Info

Więcej o mnie.














Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2025, Sierpień5 - 15
- 2025, Lipiec41 - 76
- 2025, Czerwiec36 - 96
- 2025, Maj41 - 94
- 2025, Kwiecień37 - 69
- 2025, Marzec45 - 111
- 2025, Luty29 - 87
- 2025, Styczeń27 - 54
- 2024, Grudzień30 - 86
- 2024, Listopad24 - 42
- 2024, Październik30 - 55
- 2024, Wrzesień19 - 27
- 2024, Sierpień33 - 67
- 2024, Lipiec50 - 94
- 2024, Czerwiec38 - 89
- 2024, Maj30 - 64
- 2024, Kwiecień24 - 69
- 2024, Marzec29 - 62
- 2024, Luty31 - 50
- 2024, Styczeń25 - 40
- 2023, Grudzień23 - 32
- 2023, Listopad26 - 36
- 2023, Październik21 - 24
- 2023, Wrzesień20 - 22
- 2023, Sierpień38 - 46
- 2023, Lipiec62 - 68
- 2023, Czerwiec59 - 65
- 2023, Maj48 - 50
- 2023, Kwiecień32 - 50
- 2023, Marzec27 - 39
- 2023, Luty17 - 17
- 2023, Styczeń28 - 23
- 2022, Grudzień35 - 11
- 2022, Listopad24 - 29
- 2022, Październik28 - 40
- 2022, Wrzesień28 - 39
- 2022, Sierpień28 - 34
- 2022, Lipiec28 - 46
- 2022, Czerwiec31 - 50
- 2022, Maj31 - 55
- 2022, Kwiecień23 - 46
- 2022, Marzec32 - 49
- 2022, Luty24 - 33
- 2022, Styczeń20 - 20
- 2021, Grudzień25 - 26
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik25 - 29
- 2021, Wrzesień32 - 27
- 2021, Sierpień28 - 27
- 2021, Lipiec37 - 39
- 2021, Czerwiec32 - 33
- 2021, Maj31 - 46
- 2021, Kwiecień26 - 30
- 2021, Marzec28 - 21
- 2021, Luty22 - 12
- 2021, Styczeń24 - 13
- 2020, Grudzień29 - 25
- 2020, Listopad22 - 32
- 2020, Październik29 - 14
- 2020, Wrzesień32 - 8
- 2020, Sierpień33 - 1
- 2020, Lipiec29 - 9
- 2020, Czerwiec27 - 7
- 2020, Maj26 - 9
- 2020, Kwiecień17 - 14
- 2020, Marzec25 - 10
- 2020, Luty29 - 2
- 2020, Styczeń24 - 3
- 2019, Grudzień31 - 2
- 2019, Listopad25 - 5
- 2019, Październik38 - 11
- 2019, Wrzesień33 - 8
- 2019, Sierpień23 - 3
- 2019, Lipiec23 - 7
- 2019, Czerwiec34 - 0
- 2019, Maj39 - 17
- 2019, Kwiecień35 - 0
- 2019, Marzec35 - 2
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń30 - 0
- 2018, Grudzień31 - 0
- 2018, Listopad33 - 0
- 2018, Październik26 - 0
- 2018, Wrzesień33 - 1
- 2018, Sierpień27 - 0
- 2018, Lipiec45 - 0
- 2018, Czerwiec43 - 2
- 2018, Maj35 - 0
- 2018, Kwiecień34 - 0
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty5 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień23 - 2
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik30 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień37 - 0
