Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień14 - 11
- 2026, Marzec32 - 30
- 2026, Luty31 - 26
- 2026, Styczeń33 - 28
- 2025, Grudzień39 - 35
- 2025, Listopad35 - 30
- 2025, Październik30 - 30
- 2025, Wrzesień25 - 33
- 2025, Sierpień27 - 45
- 2025, Lipiec41 - 87
- 2025, Czerwiec36 - 96
- 2025, Maj41 - 94
- 2025, Kwiecień37 - 69
- 2025, Marzec45 - 111
- 2025, Luty29 - 87
- 2025, Styczeń27 - 54
- 2024, Grudzień30 - 86
- 2024, Listopad24 - 42
- 2024, Październik30 - 55
- 2024, Wrzesień19 - 27
- 2024, Sierpień33 - 67
- 2024, Lipiec50 - 94
- 2024, Czerwiec38 - 89
- 2024, Maj30 - 64
- 2024, Kwiecień24 - 69
- 2024, Marzec29 - 62
- 2024, Luty31 - 50
- 2024, Styczeń25 - 40
- 2023, Grudzień23 - 32
- 2023, Listopad26 - 36
- 2023, Październik21 - 24
- 2023, Wrzesień20 - 22
- 2023, Sierpień38 - 46
- 2023, Lipiec62 - 68
- 2023, Czerwiec59 - 65
- 2023, Maj48 - 50
- 2023, Kwiecień32 - 50
- 2023, Marzec27 - 39
- 2023, Luty17 - 17
- 2023, Styczeń28 - 23
- 2022, Grudzień35 - 11
- 2022, Listopad24 - 29
- 2022, Październik28 - 40
- 2022, Wrzesień28 - 39
- 2022, Sierpień28 - 34
- 2022, Lipiec28 - 46
- 2022, Czerwiec31 - 50
- 2022, Maj31 - 55
- 2022, Kwiecień23 - 46
- 2022, Marzec32 - 49
- 2022, Luty24 - 33
- 2022, Styczeń20 - 20
- 2021, Grudzień25 - 26
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik25 - 29
- 2021, Wrzesień32 - 27
- 2021, Sierpień28 - 27
- 2021, Lipiec37 - 39
- 2021, Czerwiec32 - 33
- 2021, Maj31 - 46
- 2021, Kwiecień26 - 30
- 2021, Marzec28 - 21
- 2021, Luty22 - 12
- 2021, Styczeń24 - 13
- 2020, Grudzień29 - 25
- 2020, Listopad22 - 32
- 2020, Październik29 - 14
- 2020, Wrzesień32 - 8
- 2020, Sierpień33 - 1
- 2020, Lipiec29 - 9
- 2020, Czerwiec27 - 7
- 2020, Maj26 - 9
- 2020, Kwiecień17 - 14
- 2020, Marzec25 - 10
- 2020, Luty29 - 2
- 2020, Styczeń24 - 3
- 2019, Grudzień31 - 2
- 2019, Listopad25 - 5
- 2019, Październik38 - 11
- 2019, Wrzesień33 - 8
- 2019, Sierpień23 - 3
- 2019, Lipiec23 - 7
- 2019, Czerwiec34 - 0
- 2019, Maj39 - 17
- 2019, Kwiecień35 - 0
- 2019, Marzec35 - 2
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń30 - 0
- 2018, Grudzień31 - 0
- 2018, Listopad33 - 0
- 2018, Październik26 - 0
- 2018, Wrzesień33 - 1
- 2018, Sierpień27 - 0
- 2018, Lipiec45 - 0
- 2018, Czerwiec43 - 2
- 2018, Maj35 - 0
- 2018, Kwiecień34 - 0
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty5 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień23 - 2
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik30 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień37 - 0
- 2017, Lipiec28 - 0
- 2017, Czerwiec39 - 0
- 2017, Maj47 - 0
- 2017, Kwiecień35 - 0
- 2017, Marzec25 - 0
- 2017, Luty18 - 0
- 2017, Styczeń35 - 0
- 2016, Grudzień35 - 2
- 2016, Listopad36 - 0
- 2016, Październik37 - 0
- 2016, Wrzesień33 - 0
- 2016, Sierpień22 - 1
- 2016, Lipiec40 - 0
- 2016, Czerwiec40 - 0
- 2016, Maj40 - 0
- 2016, Kwiecień37 - 0
- 2016, Marzec26 - 0
- 2016, Luty25 - 1
- 2016, Styczeń26 - 6
- 2015, Grudzień28 - 1
- 2015, Listopad25 - 6
- 2015, Październik33 - 1
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec34 - 3
- 2015, Czerwiec34 - 0
- 2015, Maj35 - 8
- 2015, Kwiecień29 - 7
- 2015, Marzec26 - 1
- 2015, Luty22 - 3
- 2015, Styczeń27 - 2
- 2014, Grudzień22 - 1
- 2014, Listopad21 - 1
- 2014, Październik17 - 2
- 2014, Wrzesień32 - 4
- 2014, Sierpień31 - 2
- 2014, Lipiec14 - 1
- 2014, Czerwiec17 - 3
- 2014, Maj8 - 0
- 2014, Kwiecień10 - 2
- 2014, Marzec13 - 3
- 2014, Luty17 - 2
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 5
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik18 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 1
- 2013, Sierpień27 - 0
- 2013, Lipiec15 - 1
- 2013, Czerwiec13 - 8
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień18 - 5
- 2013, Marzec7 - 5
- 2013, Luty6 - 0
- 2013, Styczeń4 - 0
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad7 - 2
- 2012, Październik22 - 1
- 2012, Wrzesień4 - 3
- 2012, Sierpień20 - 2
- 2012, Lipiec21 - 4
- 2012, Czerwiec25 - 3
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 3
- 2012, Marzec14 - 5
- 2012, Luty5 - 0
- 2012, Styczeń5 - 2
- 2011, Grudzień4 - 3
- 2011, Listopad10 - 2
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
po szosach
| Dystans całkowity: | 45006.88 km (w terenie 6340.25 km; 14.09%) |
| Czas w ruchu: | 2267:32 |
| Średnia prędkość: | 19.85 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.24 km/h |
| Liczba aktywności: | 773 |
| Średnio na aktywność: | 58.22 km i 2h 56m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
45.42 km
3.60 km teren
03:25 h
13.29 km/h:
Maks. pr.:36.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Stilluptal
Poniedziałek, 11 września 2023 · dodano: 04.10.2023 | Komentarze 2
Na pożegnanie z Zillertal wycieczka do Doliny Stilluptal. Jest to dolina z sztucznym zbiornikiem - jednym z 5 w Zillertalu, jednak jedynym zakończonym ziemną tamą. Do zbiornika prowadzi płatana dla aut droga, rowery jadą za darmo. Podjazd zaczyna się Mayrhofen.
Droga z Ramsau do Mayrhofen © Kuba7033

Masyw Penken ponad Mayrhofen © Kuba7033

Mautstelle na drodze do Stilluptal © Kuba7033
Droga prowadzi przez las z chwilowymi widokami na ZIllertal, nachylenie to maks 13 % punktowo, zwykle około 7-10%.

