Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień20 - 15
- 2026, Marzec32 - 30
- 2026, Luty31 - 26
- 2026, Styczeń33 - 28
- 2025, Grudzień39 - 35
- 2025, Listopad35 - 30
- 2025, Październik30 - 30
- 2025, Wrzesień25 - 33
- 2025, Sierpień27 - 45
- 2025, Lipiec41 - 87
- 2025, Czerwiec36 - 96
- 2025, Maj41 - 94
- 2025, Kwiecień37 - 69
- 2025, Marzec45 - 111
- 2025, Luty29 - 87
- 2025, Styczeń27 - 54
- 2024, Grudzień30 - 86
- 2024, Listopad24 - 42
- 2024, Październik30 - 55
- 2024, Wrzesień19 - 27
- 2024, Sierpień33 - 67
- 2024, Lipiec50 - 94
- 2024, Czerwiec38 - 89
- 2024, Maj30 - 64
- 2024, Kwiecień24 - 69
- 2024, Marzec29 - 62
- 2024, Luty31 - 50
- 2024, Styczeń25 - 40
- 2023, Grudzień23 - 32
- 2023, Listopad26 - 36
- 2023, Październik21 - 24
- 2023, Wrzesień20 - 22
- 2023, Sierpień38 - 46
- 2023, Lipiec62 - 68
- 2023, Czerwiec59 - 65
- 2023, Maj48 - 50
- 2023, Kwiecień32 - 50
- 2023, Marzec27 - 39
- 2023, Luty17 - 17
- 2023, Styczeń28 - 23
- 2022, Grudzień35 - 11
- 2022, Listopad24 - 29
- 2022, Październik28 - 40
- 2022, Wrzesień28 - 39
- 2022, Sierpień28 - 34
- 2022, Lipiec28 - 46
- 2022, Czerwiec31 - 50
- 2022, Maj31 - 55
- 2022, Kwiecień23 - 46
- 2022, Marzec32 - 49
- 2022, Luty24 - 33
- 2022, Styczeń20 - 20
- 2021, Grudzień25 - 26
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik25 - 29
- 2021, Wrzesień32 - 27
- 2021, Sierpień28 - 27
- 2021, Lipiec37 - 39
- 2021, Czerwiec32 - 33
- 2021, Maj31 - 46
- 2021, Kwiecień26 - 30
- 2021, Marzec28 - 21
- 2021, Luty22 - 12
- 2021, Styczeń24 - 13
- 2020, Grudzień29 - 25
- 2020, Listopad22 - 32
- 2020, Październik29 - 14
- 2020, Wrzesień32 - 8
- 2020, Sierpień33 - 1
- 2020, Lipiec29 - 9
- 2020, Czerwiec27 - 7
- 2020, Maj26 - 9
- 2020, Kwiecień17 - 14
- 2020, Marzec25 - 10
- 2020, Luty29 - 2
- 2020, Styczeń24 - 3
- 2019, Grudzień31 - 2
- 2019, Listopad25 - 5
- 2019, Październik38 - 11
- 2019, Wrzesień33 - 8
- 2019, Sierpień23 - 3
- 2019, Lipiec23 - 7
- 2019, Czerwiec34 - 0
- 2019, Maj39 - 17
- 2019, Kwiecień35 - 0
- 2019, Marzec35 - 2
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń30 - 0
- 2018, Grudzień31 - 0
- 2018, Listopad33 - 0
- 2018, Październik26 - 0
- 2018, Wrzesień33 - 1
- 2018, Sierpień27 - 0
- 2018, Lipiec45 - 0
- 2018, Czerwiec43 - 2
- 2018, Maj35 - 0
- 2018, Kwiecień34 - 0
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty5 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień23 - 2
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik30 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień37 - 0
- 2017, Lipiec28 - 0
- 2017, Czerwiec39 - 0
- 2017, Maj47 - 0
- 2017, Kwiecień35 - 0
- 2017, Marzec25 - 0
- 2017, Luty18 - 0
- 2017, Styczeń35 - 0
- 2016, Grudzień35 - 2
- 2016, Listopad36 - 0
- 2016, Październik37 - 0
- 2016, Wrzesień33 - 0
- 2016, Sierpień22 - 1
- 2016, Lipiec40 - 0
- 2016, Czerwiec40 - 0
- 2016, Maj40 - 0
- 2016, Kwiecień37 - 0
- 2016, Marzec26 - 0
- 2016, Luty25 - 1
- 2016, Styczeń26 - 6
- 2015, Grudzień28 - 1
- 2015, Listopad25 - 6
- 2015, Październik33 - 1
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec34 - 3
- 2015, Czerwiec34 - 0
- 2015, Maj35 - 8
- 2015, Kwiecień29 - 7
- 2015, Marzec26 - 1
- 2015, Luty22 - 3
- 2015, Styczeń27 - 2
- 2014, Grudzień22 - 1
- 2014, Listopad21 - 1
- 2014, Październik17 - 2
- 2014, Wrzesień32 - 4
- 2014, Sierpień31 - 2
- 2014, Lipiec14 - 1
- 2014, Czerwiec17 - 3
- 2014, Maj8 - 0
- 2014, Kwiecień10 - 2
- 2014, Marzec13 - 3
- 2014, Luty17 - 2
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 5
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik18 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 1
- 2013, Sierpień27 - 0
- 2013, Lipiec15 - 1
- 2013, Czerwiec13 - 8
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień18 - 5
- 2013, Marzec7 - 5
- 2013, Luty6 - 0
- 2013, Styczeń4 - 0
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad7 - 2
- 2012, Październik22 - 1
- 2012, Wrzesień4 - 3
- 2012, Sierpień20 - 2
- 2012, Lipiec21 - 4
- 2012, Czerwiec25 - 3
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 3
- 2012, Marzec14 - 5
- 2012, Luty5 - 0
- 2012, Styczeń5 - 2
- 2011, Grudzień4 - 3
- 2011, Listopad10 - 2
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
po szosach
| Dystans całkowity: | 45006.88 km (w terenie 6340.25 km; 14.09%) |
| Czas w ruchu: | 2267:32 |
| Średnia prędkość: | 19.85 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.24 km/h |
| Liczba aktywności: | 773 |
| Średnio na aktywność: | 58.22 km i 2h 56m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
22.59 km
0.00 km teren
01:14 h
18.32 km/h:
Maks. pr.:38.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Poestlingberg
Niedziela, 10 października 2021 · dodano: 28.10.2021 | Komentarze 1
I znów powitałem Linz na dłużej w towarzystwie mojego Krossa. W pierwszy dzień pobytu zaliczyłem najbardziej charakterystyczną górę w okolicy - Poestlingberg. Tym razem lepiej niż latem - wybrałem podjazd asfaltowy, dużo łagodniejszy i przejezdny rowerem.
Widok w dół Dunaju z Mostu Autostradowego w Linz © Kuba7033