- 2017, Lipiec28 - 0
- 2017, Czerwiec39 - 0
- 2017, Maj47 - 0
- 2017, Kwiecień35 - 0
- 2017, Marzec25 - 0
- 2017, Luty18 - 0
- 2017, Styczeń35 - 0
- 2016, Grudzień35 - 2
- 2016, Listopad36 - 0
- 2016, Październik37 - 0
- 2016, Wrzesień33 - 0
- 2016, Sierpień22 - 1
- 2016, Lipiec40 - 0
- 2016, Czerwiec40 - 0
- 2016, Maj40 - 0
- 2016, Kwiecień37 - 0
- 2016, Marzec26 - 0
- 2016, Luty25 - 1
- 2016, Styczeń26 - 6
- 2015, Grudzień28 - 1
- 2015, Listopad25 - 6
- 2015, Październik33 - 1
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec34 - 3
- 2015, Czerwiec34 - 0
- 2015, Maj35 - 8
- 2015, Kwiecień29 - 7
- 2015, Marzec26 - 1
- 2015, Luty22 - 3
- 2015, Styczeń27 - 2
- 2014, Grudzień22 - 1
- 2014, Listopad21 - 1
- 2014, Październik17 - 2
- 2014, Wrzesień32 - 4
- 2014, Sierpień31 - 2
- 2014, Lipiec14 - 1
- 2014, Czerwiec17 - 3
- 2014, Maj8 - 0
- 2014, Kwiecień10 - 2
- 2014, Marzec13 - 3
- 2014, Luty17 - 2
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 5
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik18 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 1
- 2013, Sierpień27 - 0
- 2013, Lipiec15 - 1
- 2013, Czerwiec13 - 8
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień18 - 5
- 2013, Marzec7 - 5
- 2013, Luty6 - 0
- 2013, Styczeń4 - 0
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad7 - 2
- 2012, Październik22 - 1
- 2012, Wrzesień4 - 3
- 2012, Sierpień20 - 2
- 2012, Lipiec21 - 4
- 2012, Czerwiec25 - 3
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 3
- 2012, Marzec14 - 5
- 2012, Luty5 - 0
- 2012, Styczeń5 - 2
- 2011, Grudzień4 - 3
- 2011, Listopad10 - 2
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 0
Dane wyjazdu:
82.59 km
18.00 km teren
06:05 h
13.58 km/h:
Maks. pr.:39.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kross Level A2 2011
Czeskie Karkonosze
Środa, 23 lipca 2025 · dodano: 23.08.2025 | Komentarze 1
Od czerwca do Karpacza wróciły pociągi po 25 latach przerwy. Wykorzystałem to, aby zrobić sobie górską rowerową wyrypę. Plan był ambitny - z Karpacza na Okraj, potem na Modre Sedlo i na koniec wrócić do Polski przez Przełęcz Karkonoską zjechać do Jeleniej Góry - ponad 80 kilometrów i 2500 m w pionie. Drogi szutrowe i asfaltowe. Plan mogła mi pokrzyżować oprócz kondycji pogoda, prognozy były niepewne, ale zaryzykowałem i zdecydowałem się realizować trasę.Mój pierwszy kadr kolejowy z Karpacza na początek:

Pesa SA134-003 na stacji Karpacz © Kuba7033
I w drogę na Okraj. Z Karpacza przez Ścięgny, dalej Żółta drogą do szosy na Okraj.

Widok z okolic wsi Ścięgny na Kotlinę Jeleniogórską © Kuba7033

Żółta Droga na Okraj © Kuba7033

Widok na Góry Kaczawskie i Rudawy z drogi na Okraj © Kuba7033

Naparstnice przy drodze na Okraj © Kuba7033
I witamy w Czechach. Na Okraju zmiana pogody, po polskiej stronie słonecznie, a tu po deszczu z ponurymi chmurami w powietrzu. Typowa cyrkulacja powietrza w Sudetach.

Na przełęczy Okraj © Kuba7033

Iveco Crossway na przełęczy Okraj © Kuba7033
Bardzo lubię architekturę czeską na Okraju. A dziś po raz pierwszy miałem okazję zjechać tu w dół przez Małą Upę w kierunku Pecu. Jest ładnie.

Horni Mala Upa i Śnieżka w tle © Kuba7033

Dolina Cernej Vody © Kuba7033

Architektura w Malej Upie I © Kuba7033

Architektura w Malej Upie II © Kuba7033

Architektura w Malej Upie III © Kuba7033

Iveco Crossway przy Spalonym Młynie © Kuba7033

Widok na Dolinę Upy i wieś Velka Upa © Kuba7033

Droga ponad Velką Upą © Kuba7033
Sam Pec pod Snieżką też przyjemny, myślę, że jeszcze tu wrócę.

Pec pod Śnieżką I © Kuba7033

Pec pod Śnieżką II © Kuba7033

Pec pod Śnieżką III © Kuba7033

Iveco Crossway i SOR CN12 w Pecu pod Śnieżką © Kuba7033
Z Pecu startował podjazd dnia - na Modre Sedlo, najwyższy punkt Karkonoszy oraz całych Sudetów osiągalny legalnie całorocznie rowerem - 1525 mnpm. Sam podjazd to asfaltowa droga różnej jakości o średnim nachyleniu 10,5%, ale są tez fragmenty rzędu 14-17% tak wiec kilka metrów tez rowerem nie jechałem, a prowadziłem. łatwo nie było.

Pec pod Śnieżką IV © Kuba7033

Podjazd na Modre Sedlo - najstromsza część © Kuba7033

Podjazd na Modre Sedlo - okolice Vyrovki © Kuba7033
Pogoda w górnych partiach Karkonoszy również nie dopisywała, ale za to był klimat mroku i walki z samym sobą. Nie ma co ukrywać, ze ze względu na moje ostatnie rodzinne przeżycia była to tez smutna wycieczka dla mnie. Moja śp Mama tak ja kochała Karkonosze i tez mieliśmy plany na wspólne wędrówki w tym roku po karkonoskich szlakach. Niestety, plany będę realizował bez Niej.

We mgle na Zboczu Lucni Hory © Kuba7033
W końcu z mgły wyłoniła się Lucni Bouda, schronisko, gdzie do nie dawna można było zjeść świetne świeże jagodzianki. Co oczywiście nie raz z mamą robiłem. A dziś schronisko dostępne tylko dla nocujących, mamy nie ma tu już. Tylko wspomnienia. Ale może czeski KPN dogada się z dzierżawcą schroniska i zostanie ono ponownie otwarte dla wędrowców.

Widok z Modrego Sedla na Lucni Bouda © Kuba7033
Pod schroniskiem zrobiłem dłuższą przerwę na jedzenie moich zapasów i ruszyłem w drogę powrotną na Modre Sedlo.

Równia pod Śnieżką i Śnieżka we mgle widziane z Lucni Boudy © Kuba7033
Na Modrym Sedle postój pod kapliczką ofiar gór - czeskich. Polski symboliczny cmentarz znajduj się nieopodal stąd w Kotle Łomniczki

Kapliczka ku pamięci ofiar gór © Kuba7033
Na zjeździe mgła się podniosła i mogłem zobaczyć skąd przyjechałem. Po drodze zatrzymała mnie tez dwójka polskich rowerzystów na ebikach, którzy szukali drogi do Pecu. Mieli tylko mapę w telefonie i byli trochę zdziwieni, że mapa pokazuje im drogi do celu, które w rzeczywistości sa oznakowane zakazem ruchu rowerów. No tak, w końcu to park narodowy. W Karkonoszach wolno poruszać się rowerem tylko po szlakach rowerowych, a ich google tego nie uwzględniał. Zaskoczyli się, gdy wyjąłem papierową mapę i wytłumaczyłem im wszystko co i jak, którędy dotrzeć do Pecu (to u mnie normalka, że ludzie biorą mnie za przewodnika górskiego i tubylca w każdych górach, po których wędruje lub jeżdżę, a ja tylko czytam mapę i wszystko wiem co i jak - to dzięki mojej mamie, mam to wyssane z mlekiem). Stwierdzili, ze chyba tez musza sobie "analogową" mapę kupić. Dla mnie to oczywiste, ze w górach papierowa mapa jest niezstąpiona. Ale najbardziej ich zaskoczyło co ja tu robię, tzn., ze dotarłem tu z Karpacza, mam 40 km za sobą, 1700 m w pionie i jadę do Jeleniej Gry przez Spindlerovy Młyn. Myśleli, ze to na dwa dni. A ja szczerze odpowiedziałem, ze nie, za jakieś 4 godziny mam pociąg z Jeleniej do Wrocławia. Gdy to usłyszeli, pożegnali mnie szybo mówiąc to przepraszamy, nie trzymamy, bo nie zdążysz.