Widok na Mayrhofen ze zbocza Ahorna © Kuba7033

Leśna część drogi do Stilluptal © Kuba7033
Potem wjeżdża się w wąwóz potoku Stillupbach.

Droga wzdluż Stillupbach © Kuba7033

Kozy w Stilluptal © Kuba7033
A po około 2 km dolina się rozszerza na typową alpejską ukształtną dolinę polodowcową.

Stilluptal rozszerza się © Kuba7033
Gdy dolina jest szeroka pojawia się pierwszy dom.

Alpenhaus Lacknerbrunn © Kuba7033

Krowy w Stilluptal I © Kuba7033
I po kolejnym kilometrze jest się u stóp tamy zbiornika Stillupspeicher.

Tama na zbiorniku Stilluptal © Kuba7033
Przy zbiorniku kończy się droga dla aut, a rowerem można jechać dalej w kierunku lodowca. Po drodze są dwa tunele.

Tunel wzdłuż zbiornika Stillupspeicher © Kuba7033

Zbiornik Stillupspeicher © Kuba7033
A potem już tylko krowy i turyści wędrujący dnem doliny.

Krowy w Stilluptal II © Kuba7033
Dolina Stilllup słynie z wielu wodospadów. Na mnie wrażenia nie zrobiły, to bardziej cieknąca woda po skale niż wodospady. Możliwe, ze dlatego że jest sucho i mało wody płynie. Może w trakcie roztopów są efektowne.

Jeden z wielu wodospadów w Stilluptal © Kuba7033

W Stilluptal © Kuba7033
I tak szosą a potem szutrem dotarłem prawie pod lodowiec Loefflerkees na głównym grzbiecie Alp na zboczach szczytu Kleiner Loeffler

Loefflerkees na końcu Stilluptal © Kuba7033
Powrót jak to podczas wyjazdów w ślepą dolinę tą samą drogą. Ale pomimo tej samej powrotnej drogi to widoki jednak trochę inne, więc nudno nie było.

Sklepik samoobsługowy przy szlaku © Kuba7033

W Stilluptal z widokiem na Loefflerkees © Kuba7033
Na koniec komunikacyjne kadry z Mayrhofen.

MAN Lion's City E w Mayrhofen © Kuba7033

Setra S515HD w Mayrhofen © Kuba7033
Fajna trasa, dolina idealna na rower, bo na piechotę byłoby monotonnie. Zresztą pieszo chodziłem po dwóch innych dolinach tutaj - Floitental oraz Zemmgrund.
Kategoria po szosach, góry, Alpy
Dane wyjazdu:
35.88 km
0.00 km teren
03:10 h
11.33 km/h:
Maks. pr.:33.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Zillertaler Höhenstrasse
Środa, 6 września 2023 · dodano: 30.09.2023 | Komentarze 2
Dziś prawdziwy alpejski podjazd - 13,5 km i prawie 1400 metrów w pionie. Dawno takiej wyrypki nie robiłem, chyba od czasu zdobycia przełęczy Stelvio w 2018 roku. Podjazd bardzo przyjemny, cały czas nachylenie do 10 %. Nie będę opisywał, zdjęcia same wszystko mówią - piękne widocziki na Alpy Tuxerskie, Zillertalskie i Kitzbuehlskie. Piknie poprostu.
Na podjeździe Schwendberg I © Kuba7033

Na podjeździe Schwendberg II © Kuba7033

Na podjeździe Schwendberg III © Kuba7033

Setra S412UL na Schwenberg © Kuba7033

Widok na Zillertal z Schwendberg © Kuba7033

Duze gospodarstwo na Schwendberg © Kuba7033

Gospodarstwo w Hochschwendberg © Kuba7033

Setra S412UL na Hochschwendberg © Kuba7033

Tuxeralpen © Kuba7033

Hochschwendberg i Alpy Zillertalskie © Kuba7033

Na tej wysokości rządzą krowy © Kuba7033

Setra S412UL na Hochschwendberg zjeżdża do Ramsau © Kuba7033

Ptaszek alpejski © Kuba7033
Podjazd zakończony, startowe miasteczko takie malutkie z góry. Po krótkim odpoczynku ruszyłem dalej, tzw. trasą panoramiczną w kierunku Zell am Ziller.

Widok z Melchboden na Zillertal © Kuba7033

Zillertaler Höhenstrasse © Kuba7033
Po drodze czekał jeszcze jeden zjazd i następnie dość stromy 500 metrowy podjazd, który niby miał 10% wg Stravy również - ale ja go czułem na co najmniej 15%. Ale to chyba przez zmęczenie.

Hirschbichlalm © Kuba7033
A potem już tylko 12 km zjazdu do Zell am Ziller. Udało się bezpiecznie zjechać. Kocham alpejskie podjazdy, ale zawsze mam jakiś taki lęk podczas zjazdu, ze coś pójdzie nie tak i glebnę.

Zjazd z Zillertaler Höhenstrasse do Zell am Ziller © Kuba7033

Zillertal widziana z Zellberg © Kuba7033

Na Zellberg © Kuba7033
na koniec kilka km płaskiego do Ramsau i postój na dworcu musiał być.

Mercedes O530 C2 na dworcu Hippach-Ramsau © Kuba7033

Lok D16 i Mercedes O530 C2 na dworcu Hippach-Ramsau © Kuba7033
Podsumowując, zdjęcia chyba obroniły teze, ze super trasa była.
Kategoria po szosach, góry, Alpy
Dane wyjazdu:
83.51 km
15.00 km teren
04:03 h
20.62 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Do Brzegu Dolnego
Niedziela, 27 sierpnia 2023 · dodano: 23.09.2023 | Komentarze 3
Dzisiaj pojechałem zbierać kwadraty w okolicy Brzegu Dolnego i stopnia wodnego Wały. Nie lubię tego miejsca, byłem tam raz w czasach bez gpsu i od tej pory omijam elektrownie wodną w Wałach z daleka. To ponura konstrukcja z lat 50tych ubiegłego wieku. Ale kwadraty trzeba było jakoś zebrać. Udało się, choć na końcówkę trochę się w błocie w lasku koło Księginic wykąpałem.Wyjazd z Wrocławia przez Most Milenijny, Osobowice i Świniary.

Mercedes O530 C2 #7450 na Moście Milenijnym © Kuba7033

Mercedes O530 C2 #7439 rusza z pętli Osobowice © Kuba7033

Isuzu Cityport #4711 na ul. Osobowickiej © Kuba7033

ET22-1053 na stacji Wrocław Osobowice © Kuba7033

Mercedes O530 #7330 na ul. Pełczyńskiej © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #5439 na pętli Świniary © Kuba7033

Sikorka © Kuba7033

Impuls 45We-028 mija wrocławskie Świniary © Kuba7033

Newag Dragon E6ACTab-034 przekracza most na Widawie wjeżdżając do Wrocławia © Kuba7033
Za Wrocławiem kierowałem się na Kotowice i nowy wał wzdłuż Odry którym dojechałem do Urazu, gdzie czekał na mnie pierwszy dziś kwadrat.