Skrzyżowanie Mitterbergerweg i Riesenwiese © Kuba7033
Po drodze kilka postoi na widoczki.

Widok na Linz z Schablederweg © Kuba7033
Sama droga też przyjemna - jesienna

Schablederweg - podjazd na Poestlingberg © Kuba7033
I szczyt

Na Poestlingberg © Kuba7033
Panorama słaba dziś - nie było widać Alp oddalonych w linii prostej o około 60 km

Widok z Poestlingberg na Linz © Kuba7033
Na Poestlingberg nie koniec- pojechałem dalej na wyżynę w Muehlviertel.

Bauerhof przy Grossambergstrasse © Kuba7033

Widok na Linz i Poestlingberg z Grossambergstrasse © Kuba7033
Kółko zamknąłem zjazdem do Puchenau i powrotem wzdłuż Dunaju do Linz

Zjazd Oberpuchauerstrasse w dolinę Dunaju © Kuba7033

Widok na Dolinę Dunaju i Kuembergerwald © Kuba7033

Freinberg nad Dunajem © Kuba7033

Donauradweg między Puchenau i Linz © Kuba7033

Barka na Dunaju © Kuba7033

Dunaj i Stare Miasto w Linz © Kuba7033
Od sierpnia jest już czynny czwarty most drogowy na Dunaju w Linz - dawniej kolejowo drogowy, obecnie tylko drogowy z rezerwą pod tramwaj - szkoda, ze Wrocłąw tak nie potrafi stawiać mostów.

Nowy Most Kolejowy w Linz - obecnie bez kolei © Kuba7033
Autobusy miejskie po 6 latach nie przekraczają Dunaju mostem autostradowym, lecz jadą przez miasto.

MAN Lion's City G Hybrid na Linke Bruecknerstrasse © Kuba7033

Widok na Dunaj i Stare Miasto w Linz © Kuba7033

Na Nowym Moście Kolejowym w Linz © Kuba7033
Dobrze wykorzystane popołudnie po dojezdzie, ale wieczory tu chłodniejsze niż we Wrocławiu - trzeba się lepiej ubierać.
Kategoria po szosach
Dane wyjazdu:
67.24 km
15.20 km teren
03:20 h
20.17 km/h:
Maks. pr.:45.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Do Piotrowic
Sobota, 25 września 2021 · dodano: 07.10.2021 | Komentarze 2
Żeby nie odzwyczaić się od porządniejszego rowerowania, przed południem wybrałem się na pętelkę za Kąty Wrocławskie. Większość moich obecnych tras zaczynam od wizytacji przebudowy ul. Kosmonautów.
Rozbudowa ul. Kosmonautów I © Kuba7033

Mercedes O530 #7301 na pętli Grabowa © Kuba7033

Rozbudowa ul. Kosmonautów II © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #5415 wjeżdża na pętlę Grabowa © Kuba7033
Dalej klasycznie przez Jerzmanowo wyjechałem z Wrocławia, w Samotworze pętelka po polach.

Dojazd do sadów wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego w Samotworze © Kuba7033

Ślęża z okolic Kębłowic © Kuba7033

Dzierzba srokosz w okolicy Skałki © Kuba7033
Dalej do Sadowic i lasami nad Bystrzycą do Wszemiłowic

Bystrzyca w okolicy Sadowic © Kuba7033

Rozdroże koło Jurczyc © Kuba7033

Przejazd kolejowy w Jurczycach z dawną zabudową kolejową © Kuba7033

Figurka w Wszemiłowicach © Kuba7033
W Kątach Wrocławskich oprócz zakorkowanej A4 jest również Terminal Intermodalny Schavenmakera.

Terminal Schavemaker w Kątach Wrocławskich © Kuba7033
Jakbym za mało nowych pociągów w tym tygodniu się naoglądał na Trako to i sobie dołożyłem jeszcze więcej.

