.

Zakręty przed Timmelsjoch © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #34 na przełęczy Timmelsjoch © Kuba7033
Objechany masyw Schermerspitze

Na Przełeczy Timmelsjoch I © Kuba7033
A tu widoki na Włochy

Na Przełeczy Timmelsjoch II © Kuba7033

Na Przełeczy Timmelsjoch III © Kuba7033
Teraz czas na zjazd, ale też kilka krótkich podjazdu. Powrót tą samą drogą co w przeciwną stronę. Ale z innymi widokami, na to co było wcześniej za plecami.

Zjazd i podjazd na powrocie z Timmelsjoch © Kuba7033

VDL Futura FHD2-122 w Hochgurgl © Kuba7033

Widok na Obergurgl z Hochgurgl © Kuba7033

Pług śnieżny w Hochgurgl © Kuba7033

MAN Lion's City #15103 w Untergurgl © Kuba7033

Iveco Crossway #6 na Gurglerstrasse © Kuba7033
Jak wspomniałem, przez całą dolinę co 30 min jeździ autobus i prawie każdy ciąga przyczepkę na rowery. Super.

Iveco Crossway #6 na Gurglerstrasse © Kuba7033
Na koniec wycieczki krótki fotostop pod bazą firmy Ötztaler - tutejszego przewoźnika autobusowego. W swojej flocie ma autobusy Iveco oraz Solarisy.

Baza firmy Ötztaler w Sölden © Kuba7033

Iveco Crossway #12 © Kuba7033

Iveco Crossway #62 © Kuba7033
Teraz czas na odpoczynek. Fajna trasa, szkoda, ze nie dało zrobić jakiejś pętelki. Ale cóż.
Kategoria Alpy, góry, po szosach
Dane wyjazdu:
6.27 km
0.00 km teren
00:28 h
13.44 km/h:
Maks. pr.:32.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Söldenrundfahrt
Poniedziałek, 26 sierpnia 2024 · dodano: 12.09.2024 | Komentarze 2
Rowerowa rozgrzewka na początek urlopu. Krótka trasa przed zachodem po miasteczku Sölden w tyrolskiej Dolinie Ötztal. Niby 6 km, a ponad 150 metrów w pionie.
Ötztaler Ache w Sölden © Kuba7033

Widok na Sölden z Lärchenstraße © Kuba7033

Wjazd do Grünwald © Kuba7033

Przełom Ötztal Ache w Sölden © Kuba7033
Kategoria góry, po szosach, Alpy
Dane wyjazdu:
86.75 km
31.50 km teren
05:51 h
14.83 km/h:
Maks. pr.:38.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Przez Góry Sowie, Kamienne i Wałbrzyskie
Piątek, 16 sierpnia 2024 · dodano: 21.08.2024 | Komentarze 2
Korzystając z wolnego w piątek tegorocznej sierpniówki pojechałem w góry na rower. Zainspirowałem się trochę trasą Tour de Pologne i chciałem zwiedzić okolice Czarnego Boru i Krzeszowa. Miałem też postanowienie, że w tym roku wjadę jeszcze na Walimską i podjazd między Glinnem, a Walimiem. Dziś te dwa cele połączyłem.Niby piątek w długi weekend, a na Dolnym Śląsku obowiązuje roboczy rozkład jazdy - kulturalnie prawie pustym pociągiem o 6:14 z Grabiszyna ruszyłem do Jaworzyny Śląskiej.

Kross w Impulsie 36We-013 © Kuba7033
W Jaworzynie 20 minut na przesiadką na pociąg do Mościska. Korzystając z czasu wolnego kilka kadrów zrobiłem na stacji.

Impuls 36We-013 na stacji Jaworzyna Śląska © Kuba7033

207E-005 na stacji Jaworzyna Śląska © Kuba7033

SM42-1258 na stacji Jaworzyna Śląska © Kuba7033

WM15A na stacji Jaworzyna Śląska © Kuba7033

SA134-025 na stacji Jaworzyna Śląska jako pociąg KD Wilhelm Rotkiewicz © Kuba7033
Nadjechał mój mini pociąg.