Zamaskowany bażant © Kuba7033

Droga do Kotowic © Kuba7033

Wał w okolicy Rakowa © Kuba7033
Przy nowym wale spotkałem lisa i sarnę

Lis mnie zobaczył © Kuba7033

Ukryta sarna © Kuba7033
Potem przez wieś Wały wjechałem do Brzegu Dolnego przejeżdżając przez kolejne dwa kwadraty

Wjazd do Brzegu Dolnego © Kuba7033

EN57-2035 na stacji Brzeg Dolny © Kuba7033
Z Brzegu wyjechałem w kierunku wsi Naborów gdzie odwiedziłem kolejne cztery pola jadąc w kierunku Odry i mostu na Odrze

Szubieniczne Wzgórze i Diabelska Góra widziane z okolic Naborowa © Kuba7033

Żurawie koło Naborowa © Kuba7033

PCC Rokita widziana z okolic Naborowa © Kuba7033

Żurawie w okolicy Pogalewa Wielkiego © Kuba7033

Kozy koło Brzegu Dolnego © Kuba7033
W okolicy Głoski kolejne dwa kwadraty

Sarna koło Gąsiorowa © Kuba7033
I w Księginicach ostatni dziś kwadrat zakończony spacerkiem wzdłuż błota.

EP09-026 z IC Matejko mija stację Księginice © Kuba7033

EN57AL-2109 na stacji Księginice © Kuba7033

Błoto w lesie koło Księginic © Kuba7033
Z Księginic wrociłem do domu przez Wilkszyn i Stabłowice.

Solaris Urbino 12 #5411 na skrzyżowaniu Głównej i Stabłowickiej © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #5425 na ul. Głównej © Kuba7033
Kategoria po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
78.15 km
19.00 km teren
04:12 h
18.61 km/h:
Maks. pr.:31.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Usmażyć się jak schabowy
Piątek, 18 sierpnia 2023 · dodano: 01.09.2023 | Komentarze 2
Termometr pokazywał temperaturę około 30 stopni, ale nie było tego czuć, więc wybrałem się na zbieranie kwadratów w okolicy Kostomłotów oraz odwiedzić bociana w Nowej Wsi Kąckiej.
ET22-1149 i ET22-202 na stacji Wrocław Żerniki © Kuba7033

MAN Lion's City #4403 na ul. Żernickiej © Kuba7033

Po żniwach w okolicy Stoszyc © Kuba7033
Bociek w Nowej Wsi wykluł się dość późno, ostatni raz widziałem go na początku lipca. Ale dość szybko podrósł, mam nadzieję, ze da radę bezpiecznie pokonać trasę do Afryki.

Młody bocian w Nowej Wsi Kąckiej © Kuba7033

Wieże w Nowej Wsi Kąckiej i Kątach Wrocławskich © Kuba7033

EU07-067 z YLK Orzeszkowa na szlaku Kąty Wrocławskie Mietków © Kuba7033
Z Nowej Wsi pojechałem na nowe dla mnie drogi - najpierw ze Stróży do Piotrowic. Przy okazji znalazłem nowe bocianie gniazdo, ale już puste.

Polna droga koło wsi Stróża © Kuba7033
Z Piotrowic ruszyłem w stronę Kostomłotów polnymi drogami. Oczywiście nadziałem się na kilka zaoranych, więc jazda po ścierniskach również była. Na polach gdy tylko ustwał wiatr robiła się piękna patelnia.

Na polach w okolicy Kostomłotów © Kuba7033

Kruki w okolicy Czechów © Kuba7033

Prace polne i Ślęża © Kuba7033
Kręcenie po polach skończyłem w Rakoszycach i szosami wróciłem do Wrocławia. W mieście zrobiłem również pożegnalne zdjęcie linii 128, która już od 3 września na przedstawionym poniżej skrzyżowaniu zamiast prosto na Pilczyce będzie skręcać w lewo na Nowy Dwór.

Mercedes O530G C2 #8443 na ul. Bystrzyckiej © Kuba7033
Niedaleko domu dopadł mnie mały deszcz i trafiła się tęcza.

Mercedes O530G C2 #8472 na ul. Lotniczej © Kuba7033

Solaris Urbino 10,5 #2031 i Mercedes Connecto #4800 na ul. Lotniczej © Kuba7033
Kategoria bociany, po szosach
Dane wyjazdu:
82.91 km
19.60 km teren
05:23 h
15.40 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Między Kaczawą i Bobrem
Wtorek, 8 sierpnia 2023 · dodano: 27.08.2023 | Komentarze 2
Została mi jeszcze jedna dolnośląska gmina do odwiedzenia rowerem - Złotoryja. Niestety na chwilę obecną do Złotoryi mimo istnienia tam torów koleją się nie dojedzie. Więc pojechałem z Wrocławia pociągiem do Miłkowic (stacja za Legnicą w stronę Chojnowa) i 20 km jechałem do Złotoryi polno-asfaltowymi drogami.
Pesa Elf2 48Wec-034 rusza ze stacji Miłkowice © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-030 mija na biegu stację Miłkowice jako KD Sprinter Nysa © Kuba7033
Teren był odkryty i niestety dziś wiało, więc były momenty, że 15-16 kmh na asfalcie to był maks mojej mocy.

Widok z Miłkowic w kierunku Pogórza Kaczawskiego © Kuba7033

Droga Miłkowice - Studnica © Kuba7033

Polna droga ze Studnicy do Kwiatowa © Kuba7033
Ale można było się posilić jeżynami tuż przy samej aczwórce, mimo sąsiada były smaczne.

Jeżyny koło A4 © Kuba7033

Huta Legnica i A4 widziana z Strupic © Kuba7033

Sudety w chmurach © Kuba7033

Góra i Zamek Grodziec © Kuba7033

Mewy na polu w okolicy Wyskoku © Kuba7033
Dotarłem do Złotoryi. To stare miasto, stolica powiatu. Tutejsza starówka nie wygląda najgorzej. Trochę pozwiedzałem.

Kaczawa w Złotoryi © Kuba7033

Poczta w Złotoryi © Kuba7033

Na starym mieście w Złotoryi I © Kuba7033

Na starym mieście w Złotoryi II © Kuba7033

Kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Złotoryi © Kuba7033

Baszta Kowalska w Złotoryi © Kuba7033
Więc komplet gmin jest, a ja kontynuowałem podróż dalej - w kierunku Jeleniej Góry, plan minimum dojechać do Janowic Wielkich. W tym celu musiałem przejechać przez Pogórze i Góry Kaczawskie. Pierwszy podjazd to Wilcza Góra - punkt widokowy na Złotoryję i nie tylko.

Wilcza Góra © Kuba7033

Widok na Złotoryje widzianą z Wilczej Góry © Kuba7033

Widok na Lubin z Wilczej Góry © Kuba7033
Potem pojechałem w kierunku wsi Gozdno, niestety trochę mnie nawigacja wyprowadziła w pole, ale udało się jakoś dotrzeć do tamtejszych singletracków. Jednego nawet przejechałem, całkiem przyjemne i w miarę łatwe trasy.