Pesa SA134-025 na stacji Kąty Wrocławskie © Kuba7033

Pesa 111Ed-023 i Bombardier Traxx 186 363-8 na stacji Kąty Wrocławskie © Kuba7033
Ze względu na terminal kręci się tu również sporo zestawów z kontenerami

Zestawy na placu przed stacją Kąty Wrocławskie © Kuba7033

Budynek stacji Kąty Wrocłąwskie © Kuba7033
Od Kątów do Nowej Wsi Kackiej ukończono nowy DDR - luksus, widać, że bogata gmina

Nowy CPR między Kątami Wrocławskimi a Nową Wsią Kącką © Kuba7033
Spotkałem też chyba ostatniego w tym roku zajączka.

Zajączek koło Kątów Wrocławskich © Kuba7033

W Nowej Wsi Kąckiej © Kuba7033
Za Nową Wsią mały fotostop przy LK274

M62M-011 prowadzi węglarki ZUE w kierunku Wrocławia mijając Nową Wieś Kącką © Kuba7033

Impuls 31We-024 mknie w stronę Szklarskiej Poręby mijając Nową Wieś Kacką © Kuba7033

EU160-026 prowadzi IC Śnieżka do Szklarskiej Poręby mijając Nową Wieś Kącką © Kuba7033
I dalej w rzadziej uczęszczane przeze mnie drogi w kierunku Piotrowic

Sokolniki © Kuba7033

Most na Strzegomce koło Piotrowic © Kuba7033

Strzegomka koła Piotrowic © Kuba7033

W Piotrowicach © Kuba7033
I dalej przez Szymanowice, Świdnicę Polską jechałem do Bogdaszowic

Droga z Piotrowic do Szymanowic © Kuba7033

Świdnica Polska © Kuba7033

Sarny w okolicy Sikorzyc © Kuba7033
Z Bogdaszowic przez Gałów wjechałem do Wrocławia i obwodnicą Leśnicy przez Żerniki do domu.

Czapla na Jerzmanowie © Kuba7033

Impuls 45We-027 wjeżdża na stację Wrocław Żerniki © Kuba7033
Kategoria budowa, Dolina Bystrzycy, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
101.68 km
14.10 km teren
04:50 h
21.04 km/h:
Maks. pr.:38.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Przełęcz Sulistrowicka
Piątek, 3 września 2021 · dodano: 14.09.2021 | Komentarze 3
Plany były ambitne, ale siły i czas do zachodu Słońca zweryfikowały je. Myślałem, żeby objechać Ślężę dokoła, a skończyło się na wjeździe na Przełęcz Sulistrowicką i zaliczeniu single tracka Suliwoods. I bardzo dobrze, od strony Przemiłowa wjeżdżałem na Sulistrowicką pierwszy raz, a na samej przełęczy byłem ostatni raz w 2015 roku..

Droga przez kukurydzę © Kuba7033

Widok z Przełęczy Sulistrowickiej w kierunku Gór Sowich i Bardzkich © Kuba7033

Na Przełęczy Sulistrowickiej © Kuba7033

Widok na Przełęcz Sulistrowicką z okolic Sulistrowic © Kuba7033

Dwa kruki © Kuba7033

Kruk z bliska © Kuba7033

Odbudowa przystanku Pustków Żurawski © Kuba7033

Kolacja w zaciszu kukurydzy © Kuba7033

Isuzu Novocity Life #1006 wjeżdża do Pietrzykowic © Kuba7033

MAN Lion's City #1203 w Smolcu © Kuba7033
Kategoria po szosach
Dane wyjazdu:
61.31 km
17.50 km teren
02:50 h
21.64 km/h:
Maks. pr.:38.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Prababka
Niedziela, 29 sierpnia 2021 · dodano: 13.09.2021 | Komentarze 2
Dziś w końcu Wzgórza Trzebnickie wypaliły i dotarłem na Prababkę. Po drodze od Widawy jechałem zachodnią stroną S5 - polna droga zgodnie z mapą się skończyła - przetarłem trochę się chaszcze, potem był rów, ale jakiś dobry człowiek ułożył na nim mostek. Dalej bez przeszkód przez Psary, Malin i Taczów dojechałem na Prababkę i potem powrót przez Głuchów Górny.
Przeprawa przez rów © Kuba7033

Chaszcze przy S5 © Kuba7033

Droga z Miłocina do Taczowa © Kuba7033

Pesa SA134-007 zbliża się do przystanku Miłocin © Kuba7033

Widok na Głuchów Dolny © Kuba7033

Sarna na szczycie © Kuba7033

Droga przez Skotniki i Piersno © Kuba7033

Gawrony na polu © Kuba7033

Widok na Głuchów Górny © Kuba7033

Mercedes Connecto #5523 wraca z Krzyżanowic do Wrocławia © Kuba7033
Kategoria po szosach, Wzgórza Trzebnickie
Dane wyjazdu:
42.79 km
14.50 km teren
02:25 h
17.71 km/h:
Maks. pr.:25.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Dolina Bystrzycy
Sobota, 28 sierpnia 2021 · dodano: 13.09.2021 | Komentarze 1
Dziś pora na tradycyjną trasę o świcie w Dolinie Bystrzyc- dziś było bażantowo, no i kilka saren też spotkałem. A to co rpzewidywalne w sobotni poranek zgodnie z rozkłądem, na 722 promocja - w końcu odpowiedni wóz na tą ciekawą linie - najkrótszą w miescie.
Rozbudowa ul. Kosmonautów © Kuba7033