SA135-002 na stacji Jaworzyna Śląska © Kuba7033

SA135-002 na stacji Mościsko Dzierżoniowskie © Kuba7033
Takim malutkim pesobusem dojechałem do Mościska. Podupadła stacja na magistrali podusudeckiej, zresztą jak cała magistrala. Mozę kiedyś doczeka się remontu i drugiego toru z elektryfikacją.

Stacja Mościsko Dzierżoniowskie © Kuba7033
Z Mościska początek był płaski do wsi Lutomia Dolna. Po drodze spotkanie z bocianami.

Bociany w pobliżu Mościska I © Kuba7033

Bociany w pobliżu Mościska II © Kuba7033

Bociany w pobliżu Mościska III © Kuba7033

Droga z Mościska w kierunku Lutomi Dolnej © Kuba7033
Za Lutomią Dolną delikatnie pod górę do Lutomi Górnej, a potem leśnym duktem. Po zjeździe z duktu zaczęło się prawdziwe MTB, czyli prowadzenie roweru - trochę gałęzi, droga rozjechana sprzętem drwalskim i ogólnie stromo.

Na zboczu Osiny © Kuba7033
Podejście wynagrodził przejazd łąkami w okolicy Glinna, choć droga słabo widoczna była i bogata w kamienie. Trzeba było uważać.

Droga z Osiny do Glinna © Kuba7033

Widok z Osiny w stronę Gór Wałbrzyskich © Kuba7033

Widok z Osiny na Glinno © Kuba7033
Podjazd z Glinna do Walimia fajnie wszedł, niby 800 m z średnio 10,8%, ale daje w kość jak chce się tempo utrzymać, jest PR 4:22. Z góry ładne widoczki.

Widok na Masyw Włodarza © Kuba7033
Dalej z Walimia pojechałem na Przełęcz Walimską, potem zboczami Wielkiej Sowy do Rzeczki i Sokolca, dalej podjazd na Włodarz i zjazd do Sierpnicy.

Zjazd do Sierpnicy © Kuba7033

Kościół w Sierpnicy © Kuba7033
Z Sierpnicy ruszyłem do Głuszycy.

Droga do Głuszycy z Sierpnicy © Kuba7033

Wiadukt kolejowy w Głuszycy Górnej © Kuba7033

Stacja kolejowa Głuszyca Górna © Kuba7033
W Głuszycy 15 minut przerwy w oczekiwaniu na mijankę dwóch pociągów na najpiękniejszej podobno w Polsce linii kolejowej. Zasłużona przerwa.

SA135-009 na stacji Głuszyca Górna © Kuba7033

SA134-006 na stacji Głuszyca Górna jako KD Sprinter Bystrzyca © Kuba7033
Z Głuszycy ruszyłem na kolejny podjazd, na Przełęcz pod Spiczakiem, po to by zjechać stamtąd do Sokołowska.

Dolina Sokołowca Małego © Kuba7033

Zjazd w Górach Kamiennych © Kuba7033
Z Sokołowska pojechałem w nowe miejsca dla mnie, do Mieroszowa - tu dostałem w kość. Strome podjazdy, temperatura też już była dość wysoka.

W Górach Kamiennych w okolicy Sokołowska © Kuba7033

Dom sołtysa w Kowalowej © Kuba7033

Gospodarstwo w Kowalowej © Kuba7033

Widok na Mieroszów z zboczy Ługowiny © Kuba7033

Okolice Mieroszowa © Kuba7033

Masyw Garbatki © Kuba7033
Kolejna dziś niewidoczna droga i dreptanie z rowerem.

Zarośnięty szlak © Kuba7033
Ale widoczki zacne, wiec nie ma co narzekać.

Śnieżka widziana z okolic Kochanowa © Kuba7033
W Kochanowie pożegnałem na dziś terenowe drogi i asfaltem jechałem do Krzeszowa i następnie do Czarnego Boru i Boguszowa Gorc. ładne okolice, jeszcze tu wrócę napewno.

Krowy w okolicy Gorzeszowa © Kuba7033

Diabelska Maczuga © Kuba7033

Zadrna w Krzeszowie © Kuba7033

Opactwo Cystersów w Krzeszowie © Kuba7033

Kamieniołom melafiru w Grzędach © Kuba7033

W Czarnym Borze © Kuba7033
Potem zboczem Chełmca i zjazd do Wałbrzycha na stację Wałbrzych Miasto.