W okolicach Wilkowa © Kuba7033

Kapliczka w okolicy Wilkowa © Kuba7033

Widok na Pogórze kaczawskie z Ostrzycą Proboszczowicką z okolic Biegoszowa © Kuba7033

Pagórki w okolicy Gozdna © Kuba7033

Masyw Zawodnej © Kuba7033

Gryka w Masywie Zawodnej © Kuba7033

Na singletracku Gozdno © Kuba7033

Góry Kaczawskie widziane z okolic Gozdna © Kuba7033
Za Gozdnem kierowałem się do Świerzawy. Tu zrobiłem mały postój pod kościołem, bardzo ładnym wg mnie.

Kościół pw. Św. Jana i Katarzyny Aleksandryjskiej w Świerzawie © Kuba7033
Do Świerzawy kiedyś również docierała kolej, ale obecnie widać tylko wieżę ciśnień i budynek dworca. Był okazały jak na tak małą miejscowość.

Pozostałości kolei w Świerzawie © Kuba7033

Dawny dworzec kolejowy w Świerzawie © Kuba7033

Kaczawa w Świerzawie © Kuba7033
Ze Świerzawy ruszyłem do wsi Lubiechowa, gdzie czekała mnie mała mordęga, podjazd z maks 12%, średnio 7,5% przez 3 km. Dało w kość a nie wyglądało tak.

Pałac w Lubiechowej © Kuba7033
Ale nagrodą za każdy podjazd są widoczki.

Z takim widoczkiem na Pogórze Kaczawskie żyje się w Lubiechowej © Kuba7033
A potem zjazd, by zaraz znowu podjeżdżać - na Skopiec wg niektórych źródeł najwyższy szczyt Gór Kaczawskich.

Zjazd do Podgórek © Kuba7033

Krowy w Podgórkach © Kuba7033

Na Skopcu © Kuba7033

Widok ze Skopca w kierunku Wałbrzycha © Kuba7033

Widok z Komarna na Góry Sokole i Karkonosze © Kuba7033
Ze Skopca zjechałem do Komarna i dalej do Janowic WIelkich.

Na Przełęczy Komarnickiej © Kuba7033

Góry Sokole i Karkonosze © Kuba7033
W Janowicach miałem prawie godzinę do pociągu, wiec aby nie marnować czasu pojechałem do Wojanowa doliną Bobru. Bardzo ten fragment Doliny Bobru, jest piękny.

Bóbr w Trzcińsku © Kuba7033

Bóbr w Trzcińsku II © Kuba7033
Koło Wojanowa trwa rozbudowa tunelu kolejowego, tak aby mogły mijać się w nim dwa pociągi. Prace wykonuje PORR, który sprowadził do Polski specjalną maszynę, dzięki czemu w tunelu może odbywać się ruch kolejowy. Gdyby ie to czekałoby pasażerów około 3 letnie odcięcie od kolei między Wrocławiem i Jelenią Górą.

Baza rozbudowy tunelu między Trzcińskiem i Wojanowem © Kuba7033

Nad Bobrem w Wojanowie © Kuba7033
I dotarłem do Wojanowa i tu zakończyłem trasę na kilkanaście minut przed odjazdem mojego pociągu do Wrocławia.

EP07-1026 z IC Pomorzanin mija na biegu stację Wojanów © Kuba7033

Impuls 45We-029 wjeżdża na stację w Wojanowie © Kuba7033
Fajna trasa, komplet gmin z Dolnego Śląska jest, było trochę widoków, kilka nowych miejsc.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
75.25 km
9.30 km teren
03:43 h
20.25 km/h:
Maks. pr.:36.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Okolice Żórawiny
Poniedziałek, 7 sierpnia 2023 · dodano: 27.08.2023 | Komentarze 2
Rano się dzień rowerowy nie zapowiadał, ale popołudniu się rozpogodziło i mogłem korzystać z urlopu. Pojechałem zbierać kwadraty w okolicach Żórawiny. Nie jeżdżę w te rejony za często, bo wymaga to godziny jazdy rowerem w każdą stronę przez miasto.Na początku trasy trafiłem ponownie w ciagu ostatnich tygodni na spalinówkę z db

Class66 66220 opuszcza stację Wrocław Kuźniki i jedzie w kierunku Wrocławia Gądów © Kuba7033
Jechałem około 14, wiec trafiłem również na wyjazd wozów na popołudniowy szczyt

MAN Lion's City G #4628 i #4605 na ul. Bystrzyckiej © Kuba7033
Przez miasto przebrnąłem nawet w miarę przez Oporów i Bielany. W okolicach Ślęzy przypomniałem sobie, ze dziś rano padało.

Kałuże na drodze do Komorowic © Kuba7033
Ten fragmencik na szczęście był jedynym mokrym dziś. Potem już asfalt po płaskopolsce.

Widok w kierunku Żórawiny © Kuba7033

Ślęza koło Komorowic © Kuba7033

Pola w okolicy Żórawiny © Kuba7033

Droga do Turowa © Kuba7033

Krowy w Okrzeszycach © Kuba7033
Były też polne drogi, niestety jedna była ślepa, mimo, ze OSM twierdził inaczej. Musiałem zawrócić, poprawka w OSM naniesiona oczywiście.

W okolicy wsi Jarosławice © Kuba7033
Zajechałem do wioski Prawocin, aby zaliczyć jeden z dzisiejszych kwadratów. Malutka wioska pod Siechnicami, ale urokliwa jak na tutejsze warunki.

EN57-2076 mija wieś Prawocin © Kuba7033

Wieś Prawocin © Kuba7033

Elektrociepłownia Czechnica © Kuba7033
Trafiłem też na ślad dawnej A4 z czasów przedsamochodowych.

Via Regia koło Sulimowa © Kuba7033
Do miasta wróciłem od strony Ołtaszyna, po drodze spotykając Impulsa gnającego do Lichkova.

Impuls 31We-023 w drodze Lichkova mija wieś Mędłów © Kuba7033
Wycieczka w miarę ok, zaskoczyła mnie jakość asfaltó w okolicy Żórawiny, bardzo dobre drogi, ale też niestety kierowcy narwani.
Kategoria po szosach
Dane wyjazdu:
101.96 km
42.80 km teren
05:12 h
19.61 km/h:
Maks. pr.:32.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Z Grębocic do Chojnowa
Piątek, 4 sierpnia 2023 · dodano: 21.08.2023 | Komentarze 2
Rano miałem myśli, czy jest sens jechać na tą trasę, nie zapowiadała się ciekawie, jednak preferuje jazdę w górach, bo jej na co dzień nie mam. A tu zaplanowana trasa w ramach zwiedzania dolnośląskich gmin prawie całkiem płaska. Ale pojechałem i nie żałuję ani trochę. Z pociągu wysiadłem w Grębocicach, stolicy gminy o tej samej nazwie. Stąd po lokalnych asfaltach pojechałem do gminy Pakosław i dalej do Głogowa.
Impuls 31We-020 jako KD Sprinter Tadeusz Zastawnik na stacji Grębocice © Kuba7033

E6ACTadb-043 ciągnie Skode 182 041-4 przez stację Grębocice w kierunku Głogowa © Kuba7033

Krajobraz okolic Grębocic © Kuba7033
To co przykuwało uwagę w tej okolicy to jedyna górka - wał zbiornika odpadów KGHMu Żelazny Most.