Mercedes O530 #7300 wjeżdża pętlę Grabowa © Kuba7033

Bażant na Żernikach I © Kuba7033

Bażant na Żernikach II © Kuba7033

Bażant na Osińcu © Kuba7033

Osiniecka o świcie © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #5422 na ul. Kaczorowskiego © Kuba7033

Kury bażanta w okolicy Jarnołtowa © Kuba7033

Koziołek w okolicy Samotworu © Kuba7033

Żurawie koło Bogdaszowic © Kuba7033

Bażant w okolicy Lutyni © Kuba7033

Sarna trochę schowana © Kuba7033

Sarna na ściernisku © Kuba7033

Krowa pod drzewem © Kuba7033

Krowy na Bystrzycą © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #5408 opuszcza pętlę Jarnołtów © Kuba7033

Bażant na Osińcu © Kuba7033

Bażant na Żernikach © Kuba7033

Sarny na Żernikach © Kuba7033

Isuzu Novocity #1005 na ul. Kosmonautów © Kuba7033
Kategoria Dolina Bystrzycy, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
104.56 km
21.90 km teren
05:50 h
17.92 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Rowerowa Obwodnica Jeleniej Góry
Sobota, 21 sierpnia 2021 · dodano: 09.09.2021 | Komentarze 4
Stęskniony za górami po tygodniu pobytu w płaskim Wrocławiu ruszyłem w sobotni poranek na Rowerową Obwodnicę Jeleniej Góry - czyli 100 kilometrową pętlę w kotlinie Jeleniogórskiej. Do Janowic Wielkich w których zaplanowałem początek wycieczki dotarłem porannym KD Sprinterem "Szrenica".
Impuls 36We-015 jako KD Sprinter "Szrenica" na stacji Janowice Wielkie © Kuba7033
Z Janowic ruszyłem na północ w kierunku Gór Kaczawskich i wsi Komarno przez łąki z których były widoki na zamglone jeszcze Karkonosze, po drodze spotkałem krowy i czaple.

Widok na Góry Sokole z okolic Janowic © Kuba7033

Krowa koło Janowic Wielkich © Kuba7033

Więcej Krów i Rudawy © Kuba7033

Śnieżka © Kuba7033
A w kierunku północnym widoczność była świetna.

Góry Kaczawskie z okolic Radomierza © Kuba7033

Czapla na łące koło Radomierza © Kuba7033
W Radomierzu drogi polne zamieniły się w asfalt i tak zacząłem przyjemny podjazd do Komarna.

Droga Radomierz - Komarno © Kuba7033
Jechałem skrajem Gór Kaczawskich w kierunku wsi Dziwiszów raz polnymi, raz asfaltowymi drogami podziwiając piękne sudeckie krajobrazy.

Widok na Góry Sokole i Karkonosze z okolic Komarna © Kuba7033

Myszołów © Kuba7033

Widok na Góry Kaczawskie z Chałup © Kuba7033

Droga przez Dziwiszów © Kuba7033

Widok na Jelenią Górę z okolic Płoszczyny © Kuba7033
Oprócz pięknych krajobrazowo były też krowy - brakowało im tylko do pełnego efektu wow dzwonków na szyjach

Krowa w Płoszczynie I © Kuba7033

Krowa w Płoszczynie II © Kuba7033

Krowy w Płoszczynce © Kuba7033
Co jakiś czas Karkonosze pokazywały się coraz piękniej i kompletniej

Widok na Karkonosze z okolic Siedlęcina © Kuba7033
Z Gór kaczawskich kolejno jechałem w kierunku Izerów, ale najpierw trzeba było przekroczyć Bóbr - co zrobiłem na elektrowni wodnej Wrzeszczyn.

Widok na Siedlęcin © Kuba7033

Jezioro Wrzeszczyńskie © Kuba7033

Elektrownia Wodna Wrzeszczyn © Kuba7033
dalej jechałem do wsi Stara kamienica, a stamtąd to już nie wielki kawałek w Izery.

Odbudowa wieży w Starej Kamienicy © Kuba7033

Góry Izerskie z okolic Starej Kamienicy © Kuba7033
Najpierw zjazd, by za niedługo wjeżdżać do góry na Kozią Szyję

Zjazd do Chromca i widok na kamieniołom Stanisław w Izerach © Kuba7033

Zbliżenie na kamieniołom Stanisław w Izerach © Kuba7033

Widok z ponad Kopańca w kierunku Pogórza Sudeckiego © Kuba7033
A z Koziej Szyi znów w dół do Piechowic.

Widok z Koziej Szyi na Wysoki Kamień © Kuba7033

Mała kamienna © Kuba7033
Zaleta pętli wokół Jeleniej Góry to możliwość przerwania trasy po 50 km i powrót z Piechowic pociągiem do Wrocławia - czego na szczęście nie musiałem robić i kontynuowałem wycieczkę dalej.

Stacja w Piechowicach © Kuba7033
Z Piechowic szlak prowadził do Sobieszowa - części jeleniej Góry pod zamkiem Chojnik

Droga z Piechowic do Jeleniej Góry i Chojnik © Kuba7033
Jelenią Górę liznąłem bokiem przejeżdżając tylko przez Sobieszów i Podgórzyn.

Scania Citywide LF #856 na pętli w Sobieszowie © Kuba7033

W Sobieszowie © Kuba7033

Podgórna w Podgórzynie © Kuba7033

Pomnik muflona w Podgórzynie © Kuba7033
Z Podgórzyna skręciłem na Sosnówkę.