Impuls 45We-028 na stacji Wałbrzych Miasto © Kuba7033
Do domu wróciłem sprawnie, 10 minut oczekiwania na pociąg, niestety trafiłem na Kamieńczyka do Poznania, było tłoczno, ale znalazłem ostatnie wolne miejsce w pobliżu roweru.

EP07P-2003 z pociągiem Kamieńczyk wjeżdża na stację Wałbrzych Miasto © Kuba7033
Fajna wycieczka. Tylko upał pod koniec dał w kość. Weszło dziś ponad 1700 metrów w pionie,tegoroczny rekord.
Kategoria góry, po szosach
Dane wyjazdu:
71.08 km
41.50 km teren
05:27 h
13.04 km/h:
Maks. pr.:31.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Góry Orlickie i Bystrzyckie
Sobota, 20 lipca 2024 · dodano: 07.08.2024 | Komentarze 4
Kolejna z rzędu sobota w górach na rowerze. Na dziś trasa z Polanicy-Zdrój przez Duszniki-Zdrój, Orlicę, Zieleniec, Spaloną i Jagodną do Długopola-Zdrój.Do punktu początkowego dojazd pociągiem, Impulsem z Wrocławia do Kłodzka Miasta, tam przesiadka na Pesobus do Polanicy.

Impuls 45We-024 na stacji Kłodzko Miasto © Kuba7033

SA135-003 na stacji Kłodzko Miasto © Kuba7033

Pesa SA134-001 na stacji Kłodzko Miasto © Kuba7033

SA134-001 rusza ze stacji Polanica-Zdrój © Kuba7033
Z Polanicy przejazd Doliną Bystrzycy Dusznickiej do Szczytnej, w Szczytnej podjazd w Góry Bystrzyckie do Schroniska pod Muflonem.

Most nad Bystrzycą Dusznicką koło Polanicy-Zdrój © Kuba7033

W Nowych Bobrownikach © Kuba7033
Po drodze napotkałem ciekawe wykorzystanie terenówki do prac na łące

Prace na łące koło leśniczówki Bobrowniki © Kuba7033

Droga w okolicy Leśniczówki Bobrowniki © Kuba7033

Widok z okolic Schroniska pod Muflonem w kierunku Gór Stołowych i Sowich © Kuba7033

Droga w Gajówce Nowej © Kuba7033

Widok na Duszniki-Zdrój z zboczy Nawojowej © Kuba7033
Od Muflona zjazd do Dusznik i przejazd Przez park Zdrojowy

W dusznickim Parku Zdrojowym © Kuba7033
By za chwilę rozpocząć podjazd w Góry Orlickie

Na drodze Ku Szczęściu © Kuba7033
I ostatecznie dotrzeć na szczyt Orlicy - najwyższej w Polsce góry Gór Orlickich. Na szczycie wieża widokowa, ale dziś widoczność nie była za piękna.

Widok z Orlicy w kierunku Gór Sowich © Kuba7033

Widok z Orlicy w kierunku Masywu Śnieżnika © Kuba7033

Widok z Orlicy na Kudowę-Zdrój i Karkonosze w tle © Kuba7033

Wieża na Orlicy © Kuba7033
Dalej przez Zieleniec na torfowisko pod Zieleńcem.

Widoki w Zieleńcu - krajobrazowe © Kuba7033
W Zieleńcu powstaje nowy wielki gmach, masakra, gabarytami przytłacza całą osadę. Uroku ona nie ma od dawna, ale teraz to będzie krajobrazowa tragedia.

Widoki w Zieleńcu - komercyjne © Kuba7033

Torfowisko pod Zieleńcem © Kuba7033
Na szczęście w pobliskich Górach Bystrzyckich pustka, leśne szutry, zielony las. Doliną Bystrzycy dotarłem do wsi Młoty i dalej do wioski Spalona i przełęczy o tej samej nazwie.