Widok na Żelazny Most z okolic Grębocic © Kuba7033

W okolicy wsi Bucze © Kuba7033
Była też grupka żurawi

Żurawie w okolicy Białołęki © Kuba7033
A w Głogowie na wjeździe do miasta trafiłem taką milą sarenkę.

Sarna na opłotkach Głogowa © Kuba7033
Napatoczyły też sie dwa pojazdy kolejowe, WMka i Impuls jadący drugą alternatywną linią do Głogowa z Wrocławia - krótszą odległościowo przez Wołów, ale dłuższą czasowo niż jazda Sprinterem KD przez Legnice, czyli opcję wybraną dziś przeze mnie.

WM15 #268 w Glogowie © Kuba7033

Impuls 31We-001 w Głogowie © Kuba7033
Sam Głogów bardzo mnie zaskoczył. Tutejsza starówka, która została całkowicie zniszczona podczas IIWŚ zaczęto odbudowywać dopiero w 1985 roku, w ciekawym stylu. Nie mój gust, bardziej preferuje zabytki zbudowane w stylu drezdeńskim. Tu taki trochę kicz wyszedł z Lidlem na czele.

Bulwar Nadodrzański w Głogowie © Kuba7033

Odra w Głogowie © Kuba7033

Zamek Książąt Głogowskich w Głogowie © Kuba7033

Głogowska starówka © Kuba7033

Obudowany Kościół Bożego Ciała w Głogowie © Kuba7033

Ruiny Kościoła Św. Mikołaja w Głogowie © Kuba7033

Zabudowa ul. Parafialnej w Głogowie © Kuba7033

Pola w Głogowie © Kuba7033

Lidl w Głogowie © Kuba7033
Jednak miasto ma sporo zieli i ciekawą Aleje Wolności

Przy murach miejskich w Głogowie © Kuba7033

Aleja Wolności w Głogowie © Kuba7033

Fontanna multimedialna w Głogowie © Kuba7033
Wrażenie na mnie za to zrobił budynek liceum, jeśli to miasto wyglądało tak przed wojna to naprawdę szkoda ówczsnej architektury. Jednak jestem zgermanizowany i preferuje inny styl zabudowy.

Liceum w Głogowie © Kuba7033
Z Głogowa wyjechałem przez blokowiska po śmieszkach rowerowych, brr i przez dzielnicę marketów na polną drogę w kierunku Wzgórz Dalkowskich

Kontrast głogowski © Kuba7033
Tu już widoczki przyjemniejsze, nawet głogowska huta się z nimi komponowała. Spotkałem też rodzinkę bocianów podczas posiłku przedpołudniowego.

Widok z Kurowic w kierunku Wzgórz Dalkowskich © Kuba7033

Bocian i Huta Głogów © Kuba7033

Zbliżenie na bociana © Kuba7033

Bociania rodzina z Kłody © Kuba7033

Przed kościołem w Kłodzie © Kuba7033
Wzgórza Dalkowskie pokonałem głownie szosami, to część Wału Trzebnickiego, więc klimaty podobne jak na dobrze mi znanych Wzgórzach Trzebnickich

Droga przez Wzgórza Dalkowskie Witanowice - Gostyń © Kuba7033

Gostyń © Kuba7033
Przeciąłem drogę S3 koło Gaworzyc - kolejnej dziś nowej gminy, do której wjechałem z gminy Żukowice. Z wiaduktu nad S3 widać było dość wyraźnie Karkonosze, a to równo 100 km w linii prostej.

S3 koło Gaworzyc z widokiem na szyb KGHM Jan Wyżykowski © Kuba7033

Widok na Sudety z okolic Gaworzyc © Kuba7033
Urząd Gminy Gaworzyce mieści się pałacu położonym w małym parku.

Urząd gminy w Gaworzycach © Kuba7033
Z Gaworzyc ruszyłem przez las do Przemkowa, po drodze było trochę błota, ale cóż, w końcu to przemkowskie bagno.

W lesie koło Gaworzyc © Kuba7033
Ale droga przez bagno była już sucha i rozgrzana, po drodze spłoszyłem dwie wygrzewające się żmije.

Droga przez Przemkowskie Bagno © Kuba7033

Widok na Przemków © Kuba7033
Za Przemkowem wjechałem w Bory Dolnośląskie, częściowo drogą, którą jechałem w ubiegłym roku, a ale po kilku kilometrach odbiłem z niej w kierunku południowego wschodu. 20 km dzikiego lasu.

W Borach Dolnośląskich I © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich II © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich III © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich IV © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich V © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich VI © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich VII © Kuba7033
Jadąc wypatrzyłem kruka, zatrzymałem się aby zrobić mu zdjęcie. Niestety kruk uciekł, ale obok zobaczyłem, że rusza się jakiś futrzak, szary. Pomyślałem, ze to może borsuk. I to był borsuk, dorodny zwierzak zajadał się chyba jakimiś roślinami. Obserwowałem go z dość daleka, ale udało się zrobić fajne zdjęcie. Pierwszy raz widziałem żywego borsuka w lesie. To spotkanie zrobiło mi urlop.

Futrzak w jagodzinach © Kuba7033

Borsuk z profilu © Kuba7033
Gdy borsuk znikł mi z oczu pojechałem dalej w kierunku wsi Nowa Kuźnia i Modła.

Wrzosy zaczynają kwitnąć © Kuba7033

W Borach Dolnośląskich VIII © Kuba7033

Droga do Nowej Kuźni © Kuba7033

Polna droga z Nowej Kuźni do Modły © Kuba7033
W Modłej kilkunastominutowa przerwa na spotkanie małego szynobusu wracającego z Żar do Legnicy.

SA135-004 na stacji Modła © Kuba7033
Z Modłej polną drogą przez wieś Biskupin i Wzgorze Zgorzel jechałem w kierunku Chojnowa. Po drodze były dość dobre widoki na Sudety. Dość sprintowałem, bo chciałem zdąrzyć na pociąg o 16:25. Udało się.

Młody bocian w Biskupinie pokazuje swoje skrzydła © Kuba7033

Karkonosze widziane ze wzgórza Zgorzel © Kuba7033

Lubin widziany ze wzgórza Zgorzel © Kuba7033

Góra Grodziec widziana ze wzgórza Zgorzel © Kuba7033

LSSE Obszar Krzywa widziany ze wzgórza Zgorzel © Kuba7033

Droga na wzgórzu Zgorzel © Kuba7033
W Chojnowie miałem kilka minut na zwiedzanie miasta i wszedłem na peron na dwie minuty przed odjazdem pociągu do Wrocławia.