Zbiornik Sosnówka © Kuba7033

Zbiornik Sosnówka i Góry Kaczawskie © Kuba7033

Osioł w Sosnówce © Kuba7033

Kozy w Sosnówce © Kuba7033
I dalej przez Miłków w kierunku Kowar.

Czapla poluje © Kuba7033

Staw koło Miłkowa © Kuba7033
W okolicy Miłkowa i Kowar były najlepsze widoki na Królową Karkonoszy.

Śnieżka z okolic Miłkowa © Kuba7033
A Snieżka i krowy to super widoczek.

Krowy i Karkonosze © Kuba7033

W okolicy Kowar - widok na Rudawy Janowickie © Kuba7033

Widok z okolic Wojkowa w kierunku Przełęczy Kowarskiej © Kuba7033
Na koniec zostało ostatnie pasmo górskie dziś - Rudawy Janowickie, które przejechałem asfaltem przez Wojków - część Kowar, potem Gruszków, Strużnicę i Karpniki.

W Wojkowie © Kuba7033

Źródełko Jola w Wojkowie © Kuba7033

Droga na Przełęcz pod Średnicą © Kuba7033

Widok z Przełęczy pod Średnicą na Góry Sokole i Kotlinę Jeleniogórską © Kuba7033

W Gruszkowie © Kuba7033

Droga z Gruszkowa do Karpnik © Kuba7033

W Strużnicy © Kuba7033
Z Karpnik przez Przełęcz Karpnicką zjechałem do Trzcińska i wzdłuż Bobru wróciłem na stację w Janowicach.

Na Przełęczy Karpnickiej © Kuba7033

Bóbr w Trzcińsku © Kuba7033

W Dolinie Bobru między Janowicami i Trzcińskiem © Kuba7033

Most nad Bobrem koło Janowic Wielkich © Kuba7033
W Janowicach byłem na 30 min przed pociągiem - jednym z pierwszy wracających tego sobotniego popołudnia ze Szklarskiej Poręby - tzn. nie był jeszcze tłoczny, dopiero od Wałbrzycha była jazda dla niektórych na glonojada.

Impuls 31We-001 na stacji Janowice Wielkie © Kuba7033
Czekając na mojego Impulsa napatoczyło się spóźnione o 50 TLK Sudety z Nurkiem na czele - takie opóźnienie, a dopiero wyjechał z pierwszej stacji. Ale cóż, przez awarie spalinowozu skład ten często jest obsługiwany przez autobus zastępczy - więc poniższe zdjęcie to rzadki widok.

ČSD T478.4 #754-025-5 z składem TLK Sudety w Janowicach Wielkich © Kuba7033
I mój pociąg nadjechał - teraz tylko 2,5 godziny w maseczce do Wrocławia.

Impuls 31We-004 wjeżdża na stację Janowice Wielkie © Kuba7033
Bardzo fajna trasa, która się nie nudzi, urozmaicone widoki, głównie asfalt i trochę szutru, ale mimo to nie jest nudno. Żadnych przeszkód i niespodzianek.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
44.86 km
0.00 km teren
03:06 h
14.47 km/h:
Maks. pr.:34.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Ächerlipass
Sobota, 14 sierpnia 2021 · dodano: 07.09.2021 | Komentarze 2
Włochy pożegnane. W drodze powrotnej do Polski krótki postój w Szwajcarii. Jeden dzień wykorzystaliśmy na rowerową pętlę przez Aecherlipass w masywie Stanserhorna, kótry rozdziela dolinę Sarnen z doliną Engelbergu. Ruszyliśmy z Alpnach najpierw podjeżdżając do Kerns.
Ślimak na Kernserstrasse © Kuba7033

Widok na masyw Pilatusa z okolic Kerns © Kuba7033

Widok na Stanserhorn i Aecherlipass z okolic Kerns © Kuba7033
Kerns minęliśmy trochę bokiem ruszając już w górę na 8 kilometrową wspinaczkę z nachyleniem około 9-10%. Na początek przez łąki, potem na szczęście trochę lasem w cieniu. Czasem prześwitywały jakieś widoki.

Podjazd na Aecherlipass od Kerns © Kuba7033

Widok na Schoried i Alpnach u stóp Matthorna
Bliżej końca teren był bardziej odkryty i widoki były coraz lepsze. Mozna było sobie po niemiecku nucić:
"Alles was du brauchst im Leben
Aus dem Routine raus dem Herzen entgegen"
i zachwycać się widokami, szwajcarskimi krowami.

Widok na Sarnensee © Kuba7033

Krowy i Stanserhorn © Kuba7033ok na Schoried i Alpnach u stóp Matthorna © Kuba7033
Dotarliśmy na przełęcz - tzn na wielką halę Aechrli. Oprócz krów była tu nawet hodowla świń na 1500 m npm.

Świnie na Aecherli © Kuba7033

Chlewik na Aecherli © Kuba7033

Widok na Stanserhorn z Aecherli © Kuba7033
Titlis na końcu doliny Engelbergu również nam się pokazał

Widok na Titlis z Aecherli © Kuba7033
I ruszamy w dół w kierunku doliny Engelbergu jak zwykle z postojami na zdjęcia.

Widok w kierunku doliny Engelbergu z Aecherli © Kuba7033

Zjazd z Aecherli © Kuba7033

Wiesenbergstrasse © Kuba7033

Wiesenbergstrasse w Dallenwil © Kuba7033
I już w dolinie w wiosce Dallenwil, dość szybko.