Widok na dolinę rogi Certovy Schody - podjazdu na Modre Sedlo © Kuba7033
No to pojechałem dalej, zjazd do Strazne, z widokami na dwie góry z nadajnikami.

Widok na Karkonoskie przedgórze po czeskiej stronie z okolic Dvorskiej Boudy © Kuba7033

Jested widziany ze zjazdu do Strazne © Kuba7033

Stara Szkoła w Strazne © Kuba7033

Widok z Strazne w kierunku Cernej Hory © Kuba7033
A potem już powiedzmy, ze prosta droga do Spindlerovego Młyna. Było tez trochę pod górkę, ale na szczęście tej ściany ze zdjęcia poniżej nie musiałem już podjeżdżać.

Leśna droga z Strazne do Spindlerovego Mlyna © Kuba7033

Zjazd do Spindlerovego Mlyna © Kuba7033

Obrzeża Spindlerovego Mlyna © Kuba7033
W Spindlerovym Młynie postój na Łabą i pożywienie się czeskim lodem. Za chwilę ostatni dziś poważny podjazd - Przełęcz Karkonoska.

Nad Łabą w Spindlerovym Młynie © Kuba7033

Szrenica widziana z Spindlerovego Młyna © Kuba7033

Podjazd na Przełęcz Karkonoską i przypomnienie © Kuba7033

Na Przełęczy Karkonoskiej I © Kuba7033

Na Przełęczy Karkonoskiej II © Kuba7033
O dziwo na przełęcz wjechałem bez kłopotu, dobijając do prawie 2500 m w pionie dziś.

Na Przełęczy Karkonoskiej III © Kuba7033
Teraz paciorek, aby się nie zabić na polskiej drodze na Karkonoską - dziura na dziurze, wyboje. Ostrożnie zjechałem do Przesieki.

Widok z Przełęczy Karkonoskiej w kierunku Kotliny Jeleniogórskiej © Kuba7033

Polska droga na Przełęcz Karkonoską © Kuba7033

Łąka w Przesiece © Kuba7033
Z Przesieki przez las do Jagniątkowa i dalej w dół asfaltem do stacji Jelenia Góra Sobieszów.

Chojnik widziany z Jagniątkowa © Kuba7033

Yutong E12LF #871 na ul. Cieplickiej © Kuba7033
Na stację dotarłem na 30 min przed pociągiem do Wrocławia. Załapałem się jeszcze na spotkanie IC Orzeszkowa ze słynnym w kolejarskim świecie wagonem sypialnym podróżującym na pusto ze Szklarskiej do Warszawy i z powrotem, by następnie ponownie ze Szklarskiej już jako wagon dostępny dla pasażerów wrócić do Warszawy z pociągiem IC Karkonosze.

EP07-1037 z IC Orzeszkowa mija stację Jelenia Góra Sobieszów © Kuba7033

Pesa Elf2 48Wec-040 wjeżdża na stację Jelenia Góra Sobieszów © Kuba7033
Udana wycieczka, mimo chwilowych pogodowych nieprzychylności, setek smutnych momentów związanych z moimi rodzinnymi wspomnieniami z Karkonoszy. Cieszę się, ze podołałem tej trasie, bo nigdy nie zrobiłem ponad 2500 m w pionie na jeden raz.
Kategoria góry, po szosach
Komentarze
Kolzwer205 | 23:27 sobota, 23 sierpnia 2025 | linkuj
Gratulacje, konkretny górski dystans, jest też na co popatrzeć - świetna fotorelacja!
Komentuj