Leśny dukt w Górach Bystrzyckich © Kuba7033

W Dolinie Bystrzycy I © Kuba7033

W Dolinie Bystrzycy II © Kuba7033

W Dolinie Bystrzycy III © Kuba7033

W Dolinie Bystrzycy IV © Kuba7033
Dolina Bystrzycy bardzo ładna (uwaga, to inna Bystrzyca, niż ta wzdłuż której jeżdżę koło Wrocławia).Spalona też urokliwa wioska.

W Spalonej © Kuba7033

Na przęłęczy Spalona © Kuba7033
Na przełęczy zjedzony obiadek - pierogi i czas ruszać na ostatnie dziś kilometry - na Jagodną.

Droga na Jagodną © Kuba7033

Widok na Masyw Jagodnej © Kuba7033

Widok z Jagodnej na Bystrzycę Kłodzką © Kuba7033

Wieża na Jagodnej © Kuba7033
Z Jagodnej zjazd do Długopola.

Czerniec widziany z Jagodnej © Kuba7033

Impuls 45We-024 na przystanku Długopole Zdrój © Kuba7033

Impuls 45We-029 wjeżdża na przystanek Długopole-Zdrój © Kuba7033
Udana wycieczka, było sporo podjazdów, pogoda dopisała, w końcu trafiłem na Orlicę oraz poznałem Góry Bystrzyckie na północ od Młotów.
Dane wyjazdu:
72.08 km
42.00 km teren
05:28 h
13.19 km/h:
Maks. pr.:34.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Góry Izerskie
Sobota, 13 lipca 2024 · dodano: 31.07.2024 | Komentarze 4
Pogoda zapowiadała się niepewna, każda prognoza mówiła co innego, dlatego planowaną wycieczkę w Góry Izerskie nieco zmieniłem - zamiast kulturalnie pociągiem do Piechowic pojechałem autem na Rozdroże Izerskie.Tu zgodnie z pierwotnym planem przejazd zboczami Wysokiej Kopy i Głuszca do Świeradowa. Na początku nie padało, niestety przez Świeradów jechałem w deszczu, drobnym, ale mokrym.

Naparstnice na zboczach Wysokiej Kopy © Kuba7033

Na zboczu Głuszca © Kuba7033

Deszczowo w Świeradowie © Kuba7033
Z Świeradowa udałem się na podjazd drogą Katorga na Stóg Izerski. Po drodze trafiłem na autobusowego youngtimera - zadbany wóz.

Jelcz T120 w Świeradowie-Zdrój © Kuba7033
Deszcz minął, została mgła, a w sumie chmura. Cały podjazd mi towarzyszyła. Z tego powodu lekko skorygowałem plan, odpuściłem szczyt Stogu, bo widoczności i tak nie było i pojechałem na Halę Izerską. Tam jeszcze delikatna mgła była. Po chwili wszędzie było słonecznie - tylko nad Stogiem widziałem nadal chmury.

Mglisty widok na Czerniawe © Kuba7033

Początek podjazdu Drogą Katorgi © Kuba7033

Mgła na zboczach Stogu Izerskiego © Kuba7033
Droga katorgi zrobiona po raz trzeci - nie było źle, ale czas nie powala - te 2 km z nachyleniem około 18-20% dają w kość, a człowiek coraz starszy.

Widok na Świeradów z zboczy Stogu Izerskiego © Kuba7033

Naparstnice © Kuba7033

Na Hali Izerskiej we mgle © Kuba7033

Na Hali Izerskiej słonecznie © Kuba7033
W Chatce Górzystów mimo pogody było dużo ludzi, głównie rowerzystów. Zjadłem obiadek i pojechałem dalej Doliną Izery do Jakuszyc.

Chatka Górzystów © Kuba7033

Jarzębiak na Hali Izerskiej © Kuba7033

Widok na Jelení stráň z Hali Izerskiej © Kuba7033
Nie wiem, która dolina rzeki jest piękniejsza w Polsce - Bobru w Trzcińsku, czy Izery na Hali Izerskiej. Taki mam zawsze dylemat - chyba każda jest inna w innych kategoriach

Izera © Kuba7033

Schronisko Orle © Kuba7033

Droga Doliną Izery © Kuba7033

Dolnośląskie Centrum Sportu na Polanie Jakuszyckiej © Kuba7033
Z Jakuszyc zjazd do Szklarskiej Poręby, wzdłuż najwyżej położonej linii kolejowej w Polsce doliną rzeki Kamienna.