W Dallenwil © Kuba7033
Z Dallenwil wzdłuż torów kolejowych jechaliśmy do Stans

Wzdłuż linii kolejowej Stans-Engelberg © Kuba7033

HGe 4/4 II 101-967-8 wyjeżdża ze Stans © Kuba7033
W Stans niebyłbym sobą, gdybym ie zrobił postoju na foty kolei szwajcarskiej, a dokładniej spółki Zentralbahn obsługującej wąskotorówka Z Luzerny do Engelbergu przez Stans i do Interlaken przez Sarnen i Bruenigpass

Stadler Fink ZB ABeh 161-011 na stacji Stans © Kuba7033

Breitenhaus w Stans © Kuba7033
Również Polski akcent w Stans.

Solaris Urbino 12 w Stans © Kuba7033

Man Lion's City L i Mercedes Citaro L w Stans © Kuba7033
I trochę szwajcarskiej Architektury.

Stacja gondoli na Stanserhorn © Kuba7033

W Stans © Kuba7033
Ze Stans ruszyliśmy na most nad Jeziorem czterech Kantonów, z którego można podziwiać widok na np. Królową Gór - Rigi.

Widok na Rigi © Kuba7033

Widok na Stansstad i Buergenstock © Kuba7033

Most nad jeziorem Czterech Kantów w Stansstad © Kuba7033

Jezioro Czterech Kantonów © Kuba7033
Dalej wzdłuż jeziora Czterech Kantonów powrót do Alpnach

Droga z Stansstad w kierunku Alpnach ponad Jeziorem © Kuba7033
I druga linia Zentralbahn - przez Alpnach, Sarnen, Giswil do Interlaken

Stadler Fink ZB ABeh 150-101 i jeszcze inny Fink zbliżają się do stacji Alpnachstad © Kuba7033
W ALpnachstad spokojnie przed stacją kolejki na górę Pilatus - w czas przedpandemiczych podjeżdżały tu autokary japońskich turystów jeden za drugim

Stacja kolejki na Pilatus © Kuba7033

W Alpnachstad © Kuba7033
Tam byliśmy. I to było na tyle, jutro powrót autem do Polski a pojutrze znów rutyna.

Widok na Aecherli i Stanserhorna z Alpnachstad © Kuba7033
Kategoria Alpy, po szosach, przyroda, góry
Dane wyjazdu:
88.63 km
0.00 km teren
05:11 h
17.10 km/h:
Maks. pr.:37.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Giro Lario
Środa, 11 sierpnia 2021 · dodano: 07.09.2021 | Komentarze 2
Dziś byl plan na pętlę przez Doliną Valsassina nad Jezioro Como. Zaczęliśmy jak przedwczoraj z Biosio drogą przez Pennaso do Taceno.
Pennaso © Kuba7033
W Taceno zjechalismy na drogę rowerową, która się ciągnie przez prawie całą Valsassine. Włochy są podobne do Polski jeśli chodzi o drogi i ruch drogowy - kierowcy jeżdżą jak świry, ddr są kiepsko oznakowane, a nawet można znaleźć smaczki w postać prowadź rower, bo miejsce potrzebne dla autek - poniżej podrzędna droga do kilku budynków.

Przerwa w drodze rowerowej © Kuba7033

Nakaz prowadzenia roweru © Kuba7033
Ale ponieważ jest tu i tak pięknie, to szkoda się skupiać na narzekaniu i czas jechać dalej dnem doliny Valsassina podziwiając Alpy i przyrodę

Valsassino - widok w kierunku Taceno i Alpe Chiaro © Kuba7033

Kozy i owce © Kuba7033

Pioverna w Valsassina © Kuba7033

DDR na wysokości Cortenova © Kuba7033

Paw © Kuba7033

Cascata dello Spritzzottolo © Kuba7033

Corna del Biscia - przełom Pioverny © Kuba7033
DDR w Valsasinie powoli się kończy, podobnie jak płaska trasa - czas na krótki podjazd do Balsio

Widok na Pasturo © Kuba7033
Z Balsio zjechaliśmy do Lecco - dużego miasta na południowym wschodzie Jeziora Como

Zjazd z Balsio w kierunku Lecco © Kuba7033

Widok w kierunku Lecco i Jezioro Como z drogi do Lecco © Kuba7033

Widok na Monte Coltignone © Kuba7033

Van Hool A330 na Corse Monta Ortigara w Lecco © Kuba7033
Przedmieścia Lecco to jedna wielka plaża - wyasfaltowane szerokie drogi, cień dawały palmy - zupełnie coś innego niż mała górskie miasteczka przyklejone do zboczy.

Przedmieścia Lecco © Kuba7033
Pokręciliśmy się trochę po starówce i okolicy dworca kolejowego

Scania CN280UB 4x2 EB 10,9 na Via Alessandro Volta © Kuba7033

Dworzec kolejowy w Lecco © Kuba7033

Piazzo Armando Diaz w Lecco © Kuba7033
Nawet trafił się polski akcent.

Solaris Urbino 8,6 na Via Montello © Kuba7033
Na początku zachwycały mnie palmy (dla mnie nowość na żywo), potem wielkie magnolie, ale one też tu pospolite.

Wielka magnolia w Lecco © Kuba7033

Via Giuseppe Bovara w Lecco © Kuba7033
czas na popas nad Jeziorem Como.