Urząd miasta w Chojnowie © Kuba7033

Tkacz i gołąb © Kuba7033

Na rynku w Chojnowie © Kuba7033

Dworzec kolejowy w Chojnowie © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-036 na stacji Chojnów © Kuba7033
Wycieczkę będę miło wspominał, Głogów mnie zaskoczył, borsuk zrobił wielką radochę, zapamiętam również widoki Sudetów ze Wzgórza Zgorzel. I została mi jeszcze jedna dolnośląska gmina do zaliczenia. Następnym razem.
Kategoria po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
137.27 km
23.50 km teren
06:47 h
20.24 km/h:
Maks. pr.:31.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Pólnocno-wschodnie rubieże Województwa Dolnośląskiego
Środa, 2 sierpnia 2023 · dodano: 11.08.2023 | Komentarze 2
Na dzisiejszy dzień urlopowy zaplanowałem sobie wyrypę - trasę 135 km z Cieszkowa do Wrocławia przez Syców. Celem było odwiedzenie gmin Cieszków, Syców, Międzybórz, Dziadowa Kłoda. Do Cieszkowa z Wrocławia dojechałem pociągiem "Barycz" relacji Wrocław - Krotoszyn
Wnętrze Impulsa 45We-024 © Kuba7033
W pociągu mój Kross miał ciekawego towarzysza

Rower z hasłem © Kuba7033
Po drodze mijanka z pociągiem IC Asnyk z Warszawy do Wrocławia

EP08-006 z IC Asnyk na stacji Milicz © Kuba7033
I już w Cieszkowie. Krajobraz tu taki płaskopolski.

Impuls 45We-024 na przystanku Cieszków jako pociąg przyśpieszony KD Barycz © Kuba7033

Krajobraz okolic Cieszkowa © Kuba7033
Samo miasteczko mnie nie urzekło, na ryneczku był kolory karp - można takie spotkać w wielu miejscach krainy Stawów Milickich. Miejsca, które jest promowane w ramach akcji "Parki Narodowe Przyszłości" jako zasługujące na utworzenie Parku Narodowego. Niby Stawy Milickie zostały stworzone przez człowieka, jednak obecnie oprócz hodowli ryb to bardzo ważna ostoja ptaków. Można tu spotkać wszsytkie występujące w Polsce ptaki wodne.

Kolorowy karp w Cieszkowie © Kuba7033
Również w niedalekim Trzebicku, przez które przejeżdżałem w drodze na Stawy Milickie

Kolorowy karp w Trzebicku © Kuba7033

Kanał Godnowski w Nowym Zamku © Kuba7033

Jaskółki w Nowym Zamku © Kuba7033

Barycz koło Nowego Grosziska © Kuba7033
Barycz przekroczona, czas na ptasią część wycieczki. Na początek kompleks Stawno. Nie wrzuciłem wszystkich kadrów, tutaj tylko stać i focić, zwłaszcza w taką pogodę jak dziś. (Byłem tu w poniedziałek na piechotę ale pogoda nie pozwoliła na ciekawe obserwacje). To bogactwo ptactwa jest tu niesamowite.

Łabędzie nieme na stawie Wilczym Dużym © Kuba7033

Czapla i gęsi na stawie Wilczym Dużym © Kuba7033

Ptactwo wodne na Stawie Słonecznym Górnym © Kuba7033

Ptactwo wodne na stawie Słonecznym Górnym II © Kuba7033

Grobla w kompleksie Stawno © Kuba7033

Ptactwo wodne na Stawie Wilczym Małym © Kuba7033

Gęsi i łabędzie z samotną mewą na stawie Grabownica © Kuba7033

Stadko łysek i nie tylko na stawie Grabownica © Kuba7033

Widok na Staw Grabownica © Kuba7033

Wieża w Grabownicy © Kuba7033
Z kompleksu Stawno pojechałem w kierunku stawów w okolicy Krośnic. Tam spotkałem to co tu najciekawsze - Sawy Milickie to największe siedlisko łabędzia krzykliwego w Polsce - spotkałem całe stadko.

Łabędzie krzykliwe i kaczki na Stawie Czarny Las © Kuba7033

Samotny łabędź krzykliwy na Stawie Czarny Las © Kuba7033
Dalej ruszyłem w kierunku Sycowa, trochę leśnymi, ale głównie asfaltowymi drogami.

Gryka i wieś Drożdzięcin © Kuba7033

Las oznaczany do wycinki koło Łazisk © Kuba7033

W Bukowinie Sycowskiej © Kuba7033

DK25 koło Dziesławic © Kuba7033

Kościół w Dziesławicach © Kuba7033

Szosa z Dziesławic w kierunku Sycowa © Kuba7033
I już Syców, choć trochę mi się dłużyło, a to nawet nie połowa drogi na dziś. Zrobiłem tu mały postój na batona i pojechałem dalej.

Dzwonnica i Kościół św. Apostołów Piotra i Pawła w Sycowie © Kuba7033

Kościół Ewangelicki Apostołów Jana i Piotra w Sycowie © Kuba7033

S8 koło Sycowa © Kuba7033
Syców nie ma pasażerskiego połączenia kolejowego od dłuższego czasu - linia 181 ma tego pecha, ze biegnie przez 3 województwa i ciężko dogadać się trzem marszałkom, aby uruchomić przewozy, a jeszcze wymusić na PKP PLK odnowę infrastruktury przystanków, zapomnij Pan. Ale krążą plotki, że KD będą uruchamiać wkrótce autobus z Oleśnicy do Sycowa skomunikowany z koleją w Oleśnicy.

LK181 koło Sycowa © Kuba7033
Za Sycowem jechałem szosami w kierunku gminy Dziadowa Kłoda, a dalej w kierunku Bierutowa.

Widok ze Śliżowa w kierunku na wschód od Sycowa © Kuba7033

W Dziadowej Kłodzie © Kuba7033

Bociany w Radzowicach © Kuba7033

Sarna w okolicy Wabienic © Kuba7033

Droga z Wabienic do Bierutowa © Kuba7033
Do Bierutowa praktycznie wjechałem tylko za znak miejscowości i odbiłem na polną drogę w kierunku wsi Solniki Małe, a następnie Solniki Wielkie. Niestety, część drogi była mocno zarośnięta i trudno przejezdna. Ale lepsza taka droga niż ruchliwa droga wojewódzka.

W kierunku Solnik Małych © Kuba7033

EN57AL-21** między Bierutowem i Solnikami Wielkimi © Kuba7033

Widok w kierunku Bierutowa z Solnik Wielkich © Kuba7033

Widok w kierunku Oleśnicy z Solnik Wielkich © Kuba7033
Za Solnikami dalej zarośniętą drogą dotarłem do wsi Smolna i dalej asfaltem przez Oleśniczkę i Brzezią Łąkę w kierunku Kiełczowa i Wrocławia. Ostanie kilometry były ciężkie, czułem zmęczenie. Ale udało się ostatkiem sił dojechać do domu. Mimo zmęczenia wycieczka dość udana, cieszyły mnie łabędzie krzykliwe, poznałem nowe tereny Dolnego Śląska i zrobiłem najdłuższy dystans na jeden raz - do tej pory były to 132 km, jest 137. rożnica nie duża, ale jest.