Stadler Regio-Shuttle RS1 840 013-7+001-2 w Dolinie Kamiennej I © Kuba7033

Stadler Regio-Shuttle RS1 840 013-7+001-2 w Dolinie Kamiennej II © Kuba7033
Wycieczka miała się skończyć w Szklarskiej na stacji, ale że auto miałem na Rozdrożu to jeszcze czekało mnie kilka kilometrów wokół Szklarskiej Poręby, następnie podjazd z Piechowic na Rozdroże. Po drodze oprócz nowych widoczków spotkania kolejowe oraz wypatrzony wąż zjadający żabę.

Karkonosze widziane z ul. Izerskiej w Szklarskiej Porębie © Kuba7033

Barszcz Sosnowskiego w Szklarskiej Porębie © Kuba7033

EU07-443 z IC Orzeszkowa na przystanku Szklarska Poręba Średnia © Kuba7033

Widok na Szklarską Porębę Dolną i Karkonosze z ul. Sanatoryjnej © Kuba7033

Impulsy 36We-011+014 na przystanku Szklarska Poręba Dolna © Kuba7033

Impulsy 36We-011+014 opuszczają przystanek Szklarska Poręba Dolna © Kuba7033

Widok na Piechowice, Góry Sokole, Rudawy i Karkonosze z ul. Chałubinskiego w Szklarskiej Porębie © Kuba7033

Zaskroniec wcina żabę © Kuba7033

Droga z Szklarskiej Poręby do Piechowic © Kuba7033

Na Rozdrożu Izerskim © Kuba7033
Mimo początkowych problemów pogodowych fajna wycieczka wyszła, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś podjadę Drogę Katorgi.
Kategoria góry
Dane wyjazdu:
77.59 km
32.70 km teren
05:24 h
14.37 km/h:
Maks. pr.:40.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Rudawy i Góry Kaczawskie
Poniedziałek, 17 czerwca 2024 · dodano: 04.07.2024 | Komentarze 3
Po linzowym workation zrobiłem sobie miękki start kolejnego tygodnia pracy w już w Polsce - wziąłem urlop i pojechałem na wyrypę w Sudety. Trasę zacząłem w Marciszowie.
Pesa Elf2 48Wec-037 rusza z stacji Marciszów © Kuba7033
Z Marciszowa pojechałem na Kolorowe Jeziorka - ostatni raz byłem tu w 2007 roku. Dużo się zmieniło tutaj - wody dużo mniej jak sobie zdjęcia porównałem i nie było tu komerchy. Na szczęście dziś poniedziałek i spotkałem tylko 4 osoby, a budki z hotdogami były zamknięte.

Bóbr w Marciszowie © Kuba7033

Dawna przemysłowa zabudowa Marciszowa © Kuba7033

Krowy w okolicy Marciszowa © Kuba7033

Wjazd na Kolorowe Jeziorka © Kuba7033

Jeziorko Purpurowe © Kuba7033
Dalej pokręciłem się po Rudawach w części na północ od Skalnika. Dziś nadal piękna widoczność (dzień wcześniej byłem na wędrówce w Górach Sowich i też były genialne widoki).

Widok na Kotlinę Kamiennogórską z okolic Raszowa © Kuba7033

Zbliżenie na Wielką Sowę z Rudaw Janowickich © Kuba7033

Karkonosze widziane z okolic Raszowa © Kuba7033

Karkonosze na tle wsi Rędziny © Kuba7033

Góry Wałbrzyskie z okolic Rędzin © Kuba7033

Droga przez Dziczą Górę © Kuba7033
W Rudawach spotkałem moją ulubioną tablicę o tym, ze las należy chronić przed zwierzyną.

Tablica edukacyjna © Kuba7033
Stała kawałek przed remontem drogi leśnej, bez komentarza zostawię.