Widok z Lecco na masyw Como di Canzo Occidentale © Kuba7033

Nad Como w Malgrate © Kuba7033
Z Como chcieliśmy dotrzeć do Bellagio - słynnego miasteczka kurortu nad Como - wzdłuż jeziora ciężko - albo droga samymi tunelami )jakieś 6 km), a ponad jeziorem dwa kamieniołomy i brak przejazdu - trzeba dyndać na około przez góry. Ruszyliśmy przez strefy przemysłowe poznając co to sjesta - była godzina 13, a przed fabrykami auta ochroniarzy jak w niedzielę. W miasteczkach pusto.

Via Cariolo w Civate © Kuba7033

Na Via Maggiore w Suello © Kuba7033
Po przejechaniu kilku miejscowości dojechaliśmy do Jeziora Segrino , gdzie byliśmy już w trakcie podjazdu na przełęcz Passo del Ghisallo. Ale to dopiero początek - piękny i przyjemny do rowerowania podjazd.

Gęsi na Lago del Segrino © Kuba7033

W Canzo © Kuba7033

Widok na Asso i Masyw Croce di Pizzalano © Kuba7033

Obwodnica Lasnigo © Kuba7033
I jest, dziś najwyższy punkt, takie Cima Copi - z przełęczy rozciągał się piękny widok ca Lario - część COMO, było sporo rowerzystów (nie tylko my byliśmy z Polski). Na przełęczy znajduje się pomnik kolarzy, muzeum kolarstwa i popiersia słynnych włoskich kolarzy.

Kościół Madonna del Ghisallo © Kuba7033

Widok z Passo del Ghisallo na Como © Kuba7033

Pomniki na Passo del Ghisallo © Kuba7033
Z Passo del Ghisallo już tylko zjazd dość kręty do Bellagio nas czekał. Hamulce się chłodziły same - trzeba był przystawać na zdjęcia, bo było pięknie.

W Civenna © Kuba7033

Widok z Civenna na Como w kierunku Lecco © Kuba7033

Widok na Bellagio i Como ze zjazdu z Passo del Ghisallo © Kuba7033

Zjazd z Passo del Ghisallo © Kuba7033
W Bellagio posiliśmy się włoskimi lodami i czekaliśmy na prom do Varenny. Po dopłynięciu do Varenny wrociliśmy do Bellano wzdłuż Jeziora i na koniec czekał nas tylko już znany z przedwczoraj finałowy podjazd do naszego lokum w Bioso.

Nad Como w Bellagio © Kuba7033

Prom cumuje w Bellagio © Kuba7033

Widok na Varenne z promu © Kuba7033
Piękna pętelka, tylko trochę temperatura powietrza za wysoka.
Kategoria Alpy, góry, po szosach
Dane wyjazdu:
52.35 km
0.00 km teren
03:50 h
13.66 km/h:
Maks. pr.:33.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Giro Alpe Chiaro
Poniedziałek, 9 sierpnia 2021 · dodano: 30.08.2021 | Komentarze 2
Kross zajeżdża coraz dalej - z pomocą auta oczywiście - na swoją drugą wizytę we Włoszech. dziś pora na rowerowanie w Lombardii - objazd masywu Alpe Chiaro. Ruszyliśmy z Biosio - osady położonej 160 m powyżej Jeziora Como i miasteczka Bellano.
Końcówka Val Sassiny w kierunku jeziora Como © Kuba7033
Drogą SP62 jechaliśmy w kierunku doliny Valsassina - droga na początku słaba, potem piękny asfalcik, ale zamknięty dla ruchu aut ze względu na osuwisko- wg lokalnych mieszkańców do przejścia z rowerem. Tak tez było - jedno osuwisko zablkowało drogę, ale rowery przenieśliśmy i można było jechać dalej - oszczędzając kilka kilometrów i jakieś 200 m w pionie.

Widok na masyw Alpe Chiaro © Kuba7033

Droga z Bellano do Taceno © Kuba7033

Obryw na drodze © Kuba7033
Dotarliśmy do Doliny Valssasina w miejscowości Taceno- piękna U-kształtna dolina polodowcowa z rzeką Pioverną.

Widok na Valsassina © Kuba7033

Cima di Diaso © Kuba7033

Taceno © Kuba7033
Z Taceno ruszyliśmy srogo pod górę - czekało nas 10 km z nachyleniem ok. 6% - przyjemna, spokojna droga. Co jakiś czas nowy widoczek i małe wioski przyklejone do góry - dla mnie coś niesamowitego.

Osły w Taceno © Kuba7033

W Vendrogno © Kuba7033

Kościół di San Lorenzo Martire w Inesio © Kuba7033

Widok w kierunku Menaggio z okolic Inesio © Kuba7033

Widok na Valsassino z trochę wyżej © Kuba7033
Dojechaliśmy do Narro - miejscowości, gdzie można było ruszyć na szczyt Alpie Chiaro, albo w dół. Wybraliśmy opcję łatwiejszą z obawy o wysoką temperaturę dziś i zbliżające się południe i niegórskie przełożenia roweru mojego towarzysza.

W Narro © Kuba7033

Kozy w Narro © Kuba7033

W Indovero © Kuba7033

Widok na Margno © Kuba7033
Zjechaliśmy do Casargo, gdzie stwierdziliśmy, ze na "obwodnicy miasteczka jest duży ruch, więc wybierzemy drogę przez centrum. Okazało się, ze droga w centrum zamknięta z powodu targu. Pozwiedzaliśmy miasteczko i ruszyliśmy dalej.