Kruki w okolicy Kątnej © Kuba7033

Mercedes O530G #8341 na rynku Psiego Pola © Kuba7033

Mercedes O530G #8331 i Solaris Urbino 12 #5439 na ul. Łużyckiej © Kuba7033
Kategoria po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
92.63 km
22.00 km teren
05:13 h
17.76 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Trzy kraje / tři země / drei Länder
Niedziela, 23 lipca 2023 · dodano: 06.08.2023 | Komentarze 2
Kolejna wycieczka z serii zwiedzania dolnośląskich gmin urozmaicona górskim fragmentem. Z Wrocławia dojechałem po porannych przygodach pociągiem KD Sprinter Szrenica do Piechowic. W Piechowicach znowu napotkałem problem - nie mogłem załadować trasy w nawigacji rowerowej, na szczęście reset komputerka pomógł i mogłem spokojnie ruszać dalej. Bez nawigacji byłoby ciężko, bo papierowa mapa nie obejmowała całości trasy.
Pesa Elf2 48Wec-029 jako KD Sprinter Szrenica na stacji Piechowice © Kuba7033
Ruszyłem w kierunku Górzyńca i dalej Rozdroża Izerskiego. Asfaltem przez Piechowice, a potem leśnym duktem, cały czas łagodnie w górę.

Widok z Piechowic na Górzyniec © Kuba7033

Droga z Piechowic do Rozdroża Izerskiego © Kuba7033
W Izerach na Rozdrożu Izerskim osiągnąłem dzisiejsze Cima Coppi i zacząłem zjazd w kierunku Świeradowa Zdroju.

Dzisiejsze Cima Coppi i naparstnice © Kuba7033

Widok na Świeradów ze zbocza Łagodnej © Kuba7033
W Świeradowie przejazd przez teren uzdrowiska i krótki odpoczynek w Parku Zdrojowym

W Świeradowie Zdrój © Kuba7033
I dalej w kierunku Czech, do Czech wjechałem na przejściu granicznym w Czerniawie.

Widok na Czerniawe © Kuba7033

Przejście graniczne w Czerniawie © Kuba7033
Następny punkt to Nove Mesto pod Smrkiem, dawno mnie tu nie było - rynek przechodzi renowacje - Czesi uczą się betonozy od sąsiadów z północy.

Na rynku w Novym Mescie pod Smrkiem © Kuba7033

Czeskie autobusy © Kuba7033

Mniej reprezentacyjna ulica w Nowym Mescie pod Smrkiem © Kuba7033
Uciekłem z miasteczka, za Novym Mestem widoki były już ciekawsze. dalej udałem się bocznymi drogami i następnie leśnym asfaltem wzdłuż polskiej granicy do Zawidowa.

Widok na Smrk i Stóg Izerski © Kuba7033

Widok na Góry Izerskie w okolicy Hejnic © Kuba7033

Droga w kierunku Hornich Rasnic przez las © Kuba7033

Droga w kierunku Hornich Rasnic przez pole © Kuba7033

Horni Rasnice © Kuba7033

Do przysłupowy w Hornich Rasnicach © Kuba7033

Widok z okolic Dolni Oldris w kierunku Zgorzelca © Kuba7033

Widok z okolic Dolni Oldris w kierunku Zgorzelca na zoomie © Kuba7033
Granice przekroczyłem kompletnie jako zieloną na mało widocznej polnej drodze. dalej przez pastwisko krów wjechałem na szosę we wsi Miedziana

Zielona granica koło Dolni Oldris © Kuba7033

Krowa w Miedzianej © Kuba7033
Zawsze mnie bawi spotkanie Minionków w jakiejś formie, nie wiem dlaczego.

Minionki w Miedzianej © Kuba7033
Z Miedzianej jechałem szosą do Zawidowa - pierwszej dziś nowej gminy. Po drodze były widoczki na Izery, Góry Łużyckie i ogólnie Łużyce po polskiej i niemieckiej stronie

Zjazd do Miedzianej © Kuba7033

Widok na Łużyce z drogi Miedziana - Stary Zawidów © Kuba7033

Wjazd do Starego Zawidowa © Kuba7033
Sam Zawidów to małe miasteczko, zapuszczone mocno na obrzeżach, jedynie rynek wygląda dość przyzwoicie, nawet są dorodne drzewa, w cieniu których zjadłem banana w ramach krótkiej przerwy.

Uliczka w Zawidowie © Kuba7033

Na rynku w Zawidowie © Kuba7033
Z Zawidowa znów wjechałem po raz drugi dziś do Czech

Przejście graniczne w Zawidowie © Kuba7033
W Czechach przez delikatne odludzie i dwie wioski kierowałem się ponownie w stronę Polski

Widok na kościół w Zawidowie z Czech © Kuba7033

Czapla w Czechach © Kuba7033

Widok na Dolinę Nysy Łużyckiej z Cernousy © Kuba7033

Aleja Lipowa w Cernousy © Kuba7033

Avie A31 w Filipovce © Kuba7033

Widok na Góry Izerskie z okolic Andelki © Kuba7033
Do Polski wjechałem za wsią Andelka i znalazłem się w kolejnej nowej gminie - Bogatynia. Gminę Bogatynie przeciąłem prostą drogą do Krzewiny Zgorzeleckiej.

Kościół w Krzewinie Zgorzeleckiej na tle niemieckiego krajobrazu © Kuba7033

Jeszted z okolic Lutogniewic © Kuba7033
W Krzewinie Zgorzeleckiej znajduje się ciekawa stacja kolejowa - leży w Polsce, jest tu realizowany ruch towarowy do kopalni i elektrowni w Turowie, a pasażerski tylko do Goerlitz i Zittau niemieckimi pociągami. Polskiego ruchu pasażerskiego brak. Stacja służy głównie mieszkańcom sąsiedniego Ostritz do którego dojść można kładką na Nysie Łużyckiej

Na stacji w Krzewinie Zgorzeleckiej © Kuba7033

Kładka graniczna na Nysie Łużyckiej w Krzewinie Zgorzeleckiej © Kuba7033
Ja kładkę przejechałem i znalazłem się w Saksoni. Zrobiłem krótką rundkę po Ostritz, ale miasteczko, a zwłaszcza kolejny betonowy rynek mnie nie urzekło.

Nysa Łużycka w okolicy Krzewiny Zgorzeleckiej © Kuba7033

Na rynku w Ostritz © Kuba7033

Uliczka w Ostritz © Kuba7033
Z Ostritz ruszyłem ścieżką rowerową wzdłuż Nysy Łużyckiej do Goerlitz, by tam przejechać ponownie na polską stronę Nysy Łużyckiej

Łąka nad Nysą Łużycką z bocianim motywem © Kuba7033

Zbliżenie na bociana © Kuba7033

Dwie czaple nad Nysą Łużycką © Kuba7033

Nikolaikirche w Leuba © Kuba7033

Nysa Łużycka koło Leuba © Kuba7033
Po drodze mijałem dawną kopalnię węgla brunatnego, dziś już zalana wodą. W pobliżu stoi jedna ze starych użytkowanych tu koparek.

Koparka SRS 1200 koło Hagenwerder © Kuba7033
I tak dotarłem do Goerlitz

Mosty Kolejowy nad Nysą Łużycką © Kuba7033

Obermuehle nad Nysą Łużycką © Kuba7033

Widok na Polskę z Goerlitz © Kuba7033
I koniec wycieczki na stacji Zgorzelec. Dojechałem kilkanaście minut przed odjazdem pociągu do Węglińca.