Budowa drogi w lesie © Kuba7033

Na Przełęczy Karpnickiej © Kuba7033
Niedaleko w Mysłakowicach są domy tyrolskie - związane z historią miasta, ponieważ mieszkali tam Tyrolczycy wygnani z Zillertal w Austrii. A obecnie na Przełęczy Karpnickiej też powstaje "tyrolski dom". O gustach się nie dyskutuje, ale jak dla mnie to nie pasuje. Tradycyjne domy sudeckie są inne.

Sokolik i nowy dom góralski © Kuba7033
Z Przełęczy Karpnickiej zjechałem w Dolinę Bobru - na szczęście nadal jest piękna jak zawsze. Kocham tą dolinę w okolicy Trzcińska i Wojanowa, tu jest cudnie.

Bóbr w Trzcińsku © Kuba7033

Nurogęsi na Bobrze © Kuba7033

Krowy w Trzcińsku © Kuba7033

Bóbr w Trzcińsku © Kuba7033

Karkonosze z okolic Wojanowa © Kuba7033

Bóbr w Wojanowie © Kuba7033
Wzdłuż Bobru dojechałem do Jeleniej Góry i zawrociłem przez Maciejową w kierunku wsi Komarno. Po drodze kadr jednego z najbardziej urodzajnych bilboardowo miejsc na Dolnym Śląsku. Ale lider jest dla mnie jeden - okolice DK8 w Kłodzku i Szalejowie

Urodzajna gleba pod bilboardy w Maciejowej © Kuba7033

Bociany w Maciejowej © Kuba7033
Za Maciejowa na szczęście bez bilbordów widoczki na Góry Kaczawskie, Rudawy i Karkonosze.

Droga z Maciejowej w kierunku Gór Kaczawskich © Kuba7033

Rudawy Janowickie widziane z okolic Chałup © Kuba7033
Ale Góry to podjazdy - w Komarnie czekał na mnie najcięższy dziś podjazd, jeden z moich ulubionych w Sudetach, a podjeżdżałem go dopiero drugi raz.

Podjazd w Komarnie © Kuba7033
Trud podjazdu wynagrodziły widoki z Przełęczy Komarnickiej

Widok prawie z Przełęczy Komarnickiej na Karkonosze © Kuba7033

Widok na Okole i Ostrzyce Proboszczowicką z Przełęczy Komarnickiej © Kuba7033
Z Przełęczy zjechałem do Wojcieszowa i leśno polnymi górami trochę w dół trochę w górę jechałem w kierunku Marciszowa

W Dolinie Olszanki © Kuba7033

Widok z okolic Mysłowa w kierunku Bolkowa © Kuba7033

Krowy w Płoninie © Kuba7033

Droga przez wieś Płonina © Kuba7033

Zamek w Płoninie © Kuba7033

Krowy na tle Rudaw Janowickich © Kuba7033

Rudawy Janowickie z okolic Pastewnika © Kuba7033
Tuż przed stacją dopadł mnie deszcz. Lekko mokry dojechałem na stację 10 minut przed odjazdem pociągu do Wrocławia. Dobrze, że zdążyłem bo niestety częstotliwość pociągów miedzy jelenią a Wrocławiem nie jest powalająca - co 2-3 godziny. Tylko późniejszym popołudniem są co godzinę.

EP07-1054 z IC Pomorzanin mija stację Marciszów © Kuba7033

Impuls 45We-024 wjeżdża na stację Marciszów © Kuba7033
Udana wyceiczka, zmęczyłem się, ale warto było.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
81.15 km
43.00 km teren
05:22 h
15.12 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Z Wałbrzycha do Barda
Poniedziałek, 27 maja 2024 · dodano: 10.06.2024 | Komentarze 2
Dziś jednoniowy urlop na górską rowerową wyrypkę. Trasa przez Góry Sowie i Bardzkie. Punkt startowy to stacja Wałbrzych Miasto.
Pesa Elf2 48Wec-025 na stacji Wałbrzych Miasto © Kuba7033

Impuls 45We-026 oraz Pesa Elf2 48Wec-025 w pobliżu stacji Wałbrzych Miasto © Kuba7033
Z Wałbryzha pojechałem asfaltem w kierunku Zagórza i dalej do wsi Glinno - jednego z moich ulubionych miejsc w Górach Sowich. Szkoda, ze sudecki krajobraz jest niszczony przez domki typu "gdziekolwiekwpolsce".