Targ w Casargo © Kuba7033

Deptak w Casargo © Kuba7033
Jadąc drogą SP67 - czyli tak jakby powiatową oglądaliśmy widoczki i nagle odsłoniło nam się miasto Premana - dla mnie to był szok -tak duże miasteczko przyklejone do góry w środku gór. Robi wrażenie.

Widok na Masyw Monte Legnone i osadę Plazzo © Kuba7033

Premana © Kuba7033
Ominęliśmy Premanę trochę bokiem jadąc kolejna dziś drogą zamkniętą dla ruchu, ale tym razem z dopuszczonym ruchem pieszych i rowerów. Zamknięcie spowodowane jest remontem mostu.

Remont mostu na Torrente Varroncello © Kuba7033
Po zobaczeniu Permany kolejne wioski przyklejone do gór nie robiły już na mnie wrażenia. Spokojnie zjeżdżaliśmy doliną Varrony do Dervio zatrzymując się co chwilę na zdjęcia.

Widok na Avano i Tremenico © Kuba7033

Serpentyny w Avano © Kuba7033

Droga z Avano do Tremenico © Kuba7033

W Tremenico © Kuba7033

Kolejka do kamieniołomu Pernighera w Tremenico © Kuba7033

W Tremenico II © Kuba7033

Kamieniołom Peringhera © Kuba7033

W Introzzo © Kuba7033
Jezioro Como coraz bliżej, a my nadal wysoko. Na koniec czekał nas dość stromy zjazd. W ramach chłodzenia hamulców kolejne postoje na zdjęcia.

Widok na Vestreno i Jezioro Como © Kuba7033

Dervio nad Como © Kuba7033
W Dervio zajrzeliśmy nad Jezioro - trochę wiało, więc do nauki Windsurfingu warunki dobre.

Szkółka Windsurfingu na Como © Kuba7033

Ścieżka nad Como w Dervio © Kuba7033

Widok z Dervio w stronę Bellano © Kuba7033
Z Dervio do naszego lokum nad Bellano wróciliśmy ponad Jeziorem Como

Widok w stronę Dervio z drogi do Bellano © Kuba7033

Statek na Jeziorze Como © Kuba7033

Nad Como w Bellano - widok w stronę Dervio © Kuba7033
I na koniec deserek - 3 km podjazdu 160 m w pionie. A w nagrodę pyszny włoski arbuz z francuskiego Carrefoura.

Widok z Bioso na Bellano i w kierunku północy na Dervio © Kuba7033
Kategoria Alpy, po szosach, góry
Dane wyjazdu:
17.00 km
0.00 km teren
01:10 h
14.57 km/h:
Maks. pr.:35.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Bartholomäberg
Niedziela, 1 sierpnia 2021 · dodano: 30.08.2021 | Komentarze 2
I dotarłem po raz kolejny w tym roku z moim Krossem w austriackie Alpy. Na ten tydzień miały być głównie wędrówki górskie - Kross miał być potrzebny w tygodniu następnym. Ale, że Alpy przywitały nas deszczem, to już pierwszego dnia wybraliśmy się na krótką przejażdżkę w dolinie Montafon. Niestety - miało być 40 km, wyszło 17 - okno pogodowe skończyło się za szybko.Wyruszyliśmy z St. Anton in Montafon - małej wioski na samym początku doliny w kierunku rozległej wsi Bartholomäberg położonej powyżej dna doliny. Także na dzień dobry 5,5 km o nachyleniu 8,4% - to lubię. Widoki nie powalały, ale chmury w górach też mają urok.

Widok na Innervens © Kuba7033

Podjazd z St. Anton in Montafon na Bartholomäberg © Kuba7033

Wjazd do Bartholomäberg © Kuba7033

Przez zabudowania Bartholomäberg © Kuba7033
Gdy dotarliśmy do Bartholomäberg już zaczynało padać - delikatnie. Postanowiliśmy przeczekać pod daszkiem informacji turystycznej - przy okazji czytając sporo ulotek - to mi się w Austrii podoba -bogata informacja turystyczna, im naprawdę zależy na turystach.

W Bartholomäberg © Kuba7033
W oczekiwaniu na koniec deszczu doczekałem się autobusu, ale końca deszczu nie. Postanowiliśmy zjechać do Schruns - głównej miejscowości doliny Montafon i doliną wrocić do St. Anton.

Setra S415LE #MBS456 w Bartholomäberg © Kuba7033

Widok na Schruns z Bartholomäberg © Kuba7033

Zjazd do Schruns z Bartholomäberg © Kuba7033
Schruns to spora miejscowość z typową dla Voralberg i architekturą. Jest to dolina z dużymi wpływami Retoromanów, takie połączenie Tyrolu i szwajcarskiej Gryzonii

W Schruns © Kuba7033

Deptak wzdłuż Litz w Schruns © Kuba7033
W Schruns również kończy się linia kolejowa Montafonerbahn. Także od Schruns do St Anton jechaliśmy wzdłuż torów i rzeki Ill. Przemoczeni dotarliśmy do naszego pokoiku na ciepłą herbatkę i pod cieply prysznic.

ES10.208 na bocznicy stacji Tschagguns © Kuba7033

Bombardier BR 4124 zbliża się do Tschagguns © Kuba7033
Kategoria Alpy, po szosach, góry