Siemens Desiro 642 813 i 642 315 w Zgorzelcu © Kuba7033

Impuls 45We-021 na stacji Zgorzelec © Kuba7033
Na szczęście mimo problemów taborowych w lubuskim Polregio pociąg o 15:13 nie był odowłany, lecz obsługiwany przez słynne lubuskie żelazko. Na wejsciu do tego cudaka zostałem poinformowany, ze co ja sobie myślę o te poprzez jechać pociągiem z rowerem, ze to nie ta pora (oczywiście w rozkładzie jest informacja, że pociąg przystosowany do przewozu rowerów). Zostałem na szczęście zabrany, lecz nie mogłem postawić roweru w miejscu przystosowanym do tego, ale w drzwiach - nie mogłem tego pojąc, to niebezpiecznie rozwiązanie, ale cóż. Lubuskie Polregio to stan umysłu który znałem tylko z opowieści, teraz tego doświadczyłem.

SA105-101 w kontraście do potężnego Impulsa 45We-021 na stacji Zgorzelec © Kuba7033
Żelazkiem dojechałem do Węglińca, gdzie przesiadłem się na pociąg relacji Lubań Śląski - Wrocław Główny.

Pesa Elf2 48Wec-034 na stacji Węgliniec © Kuba7033

ET22-1167 na stacji w Węglińcu © Kuba7033
Był to nówka Elf2, na szczęście na Dolnym Śląsku problemy braku pociągów elektrycznych zostały obecnie rozwiązane, na linii z Wrocławia w kierunku Lubania i Zgorzelca jeżdżą tylko pięcioczłony, ale przy tym popycie wkrótce może to być za mało.
W Węglińcu również natknąłem się na wojskowe transporty - 3 składy nowego sprzętu.

Pesa Elf2 48Wec-032 oraz Siemens Vectron 6193 369 na stacji Węgliniec © Kuba7033
Wycieczka bardzo fajne, trochę szkoda, że mało w Izerach pokręciłem, ale plan był bardziej dystansowy i krajoznawczy na dziś. Dwie nowe gminy odwiedzone.
Kategoria góry, po szosach, przyroda
Dane wyjazdu:
100.76 km
17.50 km teren
05:03 h
19.95 km/h:
Maks. pr.:37.50 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Lipcowa setka na południe od A4
Niedziela, 16 lipca 2023 · dodano: 23.07.2023 | Komentarze 2
Na trasę lipcowej setki wybrałem okolice na południe od wrocławskiego odcinka A4, trasa urozmaicona była kilkoma nowymi miejscami. W kilku miejscach byłem też już ostatnio kilka lat temu. Początek to wyjazd z Wrocławia przez Żerniki i Jerzmanowo do Samotworu i dalej do Kątów Wrocławskich. Po drodze kilka zwierzakowych spotkań w tym lisa, który uciekł mi z kadru
Żernickie pola o poranku © Kuba7033

Zając w okolicy Samotworu © Kuba7033

Bociany w Skałce © Kuba7033

Drugie gniazdo bociana ze Skałki © Kuba7033

Słoneczniki koło Romnowa © Kuba7033

Sarna na skraju nadbystrzyckiego lasu © Kuba7033

Masyw Ślęży z pespektywy pól w okolicy Wszemiłowic © Kuba7033

Impuls 45We-027 koło Wszemiłowic © Kuba7033
Z Kątów pojechałem do Nowej Wsi Kąckiej. Spotkałem młodego bociana w gnieździe, jak kiedyś wspominałem bocian tu pojawił się w tym roku bardzo późno, ciekawe, czy młody zdąży dorosnąć do wylotu na południe, czasu mało.

Młody bocian w Nowej Wsi Kąckiej © Kuba7033
W Nowej Wsi jest pomnik poległych w I WŚ -zaczęto oczyszczać niemieckie napisy.

Pomnik poległych w I WŚ w Nowej Wsi Kąckiej © Kuba7033
Dziwne w tej okolicy nie spotkać zajączka.

Zając koło Nowej Wsi Kąckiej © Kuba7033
Potem pojechałem do wsi Stróża i skręciłem na nową dla mnie drogę w kierunku torów linii 274 i dalej do Milina - dobry skrót, ale trochę zarośnięte polne drogi. Ale był zając, więc jest ok.

Pesa Elf2 48Wec-025 na mija wieś Stróża © Kuba7033

Gąsiorek i olbrzymia Ślęża © Kuba7033

Masyw Ślęży i wieś Milin © Kuba7033

Sarna koło Milina © Kuba7033

Zając koło Milina © Kuba7033
Z Milina pojechałem przez Kamionną do Zachowic asfaltem, by tam skręcić w polne drogi do Krobielowic. Już raz próbowałem jechać od Krobielowic do Zachowic, ale pobłądziłem. Dziś już bez problemów trafiłem.

Kaczki w Krobielowicach © Kuba7033
Z Krobielowic przez Wojtkowice ruszyłem na Małuszów również nowym polnym skrótem, dalej do Krzyżowic i na Kobierzyce.

Osły w Krzyżowicach © Kuba7033

Szosa do Królikowic © Kuba7033
W piątek miało miejsce wypadek śmiertelny na przejeździ kolejowym w okolicy Bielan Wrocławskich, w skutek wypadku szynobus wykoleił się i uszkodził torowisko, przez cały weekend linia z Wrocławia do Sobótki była częściowo zamknięta i działała KKA.

Impuls 36Weh-017 na stacji Kobierzyce © Kuba7033

SM42-2508 i SM42-???? na stacji Kobierzyce © Kuba7033

Mercedes O530U w Kobierzycach © Kuba7033

MAN Lion's City LE U i Irisbus Iliade w Kobierzycach © Kuba7033
Z Kobierzyc pojechałem na około przez Wilczków do Magnic (najkrótsza droga to krajówka, ale to droga samobójców)

Droga z Pełczyc do Wilczkowa © Kuba7033
W Magnicach znajduje się aleja Topoli, charakterystyczny punkt na DK8, aleja prowadzi do pałacu.

Aleja Topolowa koło Magnic © Kuba7033

Pałac w Magnicach © Kuba7033
Z Magnic pojechałem do Domasławia - wieś z brzydką współczesną zabudową chowu klatkowego owianego prestiżem, ale z niektórych miejsc jeszcze ma urok wsi.

Widok na Domasław © Kuba7033
Kawałek za Domasławiem natrafiłem na dziwny drogowskaz

Wskazuje drogę na zakaz wjazdu? © Kuba7033
A w okolicy Tyńca Małego spotkałem dwie sarny.

Sarna na zaoranym polu © Kuba7033

Sarna na ściernisku © Kuba7033
Z Tyńca wróciłem przez Pietrzykowice i Smolec do Wrocławia. W Smolcu zaczął kropić deszcz, radar pokazywał, ze nie dam rady uciec przed deszczem i ostatnie 10 km będę jechał w deszczu. Na szczęście miejska wyspa ciepła pokonał wodę i deszcze zatrzymał się tradycyjnie na linii autostrady A8. A ja suchy wróciłem do domu.

Newag Dragon E6ACTa-028 na stacji Wrocław Kuźniki © Kuba7033

Solaris Urbino 12 #2018 na ul. Lotniczej © Kuba7033
Kategoria bociany, Dolina Bystrzycy, po szosach, przyroda