Widok na Góry Wałbrzyskie z Dziećmorowic © Kuba7033

Widoki z Glinna na Góry Sowie © Kuba7033
Z Glinna jeszcze kawałek szosą pod górę na przełęcz Walimską, skąd zacząłem terenową część wycieczki - leśne dukty głównie.

Góry Suche i Karkonosze widziane z zboczy Wielkiej Sowy © Kuba7033
Wjechałem na szczyt Wielkiej Sowy - dzisiejsze Cima Coppi.

Na Wielkiej Sowie © Kuba7033
Potem zjazd na Kozie Siodło i dalej na przełęcz Jugowską.

Widok z okolic Koziego Siodła na Masyw Ślęży © Kuba7033
Od Jugowskiej dalej szlakiem rowerowym trochę w dół i trochę w górę na przełęcz Woliborską

Widok z okolicy Przełęczy Jugowskiej w kierunku Ludwikowic Kłodzkich i Czech © Kuba7033

Padalec w pobliżu Wigancickiej Polanki © Kuba7033
A z Woliborskiej w kierunku Srebrnej Góry. Droga super, trochę tylko pogoda się psuła, zaczęło grzmieć, widziałem że raczej ja burza wg radarów nie jestem zagrożony.

Widok z Góry Sowich w kierunku Ostroszowic © Kuba7033

Zmorsznik czerwony na rowerze © Kuba7033

Nowa leśna droga na zboczach Gołębiej © Kuba7033

Burza za Twierdzą Srebrnogórską © Kuba7033

Droga w okolicy Wilczej Góry © Kuba7033
Niestety kawałek przed Bardem zaczęło kropić, potem lunęło. Przeczekałem deszcz na poboczu pod drzewami. Nawet bardzo nie zmokłem o dziwo.

Ulewa w Dolinie Nysy Kłodzkiej © Kuba7033
Do Barda w jechałem po deszczu, ale trochę jednak zmarznięty i mokry.

Między deszczami na moście w Bardzie © Kuba7033
Wjechałem na stację, wtedy przyszła kolejna ulewa. Do pociągu miałem ponad godzinę. W czasie czekania zobaczyłem błysk i usłyszałem dźwięk jednocześnie - na wprost mnie, walnęło w Nysę Kłodzką, gdzieś tam, gdzie pół godziny wcześniej stałem. Tych chmur na radarze nie widziałem, bo się dopiero wybudowywały nad Kłodzkiem i szły na północ. Jak mocno lało widać po czystym Impulsie, który z tej burzy wyjeżdżał w kierunku przeciwnym - Kłodzka.

Impuls 31We-020 wjeżdża do Barda © Kuba7033

SM42-2652 z jednym wagonem przejeżdża przez Bardo © Kuba7033
Trochę emocji, oczekiwanie na pociąg minęło i wjechał mój powrotny Impuls.

Impuls 45We-024 wjeżdża do Barda © Kuba7033
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
47.04 km
12.00 km teren
03:15 h
14.47 km/h:
Maks. pr.:39.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Lago di Legro
Sobota, 11 maja 2024 · dodano: 25.05.2024 | Komentarze 2
I ostatni dzień urlopu, spędzony nad jeziorem Lago di Ledro. Rano rowerem, popołudniu autem i na piechotkę.Z Arco nad Lago di Ledro droga dość długa, najpierw przejazd drogami mocno zabudowanej doliny - od Arco do Riva del Garda.

Iveco Crossway w San Tomaso © Kuba7033

Widok w kierunku Monte Baldo z Riva del Garda © Kuba7033
Po drodze postój na lokalnym dworcu autobusowym, było na czym oko zawiesić.

Na dworcu autobusowym w Riva del Garda I © Kuba7033

Na dworcu autobusowym w Riva del Garda II © Kuba7033
Potem drogą rowerową wzdłuż Jeziora Garda - droga poprowadzona śladami starego traktu do wsi Pregasina. Dziś droga szutrowa dostępna tylko dla turystów. Częściowo jedzie się tunelami, częściowo odkrytą półką skalną.

Nad Gardą w Riva del Garda © Kuba7033

Kormoran podczas śniadania na Jeziorze Garda © Kuba7033

Początek pętli wokół Jeziora Grada © Kuba7033

Szlak rowerowy wzdłuż Jeziora Garda © Kuba7033
Potem podjazd do doliny jeziora Lago di Ledro. Najpierw kilka serpentyn, a potem delikatnie pod górę, potem stromiej na kolejna morenę i kolejną już z jeziorem.

Wjazd w Dolinę Lago di Ledro © Kuba7033

Pre di Ledro © Kuba7033

Zlot włoskiej motoryzacji w Pre di Ledro © Kuba7033

Krowa pod czereśnią © Kuba7033

Nad rzeką Ponale w Pre di Ledro © Kuba7033

W Molina di Ledro © Kuba7033
Jezioro ładne, czyste, jak większość tutaj, krajobrazy pięknie alpejskie, taki trochę tyrolski klimat - podoba mi się. W samej dolinie można kilkanaście fajnych pieszych wędrówek ułożyć. Może kiedyś.

Lago di Ledro © Kuba7033

Widok na Alpy na granicy Trentino i Lombardii © Kuba7033

W Bezzecca © Kuba7033

Widok w kierunku miasteczka Locca oraz Masywu Monte Cadria © Kuba7033
Po zrobieniu kółka wokół jeziora zjazd nad Gardę i do Arco tą samą drogą. Ale widoczki inne.

Monte Stivo na tle Gardy © Kuba7033

Skały na brzegu Gardy © Kuba7033

Widok na Riva del Garda oraz Monte Brione © Kuba7033

Kaczki na Jeziorze Garda © Kuba7033

Iveco Crossway w Riva del Garda © Kuba7033
Ciekawa wycieczka. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś nad Gardę wrócę. To super region, gdzie można ułożyć wiele tras na rower, wędrówkę, pozwiedzać zabytki i gdzie panuje jednak niemiecki porządek - i co ważne można się po niemiecku porozumieć, co ułatwia mi wszystko. Tylko ta droga przez Brenner do Polski - 15 godzin w aucie do Wrocławia psuje zabawę.
Kategoria Alpy, góry, po szosach
Dane wyjazdu:
25.56 km
0.00 km teren
01:45 h
14.61 km/h:
Maks. pr.:46.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Levanto - Franura tunelami i górami
Poniedziałek, 6 maja 2024 · dodano: 23.05.2024 | Komentarze 3
Ostatnia rowerowa wycieczka podczas sześciodniowego pobytu w Cinque Terre - krótka trasa najpierw tunelami wzdłuż morza do Framury starym śladem linii kolejowej z La Spezii do Genui z czasów, gdy była jednotorowa. Od lat 80tych jest linią dwutorową biegnącą bardziej w głębi lądu.
DDR w Levanto śladem starej linii kolejowej © Kuba7033

Widoki z tunelowego DDRa © Kuba7033

W rowerowym tunelu © Kuba7033

W Bonnasola © Kuba7033

Kamieniste wybrzeże we Framurze © Kuba7033
Z Framury rozpoczął się podjazd, miejscowość ta ciągnie się pod górę, na dole jest morze i stacja kolejowa, na górze kościół i urząd gminy

Framura widzina z góry © Kuba7033
Z placu przed kościołem można podziwiać dolinę z autostradą z Genui w kierunku La Spezii, Pizy, Rzymu - po tych górkach 9 maja przejechał jeden z tegorocznych etapów Giro Italia.

Widok z Framury na Autostrade A12 © Kuba7033

Kościół we Framurze © Kuba7033
Z Framury drogą biegnącą górą ponad morzem udałem się w stronę Levanto oglądając to co w przeciwną stronę przejechałem tunelami.

Bonassola widziana z góry © Kuba7033

Levanto z góry © Kuba7033

Klasyk w Levanto © Kuba7033
PObyt w Cinque Terre uważam za udany, ale raz w życiu wystarczy tu rpzyjechać. Było fajnie, ale wystarczy. Region ciekawy i najabrzdziej polceam zwiedzać go wędrując szlakami turystycznymi ponad wybrzeżem.
Kategoria góry, po szosach